Poszukiwany 60-letni Jacek D. został zatrzymany w lesie niedaleko miejscowości Zatom Nowy, około 5 km od jego miejsca zamieszkania. Ważne, że został odnaleziony cały i zdrowy

- podkreślił oficer prasowy policji w Międzychodzie asp. sztab. Przemysław Araszkiewicz.

„Dzisiaj otrzymaliśmy informację, że w okolicach Jeziora Piaskowego na ziemi, przykryty folią, leży jakiś mężczyzna. Policjanci, którzy pojechali sprawdzić tę informację, we wskazanym miejscu odnaleźli poszukiwanego od kilkunastu dni Jacka D.” – powiedział Araszkiewicz.

Mężczyzna był poszukiwany od 23 września za uszkodzenie mienia i podpalenie. W czasie sprzeczki z sąsiadami w miejscowości Kaplin podpalił swoje mieszkanie; ogień zagroził innym domom. W wyniku pożaru nikt nie odniósł obrażeń. Jacek D. tuż przed przyjazdem policji zbiegł do pobliskiego lasu.

Poszukiwany nie był w przeszłości karany, według policji cieszy się dobrą opinią. Jacek D. był drwalem. 

Mężczyzna ten był za pan brat z lasem, on w lesie pracował praktycznie całe życie, las nie był dla niego czymś obcym

- podkreślił policjant.

W poszukiwanie zbiega kilkukrotnie zaangażowano znaczne siły policji, w tym śmigłowiec. Funkcjonariusze przeczesywali lasy w okolicach Międzychodu. W czwartek zbiega szukało stu trzydziestu policjantów prewencji z Poznania, wykorzystano też mobilne centrum poszukiwań.

Na chwilę obecną nie wiemy, co on robił przez te trzy tygodnie, czy przebywał w lesie, czy ktoś mu pomagał

- powiedział Araszkiewicz. 

Dodał, że szeroko zakrojone poszukiwania mogły przyczynić się do tego, iż policja dostała informację o miejscu pobytu Jacka D.