„Wiosną tego roku do dyrekcji szpitala miejskiego im. Franciszka Raszei w Poznaniu zgłosił się 23-letni Radosław L., który podawał się za radiologa” – podało jako pierwsze we wtorek radio RMF FM.

23-latek miał utrzymywać, że skończył medycynę we Francji i czeka na wydanie mu polskiego prawa do wykonywania zawodu. Dyrekcja szpitala miała zgodzić się, by mężczyzna brał udział w badaniach jako stażysta obserwujący pracę lekarzy. Staż 23-latka miał się zakończyć po tym, gdy personel nabrał podejrzeń co do wiedzy i umiejętności rzekomego medyka.

Wielkopolska Izba Lekarska 20 maja zawiadomiła prokuraturę o sprawie mężczyzny, który podawał się za lekarza. Rzecznik Izby Katarzyna Strzałkowska powiedziała we wtorek, że informacje na temat rzekomego medyka Izba otrzymała w kwietniu od firmy rekrutującej polskich lekarzy i pielęgniarki do pracy za granicą.

Firma poinformowała nas drogą mailową 1 kwietnia, że otrzymała sfałszowane dokumenty i przesłała nam dokumenty w języku francuskim

- powiedziała Strzałkowska. Dodała, że na zlecenie Izby przetłumaczono pisma i 20 maja powiadomiono prokuraturę o podającym się za medyka Radosławie L.

Wielkopolska Izba Lekarska zgłosiła się również do francuskiej izby lekarskiej, która potwierdziła, iż dokumenty przedstawione przez Radosława L. są sfałszowane. Otrzymaliśmy też sygnał, że ta osoba wykonuje zawód (lekarza) na terenie Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie i natychmiast wysłaliśmy to do Izby w Warszawie

- powiedziała Strzałkowska. Dodała, że informacja o pracy Radosława L. na terenie stolicy pochodziła od tej samej firmy, która jako pierwsza zgłosiła swoje wątpliwości ws. 23-latka.

"Prowadzimy postępowanie dotyczące podrobienia i posługiwania się podrobionym dokumentem poświadczającym uprawnienia do wykonywania zawodu lekarza” – wskazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Michał Smętkowski.

Dane wszystkich lekarzy i dentystów legalnie zatrudnionych w Polsce można zweryfikować w intrenecie, korzystając z Centralnego Rejestru Lekarzy. Za fałszowanie dokumentów grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.