Według sondażu, na Tuska zagłosowałoby ponad 27 proc. zwolenników opozycji, 50 proc. zwolenników samej Koalicji Obywatelskiej oraz blisko 16 proc. ogółu badanych. Trzeba przyznać, że wynik nie jest jakoś specjalnie oszałamiający, jednak jeśli przyjrzymy się poparciu deklarowanego w stosunku do pozostałych kandydatów – to z każdym kolejnym nazwiskiem jest tylko gorzej.

Na Kidawę-Błońską prawie 13 proc. zwolenników opozycji, 17 proc. zwolenników KO oraz blisko 10 proc. ogółu. Biedronia poparłoby analogicznie prawie 13 proc., ponad 8 proc. i blisko 10 proc. Badanych.

Sondaż uwzględnił także kandydatury szefa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza, prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego (PO-KO) oraz prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz.

Najlepiej z nich wypadł szef ludowców, na którego zagłosowałoby 9,5 proc. zwolenników opozycji, prawie 5 proc. zwolenników KO i blisko 9 proc. ogółu. Trzaskowskiego poparłoby 5,6 proc. zwolenników opozycji, ponad 8 proc. KO oraz 3,6 proc. ogółu. Najmniej głosów otrzymałaby Dulkiewicz, na którą chęć głosowania wyraziło niespełna po 4 proc. zwolenników opozycji i KO i 2,5 proc. ogółu badanych.

Ogólnopolskie badanie IBRIS zostało przeprowadzone 12 października techniką CATI na próbie 1,1 tys. osób.