Akt oskarżenia po tragicznym wypadku. Zginęło dwoje dzieci, przed sądem staną dwie osoby

Do wypadku doszło w marcu br. / fot. eOstroleka.pl

  

Do sądu trafił akt oskarżenia wobec dwojga osób kierujących pojazdami, które w marcu zderzyły się pod Ostrołęką. W wyniku zderzenia zginęły jadące w jednym z pojazdów dwie dziewczynki. Oskarżonym grozi do 8 lat więzienia. Do zderzenia samochodów osobowego i ciężarowego doszło rano 27 marca br. na dk 61 w Kordowie. Sześcioletnia dziewczynka i dwumiesięczne niemowlę zginęły na miejscu.

Samochodem osobowym kierowała 36-letnia Ewa B., matka obu dziewczynek.

"Została ona oskarżona o umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, w ten sposób, że kierując samochodem marki Opel zafira, niewłaściwie obserwowała jezdnię oraz nie dostosowała prędkości i techniki jazdy do warunków drogowych, w celu uniknięcia zderzenia z pojazdami znajdującymi się przed nią zjechała na łuku drogi na przeciwległy pas ruchu i doprowadziła do zderzenia z jadącym z przeciwka ciągnikiem siodłowym marki Renault wraz z naczepą kierowanym przez Przemysława K."

- przekazano w komunikacie prokuratury.

Jak dodano, oskarżonym w tej sprawie został również kierowca ciężarówki, mieszkaniec powiatu wyszkowskiego, 35-letni Przemysław K.

"Oskarżono go o umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez prowadzenie pojazdu z nadmierną prędkością i niedostosowanie techniki jazdy do warunków drogowych. Zachowaniem swoim przyczynił się do zderzenia z pojazdem marki Opel zafira, kierowanym przez Ewę B. i śmierci małoletnich pasażerek pojazdu Opel"

- oceniła prokuratura.

Jak przekazano, podstawą oskarżenia były przede wszystkim opinie biegłych z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego oraz z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.

"Ewa B. przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i odmówiła składania wyjaśnień. Przemysław K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień"

- przekazała prokuratura.

Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce.

Jak w dniu wypadku relacjonowała ostrołęcka policja, kobieta kierująca oplem, jadąc od strony Warszawy w kierunku Ostrołęki, dojechała do miejsca, w którym zatrzymały się przed nią dwa samochody.

"Kierujący tymi pojazdami wykonywali manewr skrętu w lewo w drogę prowadząca do centrum miejscowości Kordowo. Z nieznanych przyczyn kierująca oplem zjechała na lewy pas ruchu i wykonywała manewr ominięcia tych pojazdów. Z przeciwka jednak poruszał się samochód ciężarowy, który uderzył przodem w prawy bok opla"

- przekazywali policjanci.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy o Merkel w Auschwitz

/ Krystian Maj/KPRM

  

Niemiecka prasa relacjonująca wizytę kanclerz Angeli Merkel w byłym niemieckim obozie zagłady Auschwitz podkreśla wyjątkowe znaczenie tego wydarzenia. Zwraca też uwagę na odradzający się - również w RFN - antysemityzm i konieczność walki z nim.

Dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" zauważa, że Angela Merkel odwiedziła Auschwitz po raz pierwszy po wielu latach swego urzędowania.

"Nie można jej jednak zarzucić, że zbrodnia, którą to miejsce symbolizuje, nie miała wpływu na jej politykę. Ponad dziesięć lat temu Merkel oświadczyła, że bezpieczeństwo Izraela jest elementem niemieckiej racji stanu. Republika Federalna powstała jako przeciwieństwo dyktatury Hitlera. Wiele cech współczesnych Niemiec czy to w polityce, czy na poziomie społecznym, jest konsekwencją i reakcją na zbrodniczy reżim nazistowski"

- pisze gazeta i chwali Merkel za jednoznaczny apel o walkę z antysemityzmem.

"Antysemityzm ponownie podnosi głowę. Nie tylko w Niemczech. Należy się temu z całych sił przeciwstawić. Lekcja wyniesiona z Auschwitz brzmi: niszczcie zło w zarodku. Tak, jak nie można zapomnieć o obozach zagłady, tak nie wolno tracić z oczu procesów radykalizacji, gdzie na końcu były komory gazowe"

- apeluje "FAZ".

Berliński dziennik "Tagesspiegel" pyta retorycznie, czy członek niemieckiego rządu powinien przemawiać w takim miejscu i relacjonuje wystąpienie Angeli Merkel, która podkreślała, że "cisza nie może być naszą jedyną odpowiedzią", a Auschwitz zobowiązuje do podtrzymywania pamięci.

Pamięć o zbrodniach, nazywanie sprawców po imieniu i godne upamiętnianie ofiar to - według szefowej niemieckiego rządu - obowiązek, który się nie kończy. "Świadomość tej odpowiedzialności jest integralną częścią naszej tożsamości narodowej" - podkreślała kanclerz.

"Tagesspiegel" zwraca uwagę, że kultura pamięci, o której mówiła Merkel, nie jest w Niemczech oczywistością. Przemówienie szefowej niemieckiego rządu jest skierowane do tych osób w Republice Federalnej, które uważają, że nazizm był mało znaczącym epizodem w niemieckiej historii - argumentuje dziennik i przypomina, że oficjalną okazją dla wizyty Angeli Merkel w niemieckim obozie zagłady było 10-lecie istnienia Fundacji Auschwitz-Birkenau, która dba o utrzymanie tego miejsca pamięci.

Monachijska gazeta "Sueddeutsche Zeitung" pisze z kolei, że wizyta Merkel w Auschwitz jest szczególna. "Każda wizyta czołowego przedstawiciela Niemiec (w tym miejscu) jest ważna. Ale to także wyjątkowa wizyta, ponieważ Merkel jest tu po raz pierwszy" - pisze dziennik.

"Po raz pierwszy odkąd 14 lat temu objęła urząd kanclerski, po raz pierwszy w swojej 30-letniej karierze politycznej i po raz pierwszy w życiu" - wylicza "SZ".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl