W sobotę pracownicy firmy obsługującej pasażerów poinformowali Straż Graniczną, że jeden z podróżnych odlatujący z Wrocławia do Antalya w Turcji, podczas nadawania bagażu powiedział, że znajduje się w nim bomba - poinformowała w poniedziałek mjr Joanna Konieczniak, rzecznik prasowy Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali 49-latka i sprawdzili, czy nie ma on przy sobie materiałów wybuchowych; dokładnej kontroli poddano również jego bagaże.

"Mężczyzna tłumaczył funkcjonariuszom, że był to żart i nie przemyślał swoich słów" - przekazała Konieczniak.

Za "dowcip" 49-latek został ukarany mandatem w wysokości 500 zł. Nie poleciał też do Turcji, ponieważ kapitan samolotu nie wyraził zgody na zabranie pasażera na pokład.