To będzie przełom w modlitwie na różańcu. Dotyczy głównie młodych

/ pixabay.com/CC0/kropekk_pl

  

Cyfrowy różaniec połączony ze specjalną aplikacją smartfona do modlitwy w intencji pokoju zaprezentowano w Watykanie. „To dowód na to, że nowoczesne technologie mogą być wsparciem dla modlitwy”- podkreślono.

Bransoletka z dziesięcioma paciorkami z hematytu i agatu czarnego, a także z krzyżykiem zawierającym pamięć przeznaczona jest przede wszystkim do młodzieży, ponieważ umożliwia odmawianie różańca przy wykorzystaniu najnowszych technologii.

Jak wyjaśniono, chodzi o to, by zachęcić młodych ludzi do różańca.

Urządzenie włącza się robiąc znak krzyża. Następnie trzeba wybrać jedną z opcji: tradycyjny różaniec, kontemplacyjny albo różne aktualizowane wersje tematyczne; na przykład w intencji młodzieży, migrantów i uchodźców oraz misji, z treściami z ekologiczno-społecznej encykliki papieża Franciszka „Laudato si”.

Gdy użytkownik zaczyna odmawiać modlitwę, na tym inteligentnym różańcu wyświetlany jest jej postęp.

- Proponujemy jedną z najlepszych tradycji duchowych Kościoła w połączeniu z obecną technologią

 - wyjaśnił francuski jezuita ks. Frederic Fornos ze Światowej Sieci Modlitwy.

Nawiązał do trwającego właśnie nadzwyczajnego miesiąca misyjnego, ogłoszonego przez papieża.

- W czasie ostatnich Światowych Dniach Młodzieży papież poprosił nas, byśmy pomogli młodym modlić się o pokój

 - przypomniał ksiądz Fornos w rozmowie z Radiem Watykańskim. Następnie podkreślił: „Teraz, w październiku - miesiącu różańca - wprowadzamy tę nową pomoc, aby młodzi mogli modlić się o pokój w ich cyfrowym świecie”.

Elektroniczny różaniec kosztuje około 100 euro. Powstał w firmie mającej siedzibę na Tajwanie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Jedna wypowiedz Kidawy-Błońskiej wystarczyła, by podpaść kilku klubom w Sejmie... jednocześnie!

Małgorzata Kidawa-Błońska / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Ogromne emocje wywołała wypowiedź Małgorzaty Kidawy na temat projektu PiS ws. zniesienia 30-krotności składek na ZUS i ewentualnego poparcia dla tego pomysłu po stronie posłów Lewicy. „Wypowiedź wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na temat głosowania posłów Lewicy ws. 30-krotności składek na ZUS była niepotrzebna i nie powinna paść” - ucina stanowczo rzecznik klubu KP PSL-Kukiz'15 Miłosz Motyka

Kidawa-Błońska zapytana w czwartek w TVN24, czy jej zdaniem Lewica może poprzeć projekt PiS ws. zniesienia 30-krotności składek na ZUS, jeśli nie poprze go Porozumienie Jarosława Gowina, odpowiedziała:

Mam nadzieję, że nawet na Lewicy ekonomia ma znaczenie i przyszłość systemu emerytalnego (...). Jeśli zagłosują to znaczy, że są nic nie warci.
- oznajmiła.

Tymczasem rzecznik klubu PSL-Kukiz'15 Miłosz Motyka nie ma najmniejszych wątpliwości, że wypowiedź Kidawy-Błońskiej była niepotrzebna i nie powinna paść.

Jeśli ten Sejm ma być właśnie w atmosferze prowadzenia obrad koncyliacyjny, spokojny, prowadzony ponad podziałami to słowa wykluczające kogokolwiek są niepotrzebne. Zresztą do tej pory one były zarezerwowane raczej dla strony rządzącej, więc niech tak pozostanie. Każdy poseł jest bardzo ważny i niezwykle istotny w tej izbie uzyskując wysokie poparcie społeczeństwa. Tym bardziej Lewica, na którą zagłosowało przecież blisko dwa miliony wyborców.
- zwrócił uwagę rzecznik klubu parlamentarnego PSL-Kukiz'15.

W środę posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt ustawy likwidujący od 2020 r. górny limit przychodu, do którego płaci się składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe - który wynosi 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. Według autorów projektu ma to przynieść wzrost wpływów do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oszacowany na 7,1 mld zł. Przeciwne takiemu rozwiązaniu jest Porozumienie - koalicjant PiS w Zjednoczonej Prawicy.

W czwartek wicepremier Gowin oświadczył, że jeżeli chodzi o Porozumienie, to sprawa projektu PiS zniesienia 30-krotności składki na ZUS jest przesądzona.

Jest formalna uchwała zarządu partii zakazująca posłom głosowania za likwidacją 30-krotności ZUS. W tej sprawie nie może być żadnej wątpliwości, jak zagłosujemy.
- powiedział wicepremier.

Odnosząc się do wypowiedzi Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, Miłosz Motyka zwracał uwagę, że ujrzeliśmy inną twarz polityk Koalicji Obywatelskiej.

To nie jest koncyliacyjna postawa, z którą z reguły była kojarzona pani Małgorzata Kidawa-Błońska, ale bardziej bym to nazywał wypowiedzią niefortunną, niż mającą na celu kogokolwiek obrazić.
- dodał.

Projekt nowelizacji m.in. ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych zakłada, że począwszy od 2020 r. składka na ubezpieczenia emerytalne i rentowe będzie odprowadzana od całości przychodu. Zniesienie 30-krotności ma - jak napisano w uzasadnieniu projektu - przynieść wzrost wpływów do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oszacowany na 7,1 mld zł. W uzasadnieniu oszacowano też, że zarobki wyższe niż 30-krotność przeciętnego wynagrodzenia osiąga ok. 370 tys. osób.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl