Zapytany na temat prowadzenia reprezentacji Polski po igrzyskach olimpijskich Vital Heynen odpowiedział dziennikarce "Przeglądu Sportowego" krótkim: "pomidor".

Można zrozumieć, że Belg nie chce się deklarować co do przedłużenia kontraktu w sytuacji gdy umowa jest wciąż ważna na następny rok, a przed reprezentacją najważniejsza impreza. Należy przyjąć, że jakiekolwiek decyzje będą podejmowane dopiero po zakończeniu igrzysk w Tokio. Jednocześnie PZPS musi być gotowy na każdą ewentualność. Również taką, że znany z kontrowersyjnych pomysłów trener opuści Polskę.

Kto w takim wypadku mógłby zostać jego następcą? Chętnych do prowadzenia reprezentacji mistrzów świata na pewno nie zabraknie. Wydaje się, że na dziś mocnym kandydatem byłby Jakub Bednaruk. Trener MKS Będzin zresztą już w tym sezonie zastępował Heynena podczas meczów finałowych Ligi Narodów w Chicago. Wspierał również reprezentację podczas pierwszych spotkań Pucharu Świata w Japonii. Wśród potencjalnych następców obecnego trenera wymienia się także Piotra Gruszkę i asystenta Heynena - Michała Mieszko Gogola.