Rekordowe temperatury na Węgrzech

zdjęcie ilustracyjne / TimHill CC0

  

Kolejny dzienny rekord temperatury padł dziś na Węgrzech. W Adony w środkowej części kraju zanotowano 28 stopni Celsjusza - poinformował przedstawiciel Krajowego Urzędu Meteorologicznego.

Dzisiejszy rekord dla 21 października aż o prawie 2,5 stopnia przekracza poprzedni, z 1935 r., który wynosił 25,6 stopnia C. i został zanotowany w miastach Nyiregyhaza (północny wschód) oraz Baja (południe) - oznajmił Zsolt Patkai.

Rekordowo ciepło jak na 21 października było też w Budapeszcie, gdzie zanotowano 25,6 stopnia. Poprzedni rekord w węgierskiej stolicy dla tego dnia wynosił 25 stopni i padł w 1943 r.

W Adony dzienny rekord temperatury dla Węgier został pobity drugi dzień z rzędu. W niedzielę zanotowano tam 26,9 stopnia Celsjusza, o 0,1 stopnia więcej, niż wynosił poprzedni rekord z 2012 r., który padł w miejscowości Koeroesszakal na wschodzie kraju.

Według prognoz przez cały tydzień w kraju ma panować słoneczna, ciepła pogoda. Temperatura może przekraczać nawet 25 stopni.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Anwil wygrał w Turcji. Zwycięstwo polskiego zespołu w Lidze Mistrzów Fiba

/ pixabay

  

Koszykarze Anwilu Włocławek wygrali w Turcji z Banvitem Bandirma 87:86 w meczu 6. kolejki gr. B Ligi Mistrzów FIBA. To drugie z rzędu zwycięstwo włocławian i pierwsze odniesione na wyjeździe. Mistrzowie Polski mają bilans 3-3.

Włocławianie zwyciężyli dzięki lepszej grze w czwartej kwarcie, wygranej 27:16. Prowadzili jednak przez niemalże całą pierwszą połowę i dopiero na 90 sekund przed końcem rywale, z którymi włocławianie mierzyli się też w minionym sezonie w LM, doprowadzili do remisu 38:38, a potem uzyskali przewagę (42:40).

W trzeciej części podopieczni trenera Igora Milicica mieli kłopoty ze skutecznością, a także zatrzymaniem liderów Banvitu, wśród nich Amerykanina Omara Prewitta, który miniony sezon spędził w Legii Warszawa i był czołowym strzelcem polskiej ekstraklasy. Banvit prowadził 64:56, a nawet 70:58 w 30. minucie.

Włocławianie mozolnie odrabiali straty w ostatniej kwarcie, mimo nerwowej atmosfery i emocji, które skutkowały zapisaniem na konto ławki Anwilu faulu technicznego przy prowadzeniu gospodarzy 77:72.

Na 90 sekund przed końcem, przy prowadzeniu Banvitu 82:80, przechwyt miał Łotysz Rolands Freimanis, a do remisu doprowadził Chase Simon. Potem rywale dwa razy trafiali tylko po jednym z wolnych. Minimalną przewagę 85:84 dał Anwilowi rzut byłego gracza NBA Tony'ego Wrotena zza linii 6,75 m. Emanuel Terry dobił rzut kolegi i Banvit wygrywał 86:85. Trener Milicic wziął czas i ostatnią akcję powierzył Wrotenowi - ten wszedł pod kosz i był faulowany. Wykorzystał dwa wolne i na 3,8 sekundy mistrz Polski wygrywał 87:86. Rzut rywali za trzy punkty był niecelny.

W 7. kolejce Anwil podejmie AEK Ateny, w którym występuje m.in. Amerykanin Mario Chalmers, dwukrotny mistrz NBA z Miami Heat.

Banvit - Anwil Włocławek 86:87 (18:22, 24:19, 28:19, 16:27)

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl