Ardanowski: Dalej chcę ciężko pracować

Jan Krzysztof Ardanowski / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

"Dalej chcę ciężko pracować, zmotywowany jeszcze bardziej wynikiem wyborczym" - powiedział dziś w Działyniu minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Dodał, że nie spodziewał się ponad 76 tys. głosów w niedzielnych wyborach do Sejmu.

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski (PiS) zdobył najwięcej głosów w wyborach do Sejmu w okręgu toruńskim (nr 5) - 76 267, czyli blisko 17 proc. głosów w całym okręgu. Ardanowski najwyższe procentowo poparcie uzyskał w powiecie golubsko-dobrzyńskim, gdzie głos oddało na niego 26,08 proc. biorących udział w wyborach. Jego wynik jest lepszy od rezultatu z 2015 roku o blisko 57 tysięcy głosów.

"To jest wynik, którego ja się absolutnie nie spodziewałem. Sądziłem, że on będzie przyzwoity - biorąc pod uwagę notowania PiS, jak również opinie rolników o ponad roku mojej pracy, jako ministra. Przekazywali mi, że w ich ocenie ten czas nie był stracony"

- mówił Ardanowski w Działyniu (powiat golubsko-dobrzyński).

Dodał, że jest to jeden z najlepszych wyników w Polsce i najlepszy w wyborach do Sejmu od 1989 roku w województwie kujawsko-pomorskim.

"To dla mnie wielka radość, ale także dodatkowa motywacja, żeby zrealizować to, co zapowiadałem w kampanii. Ludzie obdarzyli mnie wielkim zaufaniem - być może w części w oparciu o to, co już udało się zrobić. Dalej chcę bardzo ciężko pracować - nie tylko dla naszego regionu. Polska jest najważniejsza. Jeżeli podejmujemy korzystne działania dla całego kraju, to one są również korzystne dla naszych terenów - chociażby dla ukochanej ziemi dobrzyńskiej, na której znów się spotykamy"

- podkreślił Ardanowski, który uczestniczył w XXIV Konferencji Historycznej "Z dziejów Ziemi Dobrzyńskiej".

Prawo i Sprawiedliwość wygrało w niedzielnych wyborach parlamentarnych w okręgu toruńskim zdobywając 40,38 proc. głosów. Koalicja Obywatelska uzyskała 26,42 proc. głosów. Cztery lata temu na PiS w tym okręgu - 33,57 proc. biorących udział w wyborach, a na PO głosowało - 25,77 proc. Wówczas po jednym mandacie wywalczyły także PSL, Nowoczesna i Kukiz'15.

W niedzielnych wyborach trzeci wynik w okręgu uzyskał komitet SLD – 14,83 proc., czwarty PSL – 10,88 proc., a piąty Konfederacja Wolność i Niepodległość – 6,33 proc.

Okręg obejmuje powiaty: aleksandrowski, brodnicki, chełmiński, golubsko-dobrzyński, grudziądzki, lipnowski, radziejowski, rypiński, toruński, wąbrzeski, włocławski oraz miasta Grudziądz, Toruń, Włocławek.

Na listę PiS w okręgu głosowało ogółem 182 648 wyborców, na KO – 119 526, SLD – 67 076, PSL – 49 225, Konfederację 28 625, a na Bezpartyjnych i Samorządowców – 5230.

Frekwencja w okręgu wyniosła 56,4 procent, a w województwie kujawsko-pomorskim 58,10 proc.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dramatyczne sceny w Paryżu! Dziennikarz postrzelony w twarz trafił do szpitala. WIDEO

zamieszki w Paryżu / twitter.com/screenshot/@lucas_rtfrance

  

W światowych agencjach, a także w mediach społecznościowych pojawiło się wiele filmów relacjonujących dzisiejsze protesty "żółtych kamizelek". W przeciwieństwie do zwykle bardzo lakonicznych komunikatów francuskich władz, można w tych materiałach zobaczyć dramatyczne sceny. Na jednym z profili na Twitterze pojawił się film na którym widać postrzelonego w twarz dziennikarza.

Do starć z policją doszło m.in. w rejonie Placu Pigalle oraz Placu de Clichy na północy stolicy, gdzie palono opony. Interweniujący policjanci użyli tam gazu łzawiącego. Demonstrantów aresztowano w pobliżu Pól Elizejskich i Łuku Triumfalnego. Według komunikatów policji zatrzymano co najmniej 61 osób.

Demonstranci skandowali: „Jesteśmy tutaj, nawet jeśli Macron nie chce”, „Nigdy się nie poddamy”, „Chcemy żyć, a nie wegetować” oraz „Wszystkiego najlepszego”.

Na jednym z filmów opublikowanych w mediach społecznościowych widać postrzelonego w twarz dziennikarza, który prawdopodobnie stał się przypadkową ofiarą interwencji francuskiej policji. Żurnalista został ciężko ranny, mimo, że był wyposażony w kamizelkę kuloodporną, specjalny, oznakowany napisem "PRESS" strój i hełm z maską przeciwgazową. 

Światowe agencje publikują wstrząsające filmy z zamieszek we francuskiej stolicy.

Policja zabezpieczała restauracje, by manifestanci nie wynosili z nich krzeseł i stołów w celu wznoszenia barykad. W Paryżu odbyły się trzy manifestacje w różnych częściach miasta mimo formalnego zakazu prefekta policji.

Zamknięto kilkadziesiąt stacji metra, wstrzymano ruch na kilku liniach autobusowych i lokalnych pociągach RER. Na Placu Włoskim w Paryżu zdemolowane zostały centrum handlowe oraz placówka banku HSBC.

Dzisiejsze demonstracje odbyły się z okazji pierwszej rocznicy wyjścia na ulicę "żółtych kamizelek". Oprócz Paryża protestowano także w innych dużych miastach, w tym w Bordeaux, Lille, Lyonie, Marsylii, Nantes i Tuluzie. Francuskie służby nie podały dotychczas, ilu manifestantów demonstrowało w całym kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl