Prezes NIK zakończył urlop

Marian Banaś / By Sejm RP Fota. Kancelaria sejmu/Łukasz Błasikiewicz - Marszałek Sejmu Elżbieta Witek wręczyła akt nominacji nowemu prezesowi Najwyższej Izby Kontroli Marianowi Banasiowi, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=82402155

  

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś w oświadczeniu poinformował, że 16 października zakończył urlop bezpłatny i w czwartek przystąpił do wykonywania obowiązków w NIK.

"Deklaruję, że będę przeciwstawiał się wszelkim próbom ataku na moją osobę jako Prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Stanowczo również oświadczam, że będę bronił niezależności i bezstronności Najwyższej Izby Kontroli jako naczelnego organu kontroli państwowej"

– napisał Banaś.

"Zmanipulowane i kłamliwe doniesienia medialne mające na celu zdyskredytowanie mojej osoby niewątpliwie stanowią formę zemsty tych środowisk, które w wyniku przeprowadzonej reformy służb skarbowych i celnych utraciły dotychczasowe wpływy na możliwość podejmowania najważniejszych decyzji w Rzeczypospolitej Polskiej" – przekazał.

Banaś oświadczył, że pozostając wierny złożonej przysiędze, dochowa wierności postanowieniom Konstytucji, a powierzone mu obowiązki będzie wypełniał bezstronnie i z najwyższą starannością. Wskazał też, że Centralne Biuro Antykorupcyjne w środowym komunikacie poinformowało, że zakończyła się kontrola jego oświadczeń majątkowych.

Pod koniec września Banaś udał się na urlop bezpłatny do czasu zakończenia postępowania kontrolnego CBA w sprawie jego oświadczeń majątkowych.

Szef NIK oświadczył, że nie zarządzał pokazanym w materiale "Superwizjera" hotelem, obecnie nie jest właścicielem nieruchomości, a materiał TVN odbiera „jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia". Pozwał TVN SA i autora materiału Bertolda Kittela, żądając przeprosin, sprostowania i wpłaty na cel społeczny.

W środę NIK zdementowała doniesienia o dymisji Banasia, przypominając, że przebywa on na urlopie bezpłatnym. Informację o rezygnacji Banasia podawali we wtorek posłowie PO-KO Sławomir Nitras i Borys Budka oraz niektóre media. Nitras w tej sprawie skierował pytanie do marszałek Sejmu Elżbiety Witek. Ta oświadczyła, że żadne pismo o rezygnacji Banasia do niej nie wpłynęło.

Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało w środę, że zakończyło trwającą od kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia, który ma siedem dni na zgłoszenie uwag. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn powiedział, że nie może udzielać informacji o ustaleniach kontroli, w tym o zastrzeżeniach CBA. Jak dodał, Banaś "ma prawo do tych zastrzeżeń odnieść się, ma prawo złożyć wyjaśnienia, czy uwagi do tych zastrzeżeń, które muszą być później analizowane".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niepokojące prognozy dot. przyszłości Wenecji. Włoskie media piszą o "demograficznej pustyni"

/ / PrtSc/youtube

  

Jak prognozują dzisiejsze wydania włoskich gazet, po rekordowych powodziach, jakie nawiedziły Wenecję, ta może stać się demograficzną pustynią. Zwraca się na to uwagę w dniach dyskusji na temat przyszłości miasta, gdzie nadzwyczaj wysoki przypływ wywołał ogromne zniszczenia i straty.

Miasto, którego duża część znalazła się pod wodą, a obecnie stoi w obliczu groźby kolejnej wysokiej fali, przeżywa od lat inny dramat - wyludnienie. Przypomniał o tym dziennik "Avvenire", przytaczając dane wskazujące, że co roku wyjeżdża stamtąd na zawsze tysiąc mieszkańców; codziennie średnio trzy osoby.

To najlepiej świadczy o tym, jak bardzo krucha i bezbronna wobec wody jest Wenecja. Realną groźbą, przed jaką stoi jej ludność, to samotność ludzi starszych i ucieczka młodzieży. W rezultacie może stać się "wyludnioną perłą" - zaznacza gazeta. Obawy te nasiliły się właśnie teraz, gdy tysiące osób poniosły ogromne straty, ponieważ zalane zostały ich domy, firmy, warsztaty, sklepy, punkty usługowe, lokale gastronomiczne.

Według prognoz do roku 2028 będzie tam coraz mniej rodzin z dziećmi, a pozostaną przede wszystkim ludzie starsi, powyżej 80. roku życia. 

Przypomina się inicjatywę miejscowego stowarzyszenia Venessia, które w marcu 2008 roku zainstalowało na ulicy licznik mieszkańców. "Wtedy w historycznym centrum ich liczba wynosiła 60 tysięcy, dzisiaj jest ich 52 tysiące" - powiedział szef organizacji Matteo Secchi.

Przyznał, że turyści najczęściej pytają wenecjan: "Zostajecie czy i wy stąd wyjedziecie?".

W dniach zmagań ze skutkami powodzi przytacza się też alarmujące prognozy organizacji pozarządowej Climate Central, według których Wenecja zostanie całkowicie zalana do 2050 roku.

Trwa tam zatem prawdziwa walka o przyszłość miasta - podkreślają komentatorzy we włoskich mediach.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl