Przypomnijmy, Schetyna po informacjach o protestach wyborczych składanych przez PiS, napisał na Twitterze:

Nie minęło kilka godzin, a "podważaniem wyników wyborów" zapachniało w Koalicji Obywatelskiej. Przynajmniej tak wynika z zapowiedzi, jakie składa jeden z polityków.

- Prawdopodobnie złożymy dwa lub trzy wnioski do Sądu Najwyższego z uwagi na to, że w dwóch przypadkach, prawdopodobnie przez błędy, Państwowej Komisji Wyborczej, spora część głosów była nieważna

- powiedział poseł-elekt Piotr Borys w TVP Info.

Dodał, że jednym z takich miejsc był okręg nr 2 (Legnica), gdzie - jak mówił - było więcej głosów nieważnych niż wyniosła różnica między liczbą głosów oddanych na kandydata Koalicji Obywatelskiej Jerzego Pokoja (otrzymał 48 770 głosów) a kandydata PiS Stanisława Mroza (49 938).

- Dlaczego tak się stało? Dlatego, że przy naszym komitecie PKW dała nasze logo w kratce i ogromna rzesza wyborców dała po prostu krzyżyk na naszym logo. Chcemy to sprawdzić

- wyjaśnił Borys.

Grzegorz Schetyna na razie nie zabrał oficjalnego stanowiska w sprawie planowanych protestów wyborczych Koalicji Obywatelskiej.