Johnson: Nie ma lepszego rozwiązania niż to, do którego przekonuję jutro

Boris Johnson / By MrsSnrub - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=82018202

  

Brytyjski premier Boris Johnson wezwał dzisiaj posłów, by "zebrali się razem" i poparli porozumienie w sprawie warunków brexitu, które jego rząd wynegocjował z Unią Europejską, bo jak przekonywał "nie ma lepszego rozwiązania".

Powiedział też, że chce, aby Wielka Brytania "ruszyła dalej", zostawiając już za sobą "budzący podziały" temat brexitu.

- Chciałbym, żeby wszyscy wyobrazili sobie, jak może być jutro (w sobotę) wieczorem, jeśli to załatwimy i uszanujemy wolę ludzi, bo wtedy będziemy mieli szansę ruszyć dalej

 - mówił Johnson w wywiadzie udzielonym w piątek wieczorem stacji BBC.

"Mam nadzieję, że ludzie (parlamentarzyści) pomyślą dobrze, jaka jest stawka i czego tak naprawdę chcą nasi wyborcy? Czy chcą, byśmy kontynuowali ten spór, czy chcą więcej podziałów i opóźnień?" - dodał.

W sobotę rano brytyjska Izba Gmin przeprowadzi debatę, a następnie głosowanie nad uzgodnionym w czwartek z UE porozumieniem w sprawie brexitu. Umowa jest bardzo podobna do tej wynegocjowanej w zeszłym roku przez poprzedniczkę Johnsona, Theresę May, z jednym istotnym wyjątkiem - usunięty został z niej tzw. irlandzki backstop, który zdaniem krytyków groził tym, że Wielka Brytania na stałe pozostanie związana unijnymi regulacjami celnymi.

Zgodnie z nową wersją umowy Irlandia Północna pozostanie w brytyjskim reżimie celnym, choć będą także kontrole celne niektórych towarów transportowanych przez nią do Irlandii i na jednolity unijny rynek.

Johnson w wywiadzie odrzucił stawiane mu zarzuty, że w imię zawarcia porozumienia złamał obietnice dane wspierającej rząd północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistów (DUP).

- Nie, w ogóle się z tym nie zgadzam. Myślę, że to, co jest, to fantastyczna umowa dla całego Zjednoczonego Królestwa, a szczególnie dla Irlandii Północnej, ponieważ jest jeden obszar celny. Irlandia Północna opuszcza UE wraz z resztą Zjednoczonego Królestwa

- przekonywał brytyjski premier.

Wynik sobotniego głosowania jest trudny do przewidzenia, bo rządząca Partia Konserwatywna nie ma większości w Izbie Gmin, a oprócz DUP głosowanie przeciw porozumieniu zapowiedziały wszystkie partie opozycyjne. O przyjęciu bądź odrzuceniu umowy zadecydują zapewne pojedyncze głosy posłów niezależnych i ewentualnych buntowników zarówno w szeregach konserwatystów, jak i laburzystów, którzy mogą zagłosować wbrew stanowisku swoich ugrupowań.

- Nie ma lepszego rozwiązania niż to, do którego przekonuję jutro

 - powtórzył Johnson.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Le Monde" zarzuca Polakom "fascynację nazizmem". Szkalujący artykuł we francuskiej prasie

/ screen z lemonde.fr

  

Na "pochodach ultranacjonalistów" i Marszu Niepodległości w Polsce często pojawiają się wizerunki (Janusza ) Walusia - czytamy w dzisiejszym numerze lewicowo-liberalnego francuskiego dziennika "Le Monde", w artykule o "fascynacji części Polaków nazizmem".

"Waluś, zabójca komunistycznego działacza ruchu zwalczającego apartheid w RPA, jest bohaterem dla niektórych Polaków" – pisze „Le Monde” w opublikowanym dziś artykule „Problematyczny los białego supremacjonisty” poświęconym polskiemu kierowcy ciężarówki, działaczowi paramilitarnego afrykanerskiego Afrikaner Weerstandsbeweging.

Waluś w 1993 roku zastrzelił Chrisa Haniego, czarnoskórego lidera komunistycznej partii południowoafrykańskiej pod jego domem w Boksburgu. Było to morderstwo na zlecenie. Zabójca został zatrzymany przez policję godzinę po zamachu, nie stawiał oporu.

Waluś symbolizuje, przez swój akt, formę najbardziej ekstremalnego rasizmu; personifikuje antykomunizm – nawet jeśli chodzi jedynie o pretekst, aby karmić polityczne ideały ekstremistów

– twierdzi cytowany przez „Le Monde” socjolog prof. Rafał Pankowski, znany z redagowania w Polsce lewackiego magazynu „Nigdy Więcej”..

Waluś został skazany na dożywocie, przebywa w więzieniu w RPA. Jego córka Ewa oraz część skrajnie prawicowych środowisk w RPA starają się o jego uwolnienie. Sam Waluś, który zrzekł się obywatelstwa południowoafrykańskiego, stara się o przeniesienie do więzienia w Polsce, gdzie chce odbyć resztę kary.

"Więzy solidarności łączące Pretorię i Warszawę przebiegają przez Radom, skąd pochodzi Waluś” – pisze „Le Monde", dodając, że „historia uwięzionego fascynuje ekstremistów”, mimo że niektórzy z nich urodzili się w 1993 roku. „Jego biografia stała się ich brewiarzem” – podkreśla dziennik.

Wizerunki Walusia pojawiają się podczas meczów na stadionach w wielu miastach w Polsce, w tym na tzw. Żylecie na stadionie Legii w Warszawie

 – podkreśla francuski dziennik.

To nie pierwszy tekst we francuskich mediach, w którym dziennikarze nad Sekwaną zajmują się "polskimi ekstremistami". W marcu tygodnik „Le Point” zatytułował jeden ze swoich artykułów „Polska: wirus antysemicki pozostaje obecny”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl