„Takie samo zjawisko, jak we wszystkich urzędach”. Sakiewicz o korupcji w sądach i reprywatyzacji

- Trzeba pamiętać, że nie byłoby całej sprawy dzikiej reprywatyzacji, czy po prostu złodziejskiej reprywatyzacji, bez ogromnej korupcji w sądach - ocenił w rozmowie z Michałem Rachoniem w "Minęła 20" na antenie TVP Info redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz.

Zrzut ekranu z TVP Info

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił we wtorek decyzję komisji weryfikacyjnej ws. nieruchomości przy stołecznej ul. Nabielaka 9, gdzie mieszkała znana działaczka lokatorska Jolanta Brzeska. Skargę na decyzję komisji złożył m.in. handlarz roszczeń Marek M., który jest jednym z beneficjentów decyzji reprywatyzacyjnej w tej sprawie.

W rozprawie wzięli udział mieszkańcy, a także przedstawiciele organizacji społecznych, m.in. Jan Śpiewak, lider stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa, które zostało dopuszczone do postępowania jako strona. W czasie odczytywania uzasadnienia wyroku część osób, w tym córka Jolanty Brzeskiej, opuściła salę sądową na znak protestu. Wówczas sędzia... wybuchnął śmiechem.

Nie znam ani tego pana sędziego, który miał jakiś problem z emocjami na sali, ani nie do końca wiem, jak ta procedura została przeprowadzona i jak wyglądała - ale trzeba pamiętać, że nie byłoby całej sprawy dzikiej reprywatyzacji, czy po prostu złodziejskiej reprywatyzacji, bez ogromnej korupcji w sądach

- mówił w "Minęła 20" Tomasz Sakiewicz.

Zdaniem redaktora "dopełnieniem fatalnych decyzji warszawskich urzędników były fatalne decyzje sędziów".

Już bardzo wiele osób aresztowano czy postawiono zarzuty za łapówki przy tych decyzjach. Jest problem, jak udowodnić to w przypadku sądów, bo tam jest dużo trudniej. Nie wierzę w to, że absurdalne decyzje w sądach zapadały wyłącznie dlatego, że sędziowie nie znali prawa, że byli pod wrażeniem decyzji ratusza. Korupcja w sądach jest takim samym zjawiskiem, jak we wszystkich urzędach, a sądów nikt nie rozliczył

- doda.

W ocenie Tomasza Sakiewicza "trzeba zrozumieć, co rządzi Warszawą - rządzą nią duże sitwy, dużo silniejsze niż jakiś tam Paweł Rabiej, który pewnie jest przykrywką - może nawet nieświadomą - dla układów gangsterskich, która rządziły tym miastem od zawsze, a na pewno od wielu lat z drobnymi przerwami".

Co on może zrobić? Może tylko zaakceptować to, co mu każą zrobić. Efekt jest taki, że Warszawa wydaje ciężkie pieniądze, żeby pokrzywdzić siebie i zwykłych ludzi. Warszawiacy mają syndrom sztokholmski i głosują na tych ludzi. Wydaje mi się, że układy mafijne, gangsterskie które kreują władzę w Warszawie i wpływają na Polskę, są tak silne, że żaden prezydent Warszawy nie podskoczy

- wskazał redaktor.

 

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

#reprywatyzacja #Warszawa #Tomasz Sakiewicz #sąd

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo