W październiku ub.r. Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł, że korespondent TVP w Niemczech Cezary Gmyz ma przeprosić Leszka Szymowskiego za podawanie nieprawdziwych informacji o nim. 

Jak czytamy na portalu Wirtualnemedia.pl, na początku 2017 roku Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał dziennikarzowi TVP publikację przeprosin, oddalając roszczenie finansowe. Po apelacji Gmyza w październiku ub.r. orzeczono zamieszczenie przeprosin tylko w „Gazecie Polskiej Codziennie” na piątej stronie. W poniedziałek Leszek Szymowski przekazał Wirtualnym Mediom, że na jego wniosek przeprosiny zostaną opublikowane we wtorkowym numerze "GPC".

Jak do tego doszło? Cezary Gmyz nie wykonał prawomocnego orzeczenia i nie złożył skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego. W tej sytuacji Szymowski skierował wniosek sądowy o udzielenie mu umocowania do realizacji wyroku na koszt osądzonego. Rozpatrujący tę sprawę Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa wiosną br. wezwał Gmyza do publikacji przeprosin, a kiedy to nie nastąpiło, spytał wydawcę „Gazety Polskiej Codziennie”, ile kosztuje zamieszczenie zasądzonego komunikatu. Dostał odpowiedź, że cena wynosi 73,80 zł brutto (60 zł netto). Taką właśnie kwotę przyznał Szymowskiemu, który wnioskował o 58,4 tys. zł, tłumacząc, że taka kwota jest w cenniku reklamowym „GPC”

- podają Wirtualnemedia.pl.

Tymczasem na stronie gazeta.pl widnieje jawna manipulacja. Nie dość, że portal wskazuje "Gazetę Polską" jako tę, gdzie mają się pojawić przeprosiny, to w dodatku (celowo?) źle cytuje źródło informacji - Wirtualne Media.

Cezary Gmyz zapłaci niecałe 74 złote za przeproszenie dziennikarza Leszka Szymowskiego na łamach "Gazety Polskiej" - podają Wirtualne Media

- głosi gazeta.pl, zniekształcając treść newsa Wirtualnych Mediów.

Sprawę komentuje redaktor Tomasz Sakiewicz.

Portal Agory twierdzi, że "Gazeta Polska" wydrukowała jakieś ogłoszenie w związku z Cezarym Gmyzem, wskazuje bardzo niską cenę tego ogłoszenia i sugeruje, że jako "GP" zachowujemy się nieetycznie, gwałtownie obniżając swój cennik. Cała sprawa ogłoszenia dotyczy jednak "Gazety Polskiej Codziennie", która jest wydawana przez zupełnie inną spółkę, zarząd, właścicieli i ma całkowicie inny cennik.  

- mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl

Sposób zredagowania tekstu w tej sprawie przez portal gazeta.pl wyklucza pomyłkę. Celowo napisali o tygodniku, wiedząc, że rzecz dotyczy dziennika

- stwierdza.

Co więcej, podkreśla Sakiewicz, portal Agory podaje, że przeprosiny Gmyza pojawiły się we wtorkowym wydaniu "GP". "Jak wiadomo Gazeta Polska ukazuje się tylko w środy" - dodaje.

Zarząd spółki wydającej "GP" działania Adama Michnika i jego dziennikarzy uznaje za celowe szkalowanie. Uważa również, że mamy do czynienia z działaniem nieuczciwej konkurencji. W związku z tym wytyczamy mu sprawę karną z artykułu 212 ale być może wchodzą w grę także przepisy o nieuczciwej konkurencji. Wśród nich - celowe zaniżanie wartości reklam w "Gazecie Polskiej". To jest skandaliczny wyskok Adama Michniaka i jego dziennikarzy

- informuje Sakiewicz.