Prowadząca program radiowy w Polskim Radiu 24 redaktor Dorota Kania zapytała ministra Kwiecińskiego o jego zdanie na temat doniesień prasowych o prywatnych inwestycjach w branży elektrowni atomowych. "Dzisiejsza prasa informuje, że najbogatszy Polak, Michał Sołowow chce wybudować elektrownię atomową" - powiedziała prowadząca.

To dobra informacja, to znaczy, że sektor rządowy myśli o energii jądrowej, ale myśli o tym także biznes. Jesteśmy jedynym krajem w regionie, który nie ma elektrowni jądrowej, jesteśmy otoczeni krajami, które mają takie elektrownie

- odparł Jerzy Kwieciński, wymieniając kolejno wszystkie państwa w regionie posiadające elektrownie atomowe.

Gospodarka francuska niemal w całości opiera się na energetyce jądrowej. To jest ciekawy pomysł i pokazuje, że myślenie w rządzie idzie we właściwym kierunku

- dodał minister.

Kwieciński opowiedział także o swoim spotkaniu z przedstawicielami firm z Polski i z regionu, na którym przekonywali oni, że nie jest możliwe przejście do energetyki neutralnej klimatycznie, bez wykorzystania elektrowni jądrowych.

Pod koniec września głos na temat elektrowni atomowej w Polsce zabrał minister środowiska Henryk Kowalczyk. W rozmowie z "Wprost" wyraził on opinię, że "w perspektywie 10 lat powinna w Polsce powstać elektrownia atomowa". Dopytywany o przyszłość węgla stwierdził, że Polska musi od niego odchodzić stopniowo, ale szacuje, że w roku 2050 będzie mogła całkowicie odejść od tego surowca.

Porozumienie ws. współpracy przy rozważeniu możliwości budowy w Polsce reaktora jądrowego typu BWRX-300, które podpisał polski chemiczny koncern Synthos, którego właścicielem jest jeden z najbogatszych Polaków, Michał Sołowow, i firma GE Hitachi Nuclear Energy (GEH), ma formę Memorandum of Understanding (MoU). Jak podkreśliło GEH, Synthos jest zainteresowany niezawodnym, "dedykowanym" źródłem wolnej od emisji CO2 energii elektrycznej, dlatego obie firmy zdecydowały się rozważyć potencjał budowy reaktora klasy SMR (Small Modular Reactor) BWRX-300 w Polsce.