Abp Jędraszewski o in vitro. "Nie wszystko co możliwe technicznie, jest dozwolone moralnie"

/ Fot. ks. Łukasz Michalczewski/Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

  

- Możliwości techniczne, jakie związane są z rozwojem współczesnej medycyny, pozwalają na to, żeby mogły począć się dzieci metodą in vitro, ale tutaj chciałbym wrócić do podstawowej zasady, o której wielokrotnie mówił Jan Paweł II spotykając się z naukowcami: Nie wszystko, co jest technicznie możliwe, jest moralnie dozwolone - mówił dzisiaj podczas "Dialogów" poświęconych tematyce in vitro metropolita krakowski, abp Marek Jędraszewski.

Metropolita krakowski, abp Marek Jędraszewski, podczas comiesięcznych „Dialogów”, które w październiku odbyły się w krakowskiej Bazylice św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa w Krakowie. Tematem spotkania było: „In vitro – dlaczego nie wolno, skoro żyją ludzie, którzy się tak poczęli?”.

W wygłoszonej na początku katechezie arcybiskup zaznaczył, że omawiane zagadnienie jest niezwykle trudne. Księga Rodzaju mówi, że człowiek został stworzony na Boży obraz i podobieństwo, a fakt posiadania potomstwa jest błogosławieństwem i szczęściem. 

Hierarcha podkreślił, że metoda in vitro wiąże się z brutalną ingerencją w organizm kobiety i selekcją embrionów.

- Pojawia się poważny problem etyczno-moralny. Co zrobić z tymi poczętymi dziećmi? Zamrozić? Jak długo mogą one w tym stanie istnieć? Czy po jakimś czasie będzie można ponownie z tego embrionu skorzystać, wszczepiając je w łono tej samej kobiety? – stawiał pytania abp Jędraszewski i zwracał uwagę, że zdrowie dzieci poczętych metodą in vitro jest dużo bardziej zagrożone niż poczętych naturalnie. Hierarcha wspomniał także o istnieniu syndromu „po in vitro”, gdy osoby poczęte tą metodą stawiają sobie pytania o swoje rodzeństwo, które zostało poczęte, a nie urodziło się.

Metropolita zaznaczył, że z punktu widzenia nauki Kościoła, metoda in vitro jest niezgodna z moralnością katolicką, ale człowiek, który dzięki niej się urodził zasługuje na pełny szacunek.

- Możliwości techniczne, jakie związane są z rozwojem współczesnej medycyny, pozwalają na to, żeby mogły począć się dzieci metodą in vitro, ale tutaj chciałbym wrócić do podstawowej zasady, o której wielokrotnie mówił Jan Paweł II spotykając się z naukowcami: Nie wszystko, co jest technicznie możliwe, jest moralnie dozwolone

– mówił abp Jędraszewski.

- Niewątpliwie, rozwój techniki i jej najrozmaitszych przejawów wskazuje na potęgę człowieka. Nie znaczy to, że mając takie możliwości, może on ze wszystkich godnie korzystać lub wykorzystywać je do swoich celów – podkreślał metropolita krakowski.

Abp Jędraszewski zaznaczył także, że mówienie o tym, iż in vitro jest metodą leczenia niepłodności to kłamstwo.

- To jakby bajpas – obchodzi się problem możliwości poczęcia w sposób sztuczny, techniczny (…). Niepłodność pozostaje

– podkreślał hierarcha, zwracając uwagę na sposób leczenia niepłodności, który jest ciągle mało popularny, a niebudzący zastrzeżeń moralnych i zgodny z naturą człowieka, czyli naprotechnologię.

Na pytanie br. Augustyna o wskazówki dla duszpasterzy, którzy spotykają się z osobami poczętymi in vitro, albo rodzicami, którzy zdecydowali się na tę metodę, abp Jędraszewski odwołał się do nauczania Jana Pawła II. Praktycznie we wszystkich papieskich dokumentach i wystąpieniach widoczny jest ten sam schemat: Pan Bóg, godność osoby ludzkiej, rodzina, naród. Metropolita krakowski zwrócił uwagę, że jeśli Pan Bóg jest fundamentem, to człowiek w Nim odnajduje fundament swojej osobistej godności i chce żyć tak, aby zasłużyć na Jego błogosławieństwo w życiu małżeńskim i rodzinnym. A dzięki temu na koniec tworzy się zdrowy naród.

- Ale jeśli pęka fundament, to wszystko inne zaczyna tracić swój sens, zaczyna się chaos i nieszczęścia

– mówił hierarcha i dodawał, że różnego rodzaju nakazy i zakazy stawiane przez Pana Boga nie są po to, aby pokazał swoją władzę wobec nas, ale są wyrazem Jego ojcowskiej miłości. - To wszystko jest dla naszego dobra, byśmy byli - na miarę możliwości życia w tym świecie – szczęśliwymi – zakończył abp Jędraszewski.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: diecezja.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szantaż Trzaskowskiego: "Jeśli rząd nie pomoże, wstrzymamy inwestycję". Obiecywano ją od lat

Ulica Radzymińska w Warszawie; zdjęcie ilustracyjne / By Adrian Grycuk - Own work, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=81954981

  

Trzaskowski stawia ultimatum? Twierdzi, że jeśli rząd nie udzieli wsparcia stolicy, ratusz będzie musiał wstrzymać istotne inwestycje. Chodzi m.in. o budowę obwodnicy śródmiejskiej, której dokończenie obiecywane jest już od wielu lat. Prezydent Warszawy zrzuca winę na rząd za dziurę w finansach stolicy, choć władze stolicy wywodzące się z PO miały pieniądze na wyłudzaczy kamienic i LGBT.

Prezydent stolicy zaapelował do premiera o pomoc finansową w realizacji kluczowych inwestycji w mieście.

Apel ten ma związek ze zmniejszonymi dochodami stolicy. Prezydent Trzaskowski zaznaczył, że rzekomo w związku ze zmianami podatkowymi wprowadzonymi przez rząd i reformą edukacji, dochody Warszawy zmniejszą się o 810 mln zł.

- Zwracam się do premiera, prosząc go - w związku tymi dochodami, które zabierają pieniądze samorządom, w związku ze wzrastającymi kosztami edukacji - o współfinansowanie ważnych dla Warszawy inwestycji. To jest standard, że rządy współfinansują inwestycje w stolicy

 - oświadczył Trzaskowski.

Zaznaczył przy tym, że władze Warszawy czekają na odpowiedź rządu do 6 grudnia. Jak dodał, jest to najpóźniejszy termin, w którym można dokonać autopoprawki do budżetu.

- Jeśli rząd nie udzieli nam odpowiedzi będziemy musieli dokonać zmian w programie inwestycyjnym. Będziemy musieli zamrozić budowę obwodnicy śródmiejskiej Warszawy.

Trzaskowski wskazał też, że bez wsparcia finansowego rządu, warszawski magistrat będzie musiał odłożyć w czasie budowę Sinfonia Varsovia i siedziby Teatru TR na pl. Defilad.

Prezydent zapewnił, że jeśli poprawi się sytuacja w budżecie miasta, to ratusz powróci do realizacji tych inwestycji.

Dokończenie obwodnicy śródmiejskiej jest tematem od co najmniej kilku lat. Według pierwotnych założeń, odcinek od Radzymińskiej do Ronda Wiatraczna na Pradze miał być zrealizowany w latach 2019-2021, jednak na początku bieżącego roku poinformowano o konieczności przesunięcia budowy inwestycji na lata 2022-2024.

Przypomnijmy: w ciągu ledwie roku prezydent Rafał Trzaskowski przekazał na wydarzenia i organizacje LGBT więcej niż Hanna Gronkiewicz-Waltz w trakcie całej kadencji! Władze stolicy miały też pieniądze na wyłudzaczy kamienic. W 2016 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało Marzenę K. – byłą urzędniczkę ministerstwa sprawiedliwości, która z tytułu odszkodowań reprywatyzacyjnych w Warszawie dostała... ponad 38 mln zł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl