Poselski projekt uchwały wpłynął do Sejmu 13 czerwca tego roku. Pod koniec lipca projekt poparła komisja kultury i środków przekazu.

Wczoraj uchwałę przyjął Sejm. Za uchwałą głosowało 282 posłów, 8 było przeciw, a 9 wstrzymało się od głosu.

"Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zdecydowanie potępia wszystkie akty nienawiści i pogardy antykatolickiej i wzywa do ich potępienia wszystkie podmioty życia publicznego: państwa i organizacje międzynarodowe, władze publiczne i ośrodki opinii społecznej"

– głosi uchwała.

Podczas drugiego czytania projektu posłanka Anna Sobecka (PiS) powiedziała, że uchwała realizuje prawo należne wspólnotom i osobom uczestniczącym w życiu katolickim do szacunku i solidarności w sytuacji, gdy są przedmiotem nienawiści i pogardy.

- Właśnie dlatego potępiamy antysemityzm w dokumentach narodowych i międzynarodowych. Dlatego coraz częściej pojawiają się nowe pojęcia o tym charakterze. Odmowa potępienia nienawiści czy pogardy o charakterze antykatolickim byłaby w tym wypadku oczywistym aktem dyskryminacji – oceniła posłanka.

Zaznaczyła, że uchwała nie odnosi się jedynie do sytuacji w Polsce.

Specjalistyczne instytuty badawcze alarmują o nasileniu się nienawiści i pogardy antykatolickiej w innych krajach Europy, np. we Francji i w Niemczech. Chodzi zarówno o zamierzone profanacje, których liczby idą w setki, jak i o akty jeszcze bardziej drastyczne, jak zamordowanie księdza Hamela czy przypadki znęcania się nad chrześcijańskimi konwertytami w obozach uchodźczych

– wskazała.

Dodała, że zjawiska te – w mniejszej skali i innych formach – występują również w Polsce.

- Morderczy atak na księdza Bakalarczyka, pobicie księdza prałata Ziejewskiego i zakrystianina w jego parafii. Atak w Turku. Wszystkie były motywowane nienawiścią do Kościoła

 – powiedziała.

Poseł Wojciech Król (PO-KO) podczas drugiego czytania podkreślił, że jego ugrupowanie nie pochwala przemocy wobec katolików i chrześcijan w żadnym miejscu na świecie. - Podobnie jak nie pochwalamy przemocy wobec protestantów, cyklistów, nauczycieli czy artystów. Bowiem nie pochwalamy przemocy wobec nikogo i to jest najważniejsze – powiedział.

Jednocześnie poseł podkreślił, że Kościół w Polsce nie jest prześladowany. - Czy naprawdę uważacie państwo, że w kraju, w którym duchowni zapraszani są na każdą miejską, wiejską, państwową uroczystość, kropią święconą wodą skwer, chodnik, autobusy, radiowozy, utrzymywani są z dobrowolnych datków wiernych, i na pewno ustąpiono by im miejsca w autobusie, gdyby do niego wsiedli. Czy naprawdę uważacie, że w naszym kraju Kościół jest prześladowany? Że spotyka się z notoryczną nienawiścią i pogardą? – pytał Król.

Poseł dodał, że polski Kościół zasługuje na szacunek, "ale tego szacunku nie da się zapisać w uchwale, trzeba go wypracować, trzeba na niego zasłużyć, o niego dbać".