Wielkie derby Trójmiasta! Arka w ostatnich sekundach zapewniła sobie remis w meczu z Lechią

/ lechia.pl

  

W derbach Trójmiasta Arka po bardzo dobrym i emocjonującym widowisku zremisowała na własnym stadionie z Lechią 2:2 (0:0). Gdańszczanie prowadzili 2:0, ale gdynianie zdołali doprowadzić do remisu, a bramkę na wagę punktu zdobył w 10. minucie doliczonego czasu Marko Vejinovic.

W derbach Trójmiasta Arkę poprowadził Aleksandar Rogic, który zastąpił Jacka Zielińskiego. W porównaniu do „11” którą wystawiał poprzedni trener żółto-niebieskich 38-letni serbski szkoleniowiec nie dokonał zbyt wielu zmian, ale jedną roszadę musiał przeprowadzić tuż przed pierwszym gwizdkiem. Na rozgrzewce kontuzji nabawił się środkowy obrońca Frederik Helstrup, którego zastąpił Luka Maric.

Początek spotkania należał do przyjezdnych, ale zdecydowanie lepsze sytuacje do objęcia prowadzenia mieli gospodarze. W 18. minucie po rzucie rożnym uderzył Dawit Szirtładze, a 120 sekund później po akcji gruzińskiego napastnika przed szansą stanął Michał Nalepa – w obu sytuacjach znakomitymi interwencjami popisał się Dusan Kuciak.

Kibice w Gdyni obejrzeli świetne widowisko

Z czasem gra się wyrównała, ale wtedy to gdańszczanie powinni zdobyć bramkę. W 30. minucie po fatalnym błędzie Azera Busuladzica piłkę przejął Flavio Paixao, który znalazł się sam przed golkiperem rywali, ale strzał Portugalczyka w efektownym stylu obronił Pavels Steinbors. W kolejnych akcjach Paixao oraz Błażej Augustyn główkowali obok słupka.

Znakomite w wykonaniu lechistów było otwarcie drugiej połowy. W 52. minucie, pomimo asysty Christiana Maghomy, Steinborsa strzałem głową pokonał Flavio Paixao, a za chwilę po kontrze i kiksie Jakuba Wawszczyka do siatki trafił Artur Sobiech. W obu sytuacjach asystował Lukas Haraslin.

Trener biało-zielonych Piotr Stokowiec miał nosa wystawiając w podstawowym składzie Paixao, który z pięciu ostatnich ligowych meczów cztery rozpoczął na ławce rezerwowych, a w jednym nie zagrał. Portugalczyk potwierdził, że ma patent na Arkę, było to bowiem jego siódme trafienie w konfrontacji z lokalnym przeciwnikiem.

To była... setna minuta meczu

Kiedy wydawało się, że gdańszczanie mają to spotkanie pod kontrolą (w 64. minucie wynik mógł podwyższyć Paixao), arkowcy strzelili kontaktowego gola, a jego autorem w 75. minucie z rzutu wolnego był Michał Nalepa.

W końcówce gdynianie zepchnęli gości do defensywy i w 10. minucie doliczonego czasu potężnym uderzeniem z 16 metrów Vejinovic doprowadził do remisu. Po tym trafieniu czerwoną kartkę, notabene swoją drugą w tym sezonie, dostał lewy pomocnik Lechii Żarko Udovicic.

                      

Arka Gdynia - Lechia Gdańsk 2:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Flavio Paixao (52-głową), 0:2 Artur Sobiech (53), 1:2 Michał Nalepa (75-wolny), 2:2 Marko Vejinovic (90+10).

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów 13 011.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent Duda spotkał się z mamą Emila Barchańskiego - najmłodszą ofiarą stanu wojennego

/ Twitter/@PL1918

  

Prezydent Andrzej Duda spotkał się z Krystyną Barchańską, matką niespełna 17-letniego Emila Barchańskiego, zamordowanego w 1982 roku, który był najmłodszą ofiarą stanu wojennego. W spotkaniu wziął udział także prezydencki minister Wojciech Kolarski.

Barchańska podarowała prezydentowi Dudzie i ministrowi Kolarskiemu książkę, która jest zapisem wywiadu z nią, pt. "Miałam syna Emila".

Emil Barchański, uczeń trzeciej klasy Liceum im. Reja w Warszawie, z kolegami z tajnej organizacji Konfederacja Młodzieży Polskiej "Piłsudczycy", 10 lutego 1982 r., czyli dwa miesiące od wprowadzenia stanu wojennego, gdy obowiązywały w Polsce najbardziej drakońskie prawa ograniczające wolność, w samym centrum Warszawy obrzucił pomnik Feliksa Dzierżyńskiego białą i czerwoną farbą, a także koktajlami Mołotowa.

Akcja się powiodła, w ręce służb wpadł tylko jeden z pięciu jej uczestników. Aresztowanie Emila nastąpiło niecały miesiąc później, gdy został ujęty w czasie drukowania ulotek. Po zatrzymaniu nastolatek był wielokrotnie okrutnie bity przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. 17 marca stanął przed sądem dla nieletnich, który jak na ówczesne czasy wydał dość łagodny wyrok – dwa lata więzienia w zawieszeniu i nadzór kuratora do uzyskania pełnoletniości. Młody konspirator wrócił do domu i do szkoły. 17 maja został wezwany do sądu w charakterze świadka w sprawie swego starszego szkolnego kolegi Tomasza Sokolewicza. W czasie śledztwa Barchański został zmuszony biciem do podpisania nieprawdziwych zeznań w sprawie Sokolewicza.

Wszystkie zeznania, które na nim biciem, straszeniem, torturami wymogli, on odwołał na sprawie sądowej i to uznane było za taki czyn bohaterski z jego strony, że miał tę odwagę cywilną

- opowiadała na spotkaniu z prezydentem Barchańska.

Chłopak na rozprawie sądowej, kiedy sędzia zapytał, czy może podać nazwiska funkcjonariuszy, którzy go brutalnie bili, odpowiedział: "Ci panowie, kiedy biją, nie przedstawiają się, ale jestem gotów w każdej chwili ich rozpoznać".

Wielkie dostał oklaski, brawo. Wyszedł tak dumny z tej sprawy. Do dziś dnia pamiętam, jaki był szczęśliwy (...) Gdyby nie miał tej sprawy 17 maja, na której ja byłam i dziennikarze zagraniczni, to by próbowali syna zeszmacić, żeby do końca życia była świadomość, że fałszywie oskarżył. Zobaczcie, co by z tym człowiekiem było

- mówiła Krystyna Barchańska.

Słowa Emila z rozprawy przeszły do historii. Cytowały je Radio Wolna Europa, Głos Ameryki, w relacjach z Warszawy podawali je zagraniczni korespondenci, drukowało wiele tytułów prasy podziemnej.

Akt odwagi młodego chłopca zapewne przyczynił się do jego śmierci. 3 czerwca 1982 r. poszedł nad Wisłę z kolegą, żeby się uczyć. W pewnej chwili zniknął i nikt więcej nie widział go żywego. Po kilku dniach jego ciało wyłowiono z rzeki. Sprawców nigdy nie znaleziono.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl