Będzie ponowne przeliczanie głosów w wyborach do Senatu? PiS złożył protesty wyborcze

Zdjęcie ilustracyjne /PKW / Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

PiS złożył wnioski do Sądu Najwyższego w ramach protestów wyborczych. Chodzi o ponowne przeliczenie głosów w dwóch okręgach w wyborach do Senatu: nr 75 (Katowice) i nr 100 (Koszalin) - dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł w partii.

W okręgu nr 75 do Senatu została wybrana wiceprezeska partii Wiosna Gabriela Morawska-Stanecka (KW SLD). Poparło ją 50,93 proc. głosujących. Jej kontrkandydat, senator minionej kadencji, Czesław Ryszka (PiS) otrzymał poparcie 49,07 proc. wyborców. Na Gabrielę Morawską-Stanecką głosowały 64 172 osoby, a na Czesława Ryszkę 61 823 wyborców.

Z kolei w okregu nr 100 senacki mandat zdobył poseł PO Stanisław Gawłowski, startujący jednak z własnego komitetu.

W okręgu obejmującym powiaty koszaliński, sławieński, szczecinecki i Koszalin, Gawłowski zdobył 44 956 głosów i uzyskał poparcie na poziomie 33,67 proc. O mandat senacki w okręgu nr 100 z Gawłowskim rywalizowało dwóch kandydatów. Krzysztof Nieckarz z PiS uzyskał 44 636 głosów (33,43 proc.).

Drugim kontrkandydatem Gawłowskiego był lekarz Krzysztof Berezowski. Na niego zagłosowało 43 933 wyborców (32,90 proc.).

Zespół prasowy SN potwierdził PAP tę informację. W protestach chodzi o okręgi wyborcze nr 100 - Koszalin i nr 75 - Katowice.

Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN powiedział PAP, iż w ramach protestów wnioskodawca złożył wnioski o oględziny kart wyborczych na rozprawie, porównanie kart wyborczych z protokołami poszczególnych komisji wyborczych, ponowne przeliczenie głosów na rozprawie oraz o umożliwienie wnioskodawcy wypowiedzenia się na rozprawie - w szczególności, co do kart do głosowania, które zostały zakwalifikowane jako głosy nieważne.

Sąd Najwyższy rozpatruje wniesione protesty w składzie trzech sędziów nowo utworzonej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, w postępowaniu nieprocesowym i wydaje opinię w formie postanowienia w sprawie protestu. Po rozpoznaniu wszystkich protestów - na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez PKW oraz opinii ws. protestów - SN rozstrzyga o ważności wyborów. Rozstrzygnięcie ma formę uchwały podjętej w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, nie później niż w 90 dniu po dniu wyborów. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niespodziewana wizyta Trumpa w szpitalu. Głos zabrała rzeczniczka Białego Domu

/ Donald Trump / flickr.com/Gage Skidmore/CC BY-SA 2.0; https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

  

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump odbył w sobotę szybkie badania medyczne, w tym laboratoryjne. Zdecydował się na nie dzięki nadchodzącemu „bardzo pracowitemu rokowi 2020”. Badania były częścią corocznego przeglądu stanu zdrowia prezydenta - zapewnił Biały Dom.

73-letni przywódca amerykański odbył badania w szpitalu wojskowym Walter Reed w pobliżu Waszyngtonu. Badania te nie były jednak wcześniej zapowiadane.

Przewidując bardzo pracowity rok 2020, prezydent korzysta z wolnego weekendu w Waszyngtonie, aby rozpocząć część swojego rutynowego corocznego badania kontrolnego w Walter Reed

- oświadczyła rzeczniczka Białego Domu Stephanie Grisham zaprzeczając jakoby Donald Trump miał problemy zdrowotne.

"Jest zdrowy, jak tylko może być.(…) Ma więcej energii niż ktokolwiek w Białym Domu. Ten człowiek pracuje od 6 rano do bardzo, bardzo późnej nocy" – zapewniła w rozmowie ze stacją Fox News.

"Nie skarży się na nic, o czym świadczą jego spotkania z tysiącami Amerykanów kilka razy w tygodniu" - dodała Grisham.

Prezydent rozmawiał również z personelem medycznym Waltera Reeda, by podziękować za wyjątkową opiekę, jaką zapewnia naszym rannym żołnierzom oraz życzyć im szczęśliwego Święta Dziękczynienia

- poinformowała rzeczniczka Białego Domu.

Po nieco ponad dwóch godzinach pobytu w szpitalu Donald Trump wrócił do Waszyngtonu.

Grisham powiedziała stacji CNN, że Biały Dom nie ujawni wyników badań zdrowotnych Trumpa, dopóki nie zakończy całego corocznego przeglądu stanu zdrowia. Prezydent nie jest zobligowany do ujawniania wyników swoich badań.

Stacja CNN zwraca uwagę, że wizyta w była niezapowiedziana i podkreśla, powołując się na swe źródła, że jeszcze w piątek harmonogram zajęć prezydenta nie przewidywał wizyty w Walter Reed. Wcześniej w podobnych przypadkach było to z wyprzedzeniem ogłaszane. Zazwyczaj udawał się tam helikopterem Marine One. W sobotę zdecydował się na dotarcie tam w kolumnie samochodów.

Trump przeszedł pełne badania zdrowotne w szpitalu wojskowym Walter Reed w lutym. Uznano wówczas jego stan zdrowia za "ogólnie bardzo dobry". Wówczas przy wzroście 190 cm, prezydent ważył 108 kg. Prezydencki lekarz wskazał wówczas na lekką nadwagę Trumpa i zalecił mu zrzucenie zbędnych kilogramów.

Reuters podkreśla, że Donald Trump znany jest z zamiłowania do hamburgerów i steków oraz niechęci do ćwiczeń fizycznych.

W opinii źródeł CNN prezydent wprowadził jedynie niewielkie zmiany w swej diecie i aktywności fizycznej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl