Makabryczne odkrycie. Skąd była ciężarówka?

/ Zdjęcie ilustracyjne / By Graham Richardson from Plymouth, England - Devon & Cornwall Police WA09HPZUploaded by oxyman, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10670992

  

- Brytyjska policja sądzi, że ciężarówka, w której w nocy znaleziono zwłoki 39 osób, przypłynęła na terytorium Wielkiej Brytanii promem z portu Zeebrugge w Belgii do Purfleet w południowo-wschodniej Anglii - poinformowano w oświadczeniu.

Według policji prom przybił do angielskiego portu dzisiaj ok. godz. 0:30 miejscowego czasu (1:30 czasu polskiego), a ok. 1:05 ciężarówka opuściła port. Purfleet znajduje się w niewielkiej odległości od parku przemysłowego Waterglade Industrial Estate, dokąd krótko przed godz. 1:40 policja została wezwana po odkryciu w kontenerze ciężarówki zwłok 39 osób.

Wcześniej wysuwano podejrzenia, że ciężarówka dotarła na terytorium Wielkiej Brytanii przez Holyhead w północnej Walii, która jest ważnym portem przeładunkowym w handlu z Irlandią. Podejrzenie to było zapewne spowodowane tym, że kierowca ciężarówki - zatrzymany w związku z podejrzeniem o morderstwo - pochodzi z Irlandii Północnej. Zwracano jednak uwagę, że wjeżdżanie z kontynentalnej części Europy do Wielkiej Brytanii przez port w Walii jest nielogicznym wydłużaniem trasy.

Natomiast władze Bułgarii potwierdziły wcześniejsze spekulacje, że ciężarówka miała numery rejestracyjne tego kraju. Bułgarskie radio publiczne podało też, że pojazd zarejestrowano w administracji drogowej w Warnie 19 czerwca 2017 roku, a dwa dni później opuścił on terytorium Bułgarii i od tego czasu tam nie wrócił.

Przed południem policja w hrabstwie Essex poinformowała, że wśród ofiar jest 38 osób dorosłych i jeden nastolatek. Nie wiadomo, jakiej byli narodowości, a policja zastrzegła, że ich identyfikacja może potrwać długo. Teren parku przemysłowego został otoczony policyjnym kordonem.

Najtragiczniejsze tego typu zdarzenie w historii Wielkiej Brytanii miało miejsce w czerwcu 2000 roku, gdy w porcie w Dover w kontenerze ciężarówki znaleziono ciała 58 chińskich nielegalnych imigrantów, którzy zmarli wskutek braku powietrza; dwie osoby przeżyły. Rok później holenderski kierowca ciężarówki został skazany na 14 lat więzienia za udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się przemytem ludzi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Porywy wiatru, nieprzetarte szlaki i zła widoczność. Ratownicy odradzają wyjść w Tatry i Bieszczady

/ fot. Aleksander Mimier

  

Silny wiatr w nocy z niedzieli na poniedziałek przyniósł w Tatrach i na Podhalu opady śniegu; powalał drzewa. Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego odradzają dziś wszelkich wyjść w góry. W Bieszczadach obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego; niektóre szlaki nie są przetarte.

Wysokogórskiego Obserwatorium Meteorologicznego IMGW na Kasprowym Wierchu w nocy odnotowało podmuchy wiatru osiągające w porywach ponad 150 km na godzinę - powiedział dyżurny obserwator. Rano wiatr zdecydowanie osłabł, a porywy osiągają na szczycie prędkość ponad 70 km na godzinę. W górach panuje zamieć śnieżna.

W Tatrach panują skrajnie trudne warunki do uprawiania turystyki. Wieje silny, porywisty wiatr, który może powodować łamanie gałęzi i drzew. Na wszystkich szlakach jest bardzo ślisko i występują oblodzenia. Odradzamy w dniu dzisiejszym wszelkich wyjść w góry

- czytamy w komunikacie turystycznym przygotowanym przez pracowników TPN.

Pokryte lodem są wszystkie drogi dojściowe do schronisk, również w Dolinie Kościeliskiej i Chochołowskiej. Powyżej górnej granicy lasu szlaki są pokryte śniegiem. Dodatkowym utrudnieniem są zawieje i zamiecie śnieżne ograniczające widzialność i utrudniające orientację w terenie co może być przyczyna pobłądzeń.

2. stopień zagrożenia lawinowego w Bieszczadach

- Zagrożenie lawinowe występuje przede wszystkim na północnych stokach. Dotyczy m.in. masywów połonin Caryńskiej i Wetlińskiej, Tarnicy, Małej i Wielkiej Rawki oraz Szerokiego Wierchu

- powiedział ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Waldemar Olszewski.

W górnych partiach gór leży średnio ok. 30 cm śnieg. Natomiast w położonych niżej miejscowościach pokrywa śnieżna waha się od kilku do 20 centymetrów mokrego śniegu.

Na połoninach wiatr wieje z prędkością ponad 60 km/godz. W bieszczadzkich dolinach w Cisnej jest bezwietrznie, a w Ustrzykach Górnych prędkość wiatru dochodzi do 20 km/godz. W dolinach widać w promieniu 0,5 kilometra, a w górnych partiach gór widoczność nie przekracza 50 metrów.

Po ostatnich opadach śniegu niektóre szlaki górskie są nieprzetarte. Ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR przypomniał, że "idąc w góry musimy pamiętać o odpowiednim stroju i obuwiu". - Trzeba również zabrać ze sobą, m.in. naładowany telefon komórkowy, a w nim aplikację „Ratunek” oraz ciepłe napoje - powiedział Olszewski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts