Nowy klub PSL: od Sasa do Lasa

/ Adrian Grycuk [CC BY-SA 3.0 pl (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)]

  

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, była minister pracy Jolanta Fedak, dawni politycy PO Jacek Tomczak oraz Marek Biernacki, Paweł Kukiz, a także Władysław Teofil Bartoszewski, pierwszy od lat kandydat ludowców, który zdobył mandat posła w Warszawie, będą w klubie PSL nowej kadencji Sejmu.

Polskie Stronnictwo Ludowe, z którego list startowali politycy m.in. Unii Europejskich Demokratów i Kukiz'15, otrzymało w wyborach do Sejmu 8,55 proc. głosów, co przełoży się na 30 mandatów poselskich. Pięć z nich otrzymali kandydaci Kukiz'15: lider ruchu Paweł Kukiz, dotychczasowy wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka, Agnieszka Ścigaj, Paweł Szramka oraz Jarosław Sachajko. Szósty mandat przypadł związanemu z Kukiz'15 Stanisławowi Żukowi.

Paweł Kukiz mówił przed kilkoma dniami, że na dziś jest pewne, że Kukiz'15 wspólnie z PSL tworzy jeden klub: PSL-Kukiz'15-Koalicja Polska. - Jak on się będzie nazywał, to już jest kwestią decyzji - podkreślił.

Mandat posła otrzymał również były polityk PO Jacek Protasiewicz, obecnie z Unii Europejskich Demokratów, "jedynka" na wrocławskiej liście PSL. Mandatu nie udało się uzyskać szefowej UED Elżbiecie Bińczyckiej, która otwierała listę w Łodzi.

Wśród polityków PSL, którzy ponownie zasiądą w ławach poselskich, są: lider Stronnictwa Władysław Kosiniak-Kamysz, wiceszefowa PSL Urszula Pasławska oraz: Marek Sawicki, Piotr Zgorzelski, Paweł Bejda, Krzysztof Paszyk, Mirosław Maliszewski, Mieczysław Kasprzak, Jan Łopata oraz były polityk Nowoczesnej Radosław Lubczyk. Ten ostatni wywalczył mandat posła dla PSL w okręgu koszalińskim po raz pierwszy od 22 lat.

Mandat posła zdobyła także szefowa Stronnictwa w Lubuskiem Jolanta Fedak, która za rządów PO-PSL była ministrem pracy i polityki społecznej. Posłem został dotychczasowy wicemarszałek województwa zachodnio-pomorskiego Jarosław Rzepa, wiceszef PSL Dariusz Klimczak, związany z PSL rolnik, samorządowiec i przedsiębiorca Zbigniew Ziejewski (okręg elbląski), działacz samorządowy Stefan Krajewski (Podlasie), radna Bożena Żelazowska, która startowała z drugiego miejsca na podwarszawskiej liście PSL, była szefowa sejmiku małopolskiego Urszula Nowogórska oraz dotychczasowy wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego Dariusz Kurzawa.

W Sejmie zasiądą też dwaj byli europosłowie PSL: Czesław Siekierski i Andrzej Grzyb, a także dwaj byli posłowie Platformy Obywatelskiej: Marek Biernacki (były minister spraw wewnętrznych i administracji), który był liderem listy PSL w okręgu gdyńsko-słupskim, oraz Jacek Tomczak, który otwierał listę w Koninie.

Mandat objął również syn Władysława Bartoszewskiego, Władysław Teofil Bartoszewski. Był on liderem warszawskiej listy PSL i uzyskał 30 tys. 405 głosów. Tym samym PSL po raz pierwszy od 1993 r., czyli od 26 lat będzie miało posła z tego okręgu. Dotąd ostatnim posłem PSL ze stolicy był marszałek Sejmu "kontraktowego" (1989-91) Mikołaj Kozakiewicz, wybrany do Sejmu z Warszawy w pierwszych pełni wolnych wyborach w 1991 roku. Kadencja tego Sejmu trwała do 1993 r.

Bartoszewski podkreślił, że PSL uzyskało tyle głosów w Warszawie, bo jest partią "centrową i nowoczesną". "I to do warszawiaków przemówiło, dlatego na nas zagłosowali" - zaznaczył. Dodał, że dawniej ludzie uważali PSL za partię wsi. "Ale my pokazaliśmy, że to jest tzw. nowe PSL. My inaczej podchodzimy do rzeczywistości i że można na nas głosować w mieście" - zaznaczył Bartoszewski.

W jego ocenie ludowcy szli do wyborów parlamentarnych z hasłami, które warszawiakom się podobały. "Mówiłem o tym, że jesteśmy najbardziej zieloną partią w tym sensie, że do 2030 r. chcemy mieć 50 proc. energii elektrycznej produkowanej z odnawialnych źródeł energii. Jesteśmy za walką ze smogiem". "Jesteśmy też za przedsiębiorcami, dlatego mówiliśmy o możliwości zawieszenia ZUS dla osób, które prowadzą samodzielną działalność gospodarczą i są w przejściowych kłopotach, jesteśmy także bardzo mocno zaangażowani w reformę służby zdrowia" - dodał Bartoszewski.

Dopytywany, o co będzie walczył w Sejmie Bartoszewski, odparł, że na pewno wejdzie do komisji spraw zagranicznych, bo - jak mówił - ma jakieś pojęcie w tej materii. "A po drugie chciałbym się zająć sprawami energetycznymi, które są powiązane ze sprawami klimatycznymi" - podkreślił.

