Mieczysław Kosz jest legendą. Jego już nie ma, ale muzyka została

– tak Michał Urbaniak wspomina genialnego pianistę. Mieczysław Kosz był mistrzem jazzowych improwizacji. Choć pozostawił po sobie zaledwie jeden album, dla fanów jazzu stał się legendą. 

Jazzman  na światowym poziomie, który potrafił w swojej muzyce zachować naszą, słowiańską nutę. Ta nuta jest wyznacznikiem naszej odrębności

– mówi Marek Napiórkowski.

Był podziwiany przez największych muzyków i publiczność. Wystąpił na najbardziej prestiżowym festiwalu jazzowym w Montreux, grał w paryskich klubach jazzowych i najlepszych salach koncertowych. Osiągnął to wszystko, choć był niewidomy. 

Czy Kosz jest legendą? To, że powstaje o nim film biograficzny jest na to najlepszym dowodem

 – podsumowuje Ania Rusowicz

Dziś premierę ma również płyta Leszka Możdżera ze ścieżką muzyczną z filmu „Ikar. Legenda Mietka Kosza. To wyjątkowy album, jeszcze przed jego premierą, na 44. FPFF, w Gdyni Leszek Możdżer otrzymał nagrodę za najlepszą muzykę.  

Podczas przygotowań do filmu „Ikar. Legenda Mietka Kosza” zrozumiałem, że Kosz był swoistą kometą, która rozbłysnęła jasnym, krótkim światłem i znikła. Gdy zaczynałem swoją przygodę z jazzem, ludzie będący w temacie zwracali mi uwagę na Kosza. Panowała wokół niego atmosfera wtajemniczenia, koniecznie trzeba było cokolwiek o nim wiedzieć. Była to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto zabierał się do grania jazzu solo na fortepianie

 – wspomina Leszek Możdżer, autor muzyki do filmu.

„Ikar. Legenda Mietka Kosza”, trzeci film Macieja Pieprzycy, uhonorowany Srebrnymi Lwami, podbił serca widzów i krytyków na tegorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Zdobył najwięcej, bo aż sześć nagród w Konkursie Głównym i Złotego Klakiera dla najdłużej oklaskiwanej produkcji. Nowym filmem Maciej Pieprzyca chce przywrócić zbiorowej wyobraźni tę nietuzinkową postać. To film o narodzinach wielkiego  talentu, niespodziewanych zbiegach okoliczności, poszukiwaniu szczęścia i miłości. Obok Dawida Ogrodnika w filmie zobaczymy Justynę Wasilewską, Piotra Adamczyka, Jacka Komana, Jowitę Budnik i dawno niewidzianą na dużym ekranie Maję Komorowską. Premierze filmu towarzyszy również książka autorstwa Macieja Pieprzycy.