Szukają szczątków żołnierzy „Bartka”

/ BPiI/fot. Agnieszka Połońska i Adam Kondracki (IPN Katowice)

  

Od 14 października br. na terenie majątku Scharfenberg, niedaleko wsi Malerzowice Wielkie (gm. Łambinowice), trwa kolejny etap prac poszukiwawczych, którym celem jest ustalenie miejsca pogrzebania szczątków żołnierzy Zgrupowania NSZ kpt. Henryka Flamego, ps. „Bartek”, którzy zostali zamordowani w wyniku operacji UB/NKWD o kryptonimie „Lawina”.

6 września 1946 roku grupa kilkudziesięciu żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych należących do oddziału kpt. Henryka Flamego, ps. Bartek została podstępem zwabiona, a następnie z premedytacją brutalnie zamordowana przez funkcjonariuszy UB i NKWD. Był to jeden z elementów tzw. „Operacji Lawina”, której celem była całkowita eliminacja legendarnego oddziału „Bartkowców”. Do dziś nie udało się ustalić miejsca ich ukrycia. Podobne egzekucje miały miejsce w Starym Grodkowie i sąsiedztwie wsi Barut (leśniczówka Hubertus, woj. opolskie).

Nieistniejąca dziś posiadłość ziemska położona w lesie pomiędzy Malerzowicami Wielkimi a przysiółkiem Dworzysko była we wrześniu 1946 r. jednym z trzech miejsc likwidacji partyzantów oddziału NSZ Henryka Flamego „Bartka”. Przywieziono tutaj pierwszą w kolejności grupę, a jej członków zamordowano strzałami w głowę. Prace poszukiwawcze realizowano w czerwcu i listopadzie 2017 r. we współpracy z Oddziałową Komisją Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Katowicach i z udziałem saperów z 1. Pułku Saperów z Brzegu. Odnaleziono liczne artefakty, w tym charakterystyczny, noszony przez partyzantów NSZ ryngraf z orłem, sprzączki i klamry od pasków, fragmenty mundurów typu battle dress, guziki z orzełkiem w koronie. Ujawniono także kilka fragmentów szczątków ludzkich.

W wyniku tegorocznych prac odkryto dół z zakopanymi fragmentami mundurów wojskowych (klamry, guziki z orzełkiem), elementy odzieży (obuwie). Dotychczas nie ujawniono szczątków poszukiwanych żołnierzy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: poszukiwania.ipn.gov.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Kosztowna ochrona Dulkiewicz. W Gdańsku zapłacą ponad pół miliona!

Aleksandra Dulkiewicz / Fotomag/Gazeta Polska

  

Ponad pół miliona złotych rocznie kosztować będzie osobista ochrona prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz. W przetargu wpłynęła jedna oferta, opiewająca na 516 tysięcy złotych. Jak wylicza Radio Gdańsk, jedna godzina ochrony kosztować ma... około 120 złotych.

Prezydent Gdańska korzysta z osobistej ochrony, ze względu na groźby, jakie były wobec niej kierowane. Środki ostrożności zostały wzmożone po zabójstwie Pawła Adamowicza, do którego doszło w styczniu 2019 roku.

"W przetargu na ochronę osobistą Aleksandry Dulkiewicz wpłynęła jedna oferta. Firma za ochronę prezydent Gdańska chce 516 tysięcy złotych. Miasto na ten cel przeznaczyło ok. 530 tysięcy złotych. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zapaść niebawem"

- informuje Radio Gdańsk.

[polecam:https://niezalezna.pl/274529-krytykowala-premiera-sama-w-asyscie-ochroniarzy-uciekla-przed-dziennikarzem-tvp-zobacz-film]

Ochroniarze mają być przy prezydent Dulkiewicz przez siedem dni w tygodniu, także w święta. Średni czas ochrony to nie mniej niż 12 godzin dziennie. Okazuje się więc, że jedna godzina ochrony prezydent Aleksandry Dulkiewicz będzie kosztować gdański ratusz, a więc tak naprawdę podatników, około 120 złotych brutto.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Radio Gdańsk

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl