Mistrzyni igrzysk paraolimpijskich poddała się eutanazji. Marieke Vervoort miała 40 lat

Marieke Vervoort / fot. DirkVE [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]

  

Mistrzyni igrzysk paraolimpijskich Marieke Vervoort poddała się we wtorek eutanazji - poinformowały władze miasta Diest. Belgijka, która specjalizowała się w wyścigach na wózkach, cierpiała m.in. na chorobę zwyrodnieniową kręgosłupa. Miała 40 lat.

Vervoort zdobyła złoty medal w wyścigu na 100 m w Londynie (2012). Na tej samej imprezie była druga na 200 m. Natomiast cztery lata później w Rio de Janeiro cieszyła się ze srebrnego krążka na 400 m i brązowego na 100. Już przy okazji zmagań w Brazylii poinformowała o zamiarze poddania się eutanazji.

To prawda, że były to moje ostatnie zawody i że papiery dotyczące eutanazji są gotowe od 2008 roku, ale nie chcę już teraz umierać. Korzystam z każdej chwili. Kiedy nadejdzie ten moment, że więcej będzie złych niż dobrych dni, wtedy będę miała w ręku dokumentację, aby poddać się eutanazji

- oświadczyła wówczas na konferencji prasowej.

Mistrzyni paraolimpijska zdecydowała się na eutanazję w wieku 40 lat

Zawodniczka zdradziła, że musi się zmagać z olbrzymim bólem oraz atakami padaczki. Jeden w 2014 roku przydarzył jej się w trakcie gotowania makaronu, przez co wylała wrzącą wodę na nogi i spędziła cztery miesiące w szpitalu. Po wypadku zamieszkał z nią labrador imieniem Zenn, który potrafił wyczuć zbliżający się napad padaczki.

Nie wiem jak to robił, ale o napadzie wiedział godzinę wcześniej i ostrzegał mnie łapą

- zdradziła. Wspomniała, że proces otrzymania zgody na eutanazję był długi i trudny.

Musiałam udowodnić, że choroba rozwija się i że nie ma żadnej szansy na poprawę. Trzech lekarzy musiało to potwierdzić. Gdybym nie miała tej zgody już dawno popełniłabym samobójstwo. Mam nadzieję, że ludzie zaczną patrzeć na eutanazję jak na coś co tak naprawdę pozwala żyć dłużej.

Ostatni wieczór spędziła w otoczeniu najbliższej rodziny i przyjaciół.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Posłowie PiS skarżą przepisy do TK

/ By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=46587031

  

Do Trybunału Konstytucyjnego wpłynął wniosek grupy posłów Prawa i Sprawiedliwości o zbadanie konstytucyjności przepisów o ujawnianiu zgłoszeń kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa i ograniczaniu prawa do informacji publicznej. Podobny wniosek, złożony przez PiS w sierpniu, uległ umorzeniu.

Pismo w tej sprawie zostało skierowane do TK w poniedziałek i zamieszczone na stronie Trybunału w piątek. Zgodnie z treścią wniosku posłowie PiS chcą zbadania zgodności z konstytucją art. 11c ustawy o KRS i art 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Pierwszy z zaskarżonych przepisów stanowi, że zgłoszenia kandydatów do Rady marszałek Sejmu niezwłocznie przekazuje posłom i podaje do publicznej wiadomości, z wyłączeniem załączników.

Posłowie PiS wnioskują o stwierdzenie niezgodności z konstytucją tego przepisu w rozumieniu, w którym "nie zakazuje on udzielenia informacji publicznej w postaci wykazu sędziów popierających zgłoszenie kandydata na członka KRS wybieranego spośród sędziów".

Zdaniem posłów partii rządzącej przepis ten jest niezgodny z konstytucyjnymi zasadami: ochrony zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, ochrony prawa do prywatności i ochrony autonomii informacyjnej jednostki.

Z kolei drugi zaskarżony przepis zakłada, że prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy.

"Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa"

– stanowi przepis.

Wnioskodawcy chcą stwierdzenia niekonstytucyjności tego przepisu rozumianego w ten sposób, że wyrażenie przez sędziego poparcia dla kandydata do KRS ma związek z wykonywaniem przez sędziego wyrażającego takie poparcie funkcji publicznych, a zatem dostęp do takiej informacji nie podlega ograniczeniu ze względu na ochronę prywatności tego sędziego.

Według grupy posłów PiS przepis ten narusza konstytucyjne zasady: ochrony prawa do prywatności i ochrony autonomii informacyjnej jednostki.

Nie jest to pierwszy wniosek posłów PiS w tej sprawie. W połowie sierpnia zawnioskowali oni do Trybunału o stwierdzenie niekonstytucyjności jedynie art. 11c ustawy o KRS. Wniosek ten został jednak umorzony w związku z nową kadencją Sejmu, bo z regulaminu TK wynika, że niezakończone postępowania przed TK, zainicjowane przez parlamentarzystów, ulegają umorzeniu w dniu zakończenia kadencji Sejmu i Senatu.

Kwestia jawności list poparcia kandydatów do KRS i udostępnienie wykazu nazwisk osób ich popierających wzbudza dyskusje i kontrowersje m.in. wśród sędziów i polityków.

Wybór przez Sejm 15 członków sędziów KRS na czteroletnią kadencję odbył się w marcu ubiegłego roku zgodnie z nowelizacją ustawy o KRS, która weszła w życie w połowie stycznia 2018 r. Wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie. Podmiotami uprawnionymi do zgłoszenia propozycji kandydatów do KRS były grupy 25 sędziów i co najmniej dwóch tysięcy obywateli. Wpłynęło 18 kandydatur.

Do Kancelarii Sejmu były składane wnioski m.in. polityków i organizacji społecznych o udostępnienie informacji o imionach, nazwiskach i miejscach orzekania sędziów, którzy poparli zgłoszenia kandydatów do KRS. Szef Kancelarii Sejmu odmawiał udostępnienia tych danych.

Skargę na odmowę przez Kancelarię Sejmu udostępnienia załączników do zgłoszeń kandydatów na członków KRS – zawierających wykaz obywateli i sędziów popierających te zgłoszenia – złożyła posłanka PO-KO Kamila Gasiuk-Pihowicz. Kiedy warszawski sąd administracyjny uchylił decyzję szefa Kancelarii Sejmu, ta odwołała się do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

28 czerwca NSA orzekł, że Kancelaria Sejmu powinna udostępnić wykazy nazwisk osób popierających kandydatów do KRS.

"Objęta wnioskiem o udostępnienie informacja w postaci załączników do zgłoszeń kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa w zakresie wykazów obywateli oraz wykazów sędziów popierających zgłoszenia mieści się w pojęciu informacji publicznej"

– orzekł NSA.

Kancelaria Sejmu nie udostępniła jednak żądanych załączników, bo prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych skierował do Kancelarii postanowienie zobowiązujące do powstrzymania się od upublicznienia lub udostępnienia w jakiejkolwiek formie danych osobowych sędziów, zawartych w wykazach osób popierających zgłoszenia kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Jak przekazano, postanowienie nie ma charakteru ostatecznego, ale tymczasowy i zakazuje udostępniania danych do czasu wydania przez prezesa UODO decyzji kończącej postępowanie w sprawie.

W końcu listopada sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie Paweł Juszczyszyn, rozpoznając jedną ze spraw, zażądał od Kancelarii Sejmu list poparcia dla kandydatów do KRS.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl