Według danych psychoterapeuty Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego dr n. med. Krzysztofa Szwajca wynika, że wśród dzieci stwarzających poważne problemy wychowawcze istnieje siedmiokrotnie większe prawdopodobieństwo, że są one krzywdzone psychicznie albo fizycznie.

To także dzieci wycofane, z trudnościami w utrzymywaniu relacji. Dzieci krzywdzone oscylują między apatią, a wybuchami gniewu, są nieufne, nie umieją dobrze o sobie opowiadać. Są najczęściej samotnikami, są odrzucone, smutne i mają problemy z samooceną.

- powiedział dr Szwajca.

Podkreślił, że o dziecku, które jest wyraźnie bardziej agresywne od swoich kolegów, można z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że jest ofiarą przemocy.

Dzieci uczą się tego, co zobaczą w swojej rodzinie. Jeżeli w rodzinie przemoc jest skutecznym sposobem wywierania wpływu, to wtedy one też będą atakowały innych

- dodaje.

Lekarz zwrócił uwagę na bardzo ważną kwestię, że dzieci krzywdzone funkcjonują podobnie jak dzieci, u których rozpoznano zespół Aspergera.

Istnieje ryzyko, że możemy się pomylić. Może tak być, że diagnoza psychiatryczna uśpi naszą czujność, uprości myślenie i będzie kamuflować realność

- powiedział.

Ekspert ocenił, że w Polsce mamy do czynienia z zapaścią psychiatrii dziecięco-młodzieżowej. Bardzo dużym problemem jest mała ilość psychoterapeutów, którzy potrafią pracować z dziećmi. Od lat widać wzrost liczby dzieci i młodzieży leczonych z powodu zaburzeń psychicznych. Obecna młodzież to pokolenie Googla i iPhone-ów.

W Stanach Zjednoczonych ok. 7,5 proc. dzieci było leczonych farmakologicznie, a to są dane sprzed paru lat. W ciągu 15 lat liczba dzieci zażywających psychostymulanty, czyli leki na ADHD, wzrosła pięć razy, a sześć razy wzrosła liczba dzieci zażywających leki, które zostały wymyślone do tego, żeby leczyć schizofrenię, a nimi leczy się dzieci, które przeszkadzają, są agresywne i nadpobudliwe.

- powiedział.

Dodał, że złe dzieciństwo tworzy złe życie.

Ludzie, którzy krzywdzą swoje dzieci, ludzie, którzy popełniają przestępstwa i siedzą w więzieniach, czy ludzie z zaburzeniami psychicznymi, to w większości osoby, które doświadczyły krzywdzenia w dzieciństwie

- podkreślił.