Wśród posłów Stronnictwa, którzy zasiadali w ławach poselskich kończącej się VIII kadencji Sejmu, a którzy nie uzyskali ponownie mandatu są: Krystian Jarubas, Zbigniew Sosnowski, Genowefa Tokarska, Piotr Walkowski oraz Kazimierz Kotowski.

PSL będzie miało także trzech senatorów, a są nimi: dotychczasowy poseł PSL-UED Michał Kamiński, obecny senator PSL Jan Filip Libicki oraz samorządowiec, dotychczasowy przewodniczący sejmiku kujawsko-pomorskiego Ryszard Bober. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...


W Kanadzie może umrzeć nawet do 300 tys. osób. To pesymistyczny scenariusz lekarzy

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/tellyourstoryproductions

  

Naczelni lekarze Kanady przekazali dziś informacje o trzech możliwych scenariuszach rozwoju epidemii w kraju. W zależności od zastosowanych środków kontroli rozprzestrzeniania się koronawirusa, w Kanadzie może umrzeć od 11 tys. do nawet... 300 tys. osób.

Federalna naczelna lekarz kraju dr Theresa Tam powiedziała, że Kanada jest wciąż jeszcze na wczesnym etapie rozwoju epidemii koronawirusa i jest jeszcze czas na skuteczne zastosowanie środków zapobiegających niekontrolowanemu rozprzestrzenianiu się zakażenia. „Nie możemy zapobiec wszystkim zgonom, ale musimy zrobić wszystko, by zapobiec jak największej liczbie” - podkreśliła.

Celem rządu Kanady jest obecnie zrealizowanie scenariusza, który zakłada, że nie więcej niż 10 proc. populacji zostanie zakażone.

Specjaliści oszacowali, że przy zainfekowaniu 2,5 proc. ludności liczba przypadków śmiertelnych wyniesie około 11 tys., a jeśli zakażonych zostanie około 5 proc. Kanadyjczyków - umrze 22 tys. osób.

Krótkoterminowa prognoza zakłada, że do 16 kwietnia zakażonych może być w Kanadzie między 22580 osób a 31850 osób, co oznacza liczbę przypadków śmiertelnych na poziomie 500 – 700.

Specjaliści przyjęli trzy scenariusze, na podstawie których sformułowali prognozy. W pierwszym z nich, przy zastosowaniu surowych metod kontroli epidemicznej, szacuje się, że infekcja dotknie między 2,5 do 5 proc. populacji, liczba hospitalizacji wyniesie między 73 tys. a 146 tys. osób, a liczba zgonów wyniesie między 11 tys. a 22 tys.

W scenariuszu drugim, przy słabszych środkach kontroli, eksperci przewidują, że zakażonych zostanie od 25 proc. do 50 proc. mieszkańców kraju.

W scenariuszu trzecim, bez żadnych środków kontroli, odsetek zainfekowanych może wzrosnąć do 70 – 80 proc. populacji, a szacowana liczba przypadków śmiertelnych wzrosłaby do ponad 300 tys.

„Nie możemy teraz poluzować środków zaradczych” - odpowiedziała Tam dziennikarzom dopytującym, kiedy restrykcje zostaną złagodzone. „To będzie bardzo ostrożne podejście” - dodała. „Jesteśmy w bardzo krytycznym momencie, ale spróbujcie sobie wyobrazić, co się stanie, jeśli nie będziemy się stosować do wytycznych”.

Według ekspertów, którzy przygotowywali szacunkowe prognozy, najlepszy ze scenariuszy rozwoju sytuacji i prowadzący do wygaszenia epidemii jest możliwy do zrealizowania, gdy zainfekowana osoba będzie zarażać statystycznie mniej niż jedną kolejną osobę.

Eksperci wielokrotnie podkreślali, że modele rozwoju sytuacji są bardzo płynne, w zależności od bardzo wielu zmiennych, więc trudno mieć precyzyjne odpowiedzi.

Jak powiedziała Tam, krzywa zachorowań w Kanadzie zaczyna się lekko spłaszczać, a tempo wzrostu liczby zakażonych – spowalnia. Podkreślała jednak wielokrotnie, że sytuacja jest bardzo różna w zależności od prowincji i są to raczej „lokalne epidemie”.

W najlepszym przypadku pierwsza fala może trwać do lata, lipiec i sierpień wydają się być obecnie momentem szczytu zachorowań. Jednak nie można być tego pewnym aż do czasu ustalenia, że znajdujemy się po opadającej stronie krzywej. Jednak i wówczas trzeba liczyć się z następnymi, mniejszymi falami (epidemii)”

- oznajmił Njoo, powtarzając wielokrotnie: „każda prowincja i terytorium ma swoją własną epidemię, jest bardzo wiele zmiennych”.

Stąd też, podkreślali Tam i Njoo, muszą być zachowywane zasady higieny – mycie rąk, zachowywanie odległości, ograniczanie podróży krajowych i zagranicznych, testowanie, izolacja oraz kwarantanna w niezbędnych przypadkach. Łagodzenie tych środków zaradczych będzie zależeć od prowincji.

Według ostatnich danych, w Kanadzie przetestowano prawie 362 tys. osób, potwierdzonych i wstępnie potwierdzonych przypadków zakażenia jest 19438, zmarło 435 osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts