Przed spotkaniem senackiego klubu Koalicji Obywatelskiej, senator PO Jerzy Fedorowicz został zapytany przez dziennikarzy o możliwe "transfery" w wyższej izbie parlamentu.

Mówiąc o ewentualnym przejściu któregoś z polityków Koalicji Obywatelskiej do Prawa i Sprawiedliwości, Fedorowicz wyjaśnił, jakie konsekwencje mogą spotkać takiego senatora. 

„Człowiek, który w tym momencie, kiedy taka ważna rzecz się stała w polskiej polityce, nagle zmieni front i odejdzie od ludzi, którzy na niego głosowali, będzie obłożony anatemą do trzech pokoleń. To jest pewne. Jeżeli ktoś ma odwagę taką, żeby zaryzykować swoje życie, swoich dzieci i wnuków, to proszę bardzo

– powiedział senator KO. 

Groźnie brzmiącą wypowiedź polityka Platformy skomentował m.in. wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

- Ta wypowiedź to czysty, mafijny szantaż. Fedorowicz wprost straszy, że podjęcie konkretnej decyzji przez jakiegokolwiek senatora jest ryzykowaniem życia swojego, swoich dzieci i wnuków

- napisał na Twitterze Kaleta.

"Myślałem,że wesoło będzie w Sejmie bo posłanką została „artystka” która w kukiełki wbija szpilę, ale okazało się, że Senat doczekał się artysty rzucającego klątwy do trzeciego pokolenia" - skwitował wypowiedź europoseł Joachim Brudziński.

"Groźby jak w ruskiej mafii" - napisał na Twitterze Dominik Tarczyński.