Seksistowskie kadry

  

Edukacja seksualna społeczeństwa nie ma żadnego sensu i oczywiste jest, że nie ochroni go przed pedofilami, molestowaniem, gwałtami, szowinizmem itd. Nigdzie na świecie to się nie sprawdziło i patologii nie wyeliminowało. Skoro tak, to po co cała ta dyskusja?

To proste. Chodzi o etaty. Można przyjąć, że lista tych edukatorów będzie równa liczbie katechetów w szkołach. Z tego prosty wniosek, że w teren ruszy 30 tys. edukatorów przeszkolonych przez NGO, którzy mają nieść kaganek oświaty. Szybko więc wytworzymy strukturę, na bazie której można działać. Oczywiście można ten plan bardzo szybko zaorać. Wystarczy, żeby na edukatorów seksualnych zgłosiło się 30 tys. katechetów i po prostu zrobiło odpowiedni papier, zyskując dodatkowy etat. Idę o zakład, że zaraz by się okazało, że taka edukacja jest bez sensu. I oczywiście byłoby to prawdą. Bo jest.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl