Sprawiedliwa transformacja energetyczna w Polsce - wizyta studyjna europosłów

zdjęcie ilustracyjne, / materiały prasowe

  

Sprawiedliwa transformacja energetyczna - pod takim hasłem Polski Komitet Energii Elektrycznej (PKEE) we współpracy z Danish Energy Association zorganizował wizytę studyjną polskich i duńskich członków Parlamentu Europejskiego w Elektrowni i Kopalni Bełchatów oraz na Górze Kamieńsk.

Celem odbywającego się w dniach 17 i 18 października 2019 r. wyjazdu była prezentacja zmian zachodzących w polskim sektorze energetycznym. Otwierający wizytę Henryk Baranowski, prezes Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej i PGE Polskiej Grupy Energetycznej wskazał, że transformacja sektora energetycznego to proces złożony, który wymaga współpracy i wymiany dobrych praktyk między państwami.

- W ramach toczącej się dyskusji budujemy szeroką koalicję sektora energetycznego, regionów górniczych w okresie transformacji oraz instytucji rządowych i unijnych. Najważniejsze jest współdziałanie na rzecz solidarnego dialogu połączonego z finansowaniem inwestycji energetycznych, uwzględnieniem kosztów społecznych, a także zmian zachodzących w całej gospodarce

- wyjaśnił.

- Dlatego też jako PKEE podejmujemy szereg działań mających na celu wyeksponowanie polskiego stanowiska w sprawie strategii długoterminowej do roku 2050. Wszystko po to, aby transformacja sektora polskiego energetycznego była efektywna zarówno ekonomicznie, jak i społecznie

- dodał.  

W czasie pobytu w Polsce, duńscy europosłowie mieli okazję zdobyć informacje, jak zmienia się sektor energetyczny, a także jak ważną rolę w branży pełni implementowanie innowacyjnych i ekologicznych rozwiązań. Przedstawiciele Parlamentu Europejskiego zapoznali się z rozwiązaniami stosowanymi w Elektrowni i Kopalni Bełchatów oraz Parku Wiatrowym Kamieńsk.

- Podczas tego typu wizyt nasi goście bezpośrednio mogą się przekonać, jak radzimy sobie z wyzwaniami, przed którym stoi nasza branża i jak się rozwija. Jesteśmy częścią Grupy PGE, która jest liderem transformacji energetycznej w kraju. Podejmujemy liczne inicjatywy, które prowadzą nas do nowoczesnej gospodarki niskoemisyjnej. Korzystamy z najnowszych osiągnięć naukowo-technicznych, nie zapominając przy tym o zasadach, wartościach i celach, które gwarantują nam zrównoważony rozwój. Międzynarodowa współpraca jest dla nas szansą na zdobycie kolejnych doświadczeń i umiejętności, które będą napędzać naszą energetyczną przyszłość

– podkreślił Robert Ostrowski, prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.   

Druga część delegacji odbędzie się już na początku przyszłego roku w Danii. Dzięki takiemu rozwiązaniu, europosłowie zyskają kompleksowe spojrzenie na branżę energetyczną w obu krajach. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Czy poseł PO dyktował pytania dziennikarzowi? Sensacyjny mail trafił do Grupy Azoty

Arkadiusz Marchewka / Zbigniew Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Grupa Azoty otrzymała pytania od dziennikarza Głosu Szczecińskiego, pod którymi widnieje podpis... szefa Platformy Obywatelskiej posła Arkadiusza Marchewki. Dotyczą one sporu płacowego w Grupie. Teraz poseł Marchewka tłumaczy, że jego podpis pod pytaniami znalazł się przypadkiem. - To nie pierwszy raz, kiedy posłowie PO rozpowszechniają przez dziennikarzy nieprawdziwe informacje, szkodzące Grupie Azoty – mówi z kolei Wojciech Wardacki prezes Grupy Azoty.

W środę dziennikarz Głosu Szczecińskiego, wysłał pytania do rzecznika prasowego Grupy Azoty Police dotyczące żądań płacowe pracowników. Tyle, że pod korespondencją prócz nazwiska dziennikarza widnieje... podpis posła PO Arkadiusza Marchewki.

- To wygląda tak, że wysłany e-mail z pytaniami z Głosu Szczecińskiego, został przygotowany w ten sposób, jakby dziennikarz usunął część korespondencji od posła PO, ale przeoczył samo nazwisko. Moim zdaniem to świadczy jednoznacznie gdzie było źródło

– mówi Wojciech Wardacki prezes Grupy Azoty Police.

Szef zachodniopomorskich struktur PO, poseł Arkadiusz Marchewka do podyktowania pytań dziennikarzowi się nie przyznaje.

- Dlaczego pana podpis się znalazł pod pytaniami dziennikarza?

- zapytał redaktor Radia Szczecin.

- No może, dlatego, ze też wysłał do mnie maila z pytaniem czy jako poseł znam tę sprawę

- odpowiadał Marchewka.

- Czyli dziennikarz zamiast się zapytać Grupy Azoty zapytał się najpierw pana o sytuację w Grupie Azoty?

- dopytywał redaktor Radia Szczecin.

- Nie wiem, jak postępował dziennikarz, ja dostałem pytanie w tej sprawie, czy jako poseł to znam

- podsumował Marchewka.

Jarosław Jaz - dziennikarz gazety Głos Szczeciński - tłumaczy, że wcześniej kontaktował się z posłem, bo Arkadiusz Marchewka ma pisać interpelacje w sprawie Grupy Azoty i stąd nazwisko posła w korespondencji z policką spółką. Wojciech Wardacki prezes Grupy Azoty na sprawę patrzy w szerszym kontekście.

- To nie jest pierwszy raz kiedy posłowie PO występują przeciwko Grupie Azoty i wykorzystują do przekazywania nieprawdziwych informacji określonych dziennikarzy m.in. Gazety Wyborczej czy innych mediów

– tłumaczy Wardacki.

- Nigdy nie uzyskaliśmy wsparcia ze strony posłów PO a ich działania szkodziły pozyskiwaniu finansowania dla naszych inwestycji i tworzyły zamieszanie

- dodaje.

Wojciech Wardacki zaprzeczył również, że w Zakładach Chemicznych Police jest spór płacowy o który pytał dziennikarz gazety należącej do niemieckiej grupy medialnej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts