Ks. Roman Dzwonkowski, płk Weronika Sebastianowicz, hm. Stefan Adamski, pismo "Wołanie z Wołynia" i Związek Harcerstwa Polskiego na Litwie zostali laureatami nagrody IPN "Semper Fidelis". Wyróżnieniem uhonorowano pisarza i reżysera Wiesława Helaka.

To pierwsza edycja nagród IPN. Honorowe wyróżnienie będą corocznie otrzymywać osoby, instytucje i organizacje społeczne za szczególnie aktywny udział w upamiętnianiu dziedzictwa polskich Kresów Wschodnich na terenie Rzeczypospolitej Polskiej oraz poza jej granicami.

List do zgromadzonych na wtorkowej uroczystości skierował prezydent Andrzej Duda. Podziękował on laureatom oraz pomysłodawcom nagrody "za pamięć o Kresach, za umiłowanie ich tradycji, ich dziedzictwa duchowego i kulturalnego".

Za to, że gromadzą państwo wiedzę o nich i przekazują ją kolejnym pokoleniom. Dziękuję za troskę o naszych rodaków na Wschodzie, za opiekę nad ich grobami. Za wszystko, co państwo czynią na rzecz zachowania materialnych i niematerialnych pomników przebogatej historii dawnych Ziem Wschodnich Rzeczpospolitej Obojga Narodów

- podkreślił prezydent.

List do zgromadzonych przesłał również marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Dzisiejsza uroczystość jest nie tylko okazją do wręczenia honorowych wyróżnień, jest także sposobnością przybliżenia działalności oraz popularyzacji wiedzy o polskim dziedzictwie historycznym i kulturowym. Izba wyższa parlamentu ze szczególną wrażliwością odnosi się do śladów polskiej aktywności w świecie

- napisał.

Prezes IPN Jarosław Szarek podkreślił, że okres ZSRR I system totalitarny pozostawił po sobie na Kresach "zniszczenia, ruiny, bezpowrotne straty".

Ale zaczęła się wraz z wolną Polską wielka praca tutaj i tam tych, którzy poświęcali swój czas na rzecz ratowania tego dziedzictwa. Wielki wysiłek na rzecz tej pamięci. Nie dla sentymentu, ale dla naszej przyszłości, by ukazać tę kresową polskość, kresową kulturę, polskość, która dała nam największe dzieła naszej kultury, dzięki którym przetrwaliśmy

- powiedział.

Po uroczystości specjalnego komentarza udzielił również naszemu portalowi.

Od lat jeździmy na kresy Rzeczpospolitej i widzimy, jak one się zmieniają, jaka jest potężna aktywność naszych rodaków żyjących tam i w kraju na rzecz ratowania, odtworzenia tego przeogromnego kulturowego dziedzictw, jakie pozostawiły Kresy

- stwierdził.

Ta uroczystość pokazuje, że to ma sens. Opowieści tych ludzi - suma ich opowieści - to jest historia naszych dziejów tam, na kresach Rzeczypospolitej. A kresy Rzeczpospolitej to serce Polski

- dodał.