Ruszył proces strażnika KL Stutthof

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Proces Bruna D. - byłego SS-manna, strażnika obozu koncentracyjnego Stutthof - ruszył dziś w Hamburgu. Jak podkreślają niemieckie media, może to być jedna z ostatnich tego rodzaju spraw rozpatrywanych przez niemieckie sądy. 93-letni dziś Bruno D. pełnił służbę wartowniczą w obozie Stutthof, który Niemcy zbudowali niedaleko Gdańska.

W ciągu sześciu lat istnienia więziono w obozie około 120 tys. osób. Liczbę ofiar ocenia się na od 65 tys. do 80 tys. więźniów.

Prokuratorzy zarzucają D. współudział w zabójstwie 5230 osób. Miał on "świadomie popierać okrutne zabijanie zwłaszcza żydowskich więźniów" oraz "był gotów wykonywać rozkazy zabijania".

W pierwszym dniu procesu obrońca byłego SS-manna przypominał, że jego klient latem 1944 roku, w wieku 17 lat, został wcielony do Wehrmachtu, a następnie z powodu niezdolności do służby skierowany do Stutthofu.

"Nie wstąpił do SS dobrowolnie ani nie chciał służyć w obozie koncentracyjnym"

- argumentował adwokat.

Podczas wielokrotnych przesłuchań w ubiegłym roku Bruno D. nie zaprzeczał, że był strażnikiem obozu Stutthof, i współpracował ze śledczymi. Ze względu na stan zdrowia oskarżonego długo nie było wiadomo, czy proces w ogóle się odbędzie. Lekarze wydali jedynie warunkową zgodę. Nie wiadomo, czy zdrowie Bruna D. pozwoli mu doczekać ogłoszenia wyroku.

Niemieckie media podkreślają, że jest to prawdopodobnie jeden z ostatnich tego rodzaju procesów w Niemczech. Jak podała telewizja NDR, obecnie w RFN toczy się około 29 spraw przeciwko osobom oskarżonym o udział w Holokauście.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Georgette Mosbacher o przystąpieniu Polski do programu bezwizowego: To wyjątkowy dzień

Georgette Mosbacher / twitter.com/USEmbassyWarsaw

  

Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher podczas dzisiejszej konferencji prasowej ponownie wyraziła zadowolenie z przystąpienia Polski do amerykańskiego programu bezwizowego. - Świętujemy dziś przystąpienie Polski do amerykańskiego programu bezwizowego. To wyjątkowy dzień - powiedziała Mosbacher.

W symbolicznym rozpoczęciu na warszawskim Lotnisku Chopina programu ruchu bezwizowego wzięli udział m.in. ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher, wiceminister infrastruktury Mikołaj Wild, prezes PLL LOT Rafał Milczarski i szef Lotniska Chopina Mariusz Szpikowski.

"Świętujemy dziś przystąpienie Polski do amerykańskiego programu bezwizowego; to wyjątkowy dzień" - powiedziała ambasador USA.

Mikołaj Wild zaznaczył, że od 11 listopada można podróżować do Stanów Zjednoczonych - naszego wielkiego sojusznika - bez zbędnych formalności.

"Setki milionów złotych zostaną zaoszczędzone przez naszych turystów i biznesmenów, a podróż do USA stanie się efektywniejsza"

- dodał.

Prezes Polskich Linii Lotniczych LOT Rafał Milczarski podziękował ambasador USA, którą nazwał "aniołem stróżem" kampanii prowadzonej przez przewoźnika.

"Jestem głęboko przekonany, że bez takiego przyjaciela, jakiego mamy w Georgette, ta akcja by się nie udała i nie mielibyśmy dzisiaj tego ogromnego sukcesu"

- powiedział. 

Decyzję o przyjęciu Polski do programu VWP od 11 listopada ogłosił w środę pełniący obowiązki szefa resortu bezpieczeństwa narodowego USA Kevin K. McAleenan. Oznacza ona zakończenie w Waszyngtonie wszystkich formalności w tej sprawie.

[polecam:https://niezalezna.pl/296732-wizy-odchodza-do-lamusa-historyczny-prezent-z-okazji-swieta-niepodleglosci]

W tym celu konieczne będą jednak: rejestracja i otrzymanie zgody na podróż w elektronicznym systemie autoryzacji, biometryczny paszport ważny przynajmniej 90 dni i bilet powrotny lub bilet na dalszą podróż z datą wyjazdu z USA. Rejestracja w systemie ESTA kosztuje 14 USD i jest znacznie tańsza niż opłata wizowa (160 USD). Krótszy jest w jej przypadku również czas wypełniania elektronicznych formalności – ok. 20 minut. Rekomenduje się dokonanie tego na minimum 72 godziny przed przybyciem do USA.

Zgoda w systemie ESTA jest wydawana na dwa lata. W tym czasie można odwiedzać USA wielokrotnie, ale nie można podejmować pracy, a żaden pobyt nie może przekroczyć 90 dni. Podróżni z już otrzymaną wizą nie muszą ubiegać się o autoryzację ESTA i mogą dalej z niej korzystać.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl