Plac budowy czeka na budowlańców. PPL stawia im twarde warunki

Wizualizacja nowego terminalu portu lotniczego w Radomiu / polish-airports.com

  

Budowa terminala lotniska w Radomiu nie jest zagrożona, a zastrzeżenia uczestników przetargu co do warunków postępowania można potraktować jako element negocjacyjny.

Porty Lotnicze (PPL) ogłosiły niedawno przetarg na budowę terminala lotniska w Radomiu. Otwarcie ofert ma mieć miejsce w poniedziałek 28 października, a ich analiza ma potrwać około dwóch miesięcy. W grudniu PPL chciałyby wybrać zwycięzcę przetargu, a na początku stycznia 2020 roku mogłaby być podpisana umowa, gdy zakończą się ewentualne procedury odwoławcze. Budynek terminala miałby być gotowy – według harmonogramu realizacji inwestycji – pod koniec przyszłego roku.
Tymczasem w mediach podano informację, że kilku potencjalnych wykonawców obiektu (Budimex, Hochtief Polska, Mirbud) wysłało do Krajowej Izby Odwoławczej wnioski o dokonanie istotnych zmian w specyfikacji przetargowej. Z wniosków tych ma wynikać, że Porty Lotnicze przewidziały zbyt krótki okres na wykonanie zadania, bo powinien on wynosić od 22 miesięcy do nawet 30 miesięcy. Tak więc lotnisko mogłoby zacząć działać najwcześniej w czwartym kwartale 2021 roku. 

PPL nie rezygnuje z kontynuowania przetargu. Tym bardziej, że można się spodziewać, iż o intratny kontrakt będzie walczyło więcej przedsiębiorstw budowlanych i warto poczekać na złożenie wszystkich ofert. Zgłoszą się podmioty, które nie będą widziały problemów z dotrzymaniem warunków zawartych w przetargu i podejmą się wykonania zadania.

Skargę do Krajowej Izby Odwoławczej można zaś traktować jako normalne narzędzie stosowane w przeszłości niejednokrotnie przez uczestników postępowań przetargowych, którym zależało na złagodzeniu specyfikacji przetargowej. Wiadomo choćby to, że firmy budowlane – ale dotyczy to także dostawców innych usług i towarów – chętnie wydłużyłyby termin realizacji umowy, bo to daje im większe bezpieczeństwo i pozwala uniknąć kar umownych za przekroczenie terminu oddania terminala do użytku. Takie zabezpieczenie jest istotne w sytuacji, gdy zdarzają się problemy firm budowlanych z zapewnieniem odpowiedniej liczby pracowników na placu budowy. Wniosek do KIO może być także formą nacisku na zamawiającego, aby unieważnił obecny przetarg i ogłosił nowy, ale z wyższym kosztorysem i dłuższym terminem na wykonanie prac budowlanych.

Budowa terminala to na pewno poważne zadanie, bo obiekt ma mieć 32 tys. m2 powierzchni. W środku trzeba będzie postawić 30 stanowisk check-in, po dziewięć gate’ów z poczekalniami i stanowisk kontroli bezpieczeństwa, oraz trzy karuzele do odbioru bagaży. Pozwoli to na obsłużenie w ciągu roku 3 mln pasażerów. Terminal będzie tak zbudowany, aby w przyszłości można było go rozbudować. Obok budynku będzie wytyczony dworzec autobusowy i parkingi.

Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że Porty Lotnicze przygotowały w praktyce czysty plac pod terminal. Rozebrany został stary obiekt, nie ma więc żadnych przeszkód, aby rozpocząć prace zgodnie z harmonogramem. Trzeba też zauważyć, że budowa od podstaw nowego terminala jest od strony technicznej prostszym przedsięwzięciem, więc zajmuje mniej czasu niż rozbudowa już istniejącego obiektu.

Porty Lotnicze analizują odwołania złożone w KIO i na razie nie komentują zgłoszonych postulatów. 
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Odpowiedzą za dewastację pomnika ks. Jankowskiego

/ Krzysztof Rakowski / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)

  

Do pięciu lat więzienia grozi trzem mieszkańcom Warszawy, którzy podejrzewani są o znieważenie i uszkodzenie pomnika ks. prałata Henryka Jankowskiego. Prokuratura zakończyła śledztwo w tej sprawie i skierowała do sądu akt oskarżenia - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.

Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Michałowi W. Rafałowi S. i Konradowi K., którzy w listopadzie 2019 roku przewrócili pomnik ks. Henryka Jankowskiego.

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk, mężczyznom zarzucono popełnienie wspólnie i w porozumieniu przestępstwa uszkodzenia mienia i znieważenia pomnika, za co grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.

Prokuratura uznała, że czyn aktywistów miał charakter chuligański. "Został popełniony publicznie z błahego powodu, przez co okazano rażące lekceważenie dla porządku prawnego" - wyjaśnia Wawryniuk.

Mężczyźni nie przyznają się do popełnienia zarzuconego im czynu. Odmówili złożenia wyjaśnień. Będą odpowiadali z wolnej stopy, ponieważ w kwietniu 2019 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku odrzucił wniosek prokuratury o zastosowaniu wobec nich środków zapobiegawczych.

Jeden z oskarżonych mężczyzn - Rafał S. - jest doktorem fizyki matematycznej i adiunktem na Uniwersytecie Warszawskim. Aktywnie uczestniczy w manifestacjach organizowanych przez Obywateli RP i Studencki Komitet Antyfaszystowski UW, m.in. w lewackich blokadach, protestach studentów przed Pałacem Arcybiskupów przeciwko zwiększaniu ochrony życia dzieci nienarodzonych, protestach w obronie "kasty".

Do przewrócenia monumentu stojącego niedaleko kościoła św. Brygidy w Gdańsku doszło w nocy z 20 na 21 lutego 2019 roku.

"Około godz. 3 funkcjonariusze Policji zostali telefonicznie powiadomieni o przewróceniu stojącego niedaleko Parafii p.w. Św. Brygidy w Gdańsku pomnika księdza prałata Henryka Jankowskiego"

- przekazała Grażyna Wawryniuk.

Michał W., Rafał S. i Konrad K. przyczepili do pomnika linę i przewrócili monument na przygotowane wcześniej opony samochodowe. Sama figura nie uległa uszkodzeniu, zniszczono jednak jej mocowanie. Mężczyźni ułożyli na figurze duchownego strój ministranta i dziecięcą bieliznę. Jak tłumaczyli, miał to być symbol cierpienia molestowanych przez prałata dzieci.

Nagranie filmowe z tego zdarzenia udostępnił na portalu społecznościowym dziennikarz Tomasz Sekielski. Sprawcy przesłali portalowi oko.press kilkustronicowy manifest, w którym oświadczyli m.in., że podjęli działanie, którego celem było symboliczne strącenie ze wspólnotowego piedestału fałszywej pamięci i czci osoby Henryka Jankowskiego.

Aktywiści dodali, że chcieli ten sposób wyrazić sprzeciw dla "obecności w przestrzeni publicznej zła uosobionego, pogardy dla drugiego człowieka i jego uprzedmiotowienia, gwałtu na jego wolności i prywatności, terroru psychologicznego, braku szacunku dla bólu i gniewu ofiar, wreszcie też – mowy nienawiści, jak również – bałwochwalczego kultu osób będących, jak Henryk Jankowski, nosicielami tych postaw oraz sprawcami podobnych czynów i zachowań".

23 lutego 2019 roku kilkudziesięciu pracowników Stoczni Gdańskiej ponownie ustawiło monument na skwerze przy ul. Stolarskiej. Jednak po dwóch tygodniach, zgodnie z uchwałą Rady Miasta Gdańska, pomnik zdemontowano i przekazano przedstawicielom komitetu m.in. z NSZZ Solidarność.

Pomnik kapelana gdańskiej "Solidarności" ks. Henryka Jankowskiego stanął w 2012 r. w sąsiedztwie kościoła św. Brygidy w Gdańsku staraniem społecznego komitetu złożonego m.in. z działaczy Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność". Pieniądze na budowę pomnika pochodziły głównie ze zbiórki przeprowadzonej przez komitet. Za zgodą Rady Miasta Gdańska monument ustawiono na miejskim skwerze, który przy tej okazji otrzymał też imię ks. Jankowskiego. Odsłonięcia monumentu dokonał 31 sierpnia 2012 roku metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, który objął też budowę pomnika swoim honorowym patronatem.

W grudniu 2018 r. w "Dużym Formacie", magazynie "Gazety Wyborczej", opublikowano reportaż "Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?", w którym kapelan "Solidarności", wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku, Henryk Jankowski został oskarżony m.in. o seksualną przemoc wobec nieletnich.

Publikacja wywołała falę protestów przeciwko bezczeszczeniu pamięci duchownego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts