"Ws. brexitu można mówić o przełomie"

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/daniel_diaz_bardillo/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

- Można mówić o przełomie i porozumieniu, ale perspektywa bezumownego, chaotycznego i kosztownego brexitu cały czas nie jest zażegnana - ocenił dziś wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański.

Rozpoczynający się w czwartek dwudniowy szczyt UE poświęcony m.in. brexitowi jest uważany za ostatnią szansę na zawarcie porozumienia, tak aby możliwe było wyjście Wielkiej Brytanii w planowanym terminie, czyli 31 października. Na szczyt udaje się szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki.

"Można mówić o przełomie i porozumieniu. Została kwestia VAT, która nie powinna tego zniszczyć. Realny problem teraz to głosowanie w Izbie Gmin. Tu bardzo niepokoi stanowisko Demokratycznej Partii Unionistycznej Irlandii Północnej, która może wpłynąć na stanowisko części konserwatystów"

- powiedział Szymański.

"Perspektywa bezumownego, chaotycznego i tym samym kosztownego brexitu cały czas nie jest zażegnana. W przypadku porażki negocjacji lub braku ratyfikacji w Izbie Gmin wszystko zależy od strony brytyjskiej. Zawsze może zwrócić się o odroczenie brexitu" - dodał wiceszef MSZ.

Porozumienie proponowane przez premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona i UE-27 zostało w czwartek rano skrytykowane przez liderkę Demokratycznej Partii Unionistycznej Irlandii Północnej (DUP) Arlene Foster. W ostatnich miesiącach to właśnie granica między pozostającą w UE Irlandią a Irlandią Północną, która po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE znalazłaby się poza granicami Wspólnoty, budziła największe kontrowersje.

DUP w oświadczeniu podkreśliło, że nie może poprzeć porozumienia m.in. ze względu na - jak dodano - propozycje w kwestii ceł i "brak jasności, co do podatku VAT". Jednocześnie przedstawiciele DUP zadeklarowali chęć dalszej współpracy z rządem brytyjskim w celu znalezienia "rozsądnego porozumienia, które będzie działać dla Irlandii Północnej i ochroni integralność gospodarczą i konstytucyjną Wielkiej Brytanii".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Medyczne" orędzie nowego marszałka Senatu. Było o "zatruciu wirusem" i "chorobie, która się kończy"

Tomasz Grodzki / screen TVP 1

  

Dziś Telewizja Polska wyemitowała orędzie nowego marszałka Senatu, Tomasza Grodzkiego. Marszałek sporo mówił o prowadzeniu "politycznego sporu w sposób przyzwoity". W całym orędziu roiło się od medycznych porównań. - (...) Pragnę zapewnić, że każda choroba, nawet najcięższa, zwłaszcza jeśli jest mądrze leczona, kiedyś się kończy, czasami szybciej niż ktokolwiek by przypuszczał, czego państwu i sobie życzę (...) - puentował Tomasz Grodzki.

Dzisiejsze orędzie marszałka Senatu trwało nieco ponad siedem minut i zostało wyemitowano w telewizyjnej "Jedynce". 

Na początku swojego wystąpienia zaznaczył, że obecna sytuacja w polskim parlamencie, gdzie w Sejmie większość ma Prawo i Sprawiedliwość, a w Senacie - opozycja (co jest bezprecedensowym stanem po 1989 r.), "przywraca w pewnym stopniu równowagę w zmaganiach politycznych, ale jednocześnie nakłada ogromną odpowiedzialność za słowa, czyny i decyzje na obie strony". 

Podkreślał, że " siłą naszego społeczeństwa jest różnorodność, za którą idzie kreatywność i energia Polek i Polaków". Dalej padła seria zapewnień o pracy Senatu dla dobra obywateli.

- Zapewniam państwa, że uczynię wszystko, co w mojej mocy, aby korzystając z ogromnego potencjału pań i panów senatorów, wybranych przez dziesiątki i setki tysięcy wyborców, uczynić z Senatu miejsce, które będzie kuźnią najlepszego prawa, w którym będą królowały szacunek, przyzwoitość, praworządność, honor, prawda i normalna praca merytoryczna, zaś nie będą miały wstępu obłuda, cynizm, oszustwo, kłamstwo, naginanie konstytucji czy regulaminu Senatu - mówił Tomasz Grodzki.

Chwilę później nowy marszałek Senatu zaznaczył, że będzie starał się przekonać, "że jest możliwe uprawianie politycznego sporu w sposób przyzwoity, normalny, bez wzajemnej niechęci czy nienawiści, mając za cel tylko i wyłącznie służbę narodowi". Zaznaczył, że "jest w całkowitym błędzie", kto myślał, że Senat "będzie narzędziem do blokowania Sejmu".

Końcowy fragment - po zapowiedziach gaszenia sporu politycznego - można określić mianem "medycznego" - marszałek sporo nawiązywał w nim bowiem do swojej profesji. Tam też padły słowa o "zatruciu wirusem" i chorobie, która się kończy".

- Senat RP (...) może istotnie przyczynić się do uzdrowienia Polski, dotkniętej wieloma problemami, z których najgorszy chyba polega na zatruciu naszych wzajemnych relacji wirusem niechęci i głębokich podziałów między rodakami, które wydają się nie do zniwelowania. Ale pragnę zapewnić, że każda choroba, nawet najcięższa, zwłaszcza jeśli jest mądrze leczona, kiedyś się kończy, czasami szybciej niż ktokolwiek by przypuszczał, czego państwu i sobie życzę (...) - puentował Grodzki.

Pełna treść orędzia marszałka Tomasza Grodzkiego znajduje się na stronach internetowych Senatu RP.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl