Akcja przeciw pedofilom - setki zatrzymanych

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com; Pexels

  

Ponad 300 osób aresztowano na całym świecie w wyniku przeprowadzonej przez organy ścigania USA, Wielkiej Brytanii i Korei Płd. akcji przeciwko pornografii dziecięcej w internecie - poinformowały w środę amerykańskie i brytyjskie ministerstwa sprawiedliwości.

W wyniku akcji ujawniona została południowokoreańska strona "Welcome To Video", która wykorzystywała płatności za pomocą bitcoinów za dostęp do materiałów z dziecięcą pornografią. Organy ścigania wyjaśniają, że dzięki możliwości płacenia kryptowalutą użytkownicy portalu mogli skutecznie ukrywać swoją tożsamość.

Według amerykańskiego ministerstwa sprawiedliwości witryna stanowiła "największy rynek wykorzystywania seksualnego dzieci pod względem ilości treści". Resort podaje, że znajdowało się tam 250 000 filmów, które zostały przez użytkowników pobrane ponad milion razy.

Jak pisze agencja Reutera, właściciel witryny 23-letni Jong Woo Son z Korei Płd. odbywa już w swoim kraju karę 1,5 roku pozbawienia wolności za handel dziecięcą pornografią. Według amerykańskiego ministerstwa sprawiedliwości kilka innych osób, związanych z tym procederem, odsiaduje już w USA wyroki 15 lat więzienia. W sumie w związku z tą sprawą aresztowano 338 osób w 12 krajach.

Reuters podkreśla, że dzięki akcji od dalszego wykorzystywania w pornograficznych materiałach filmowych udało się uratować co najmniej 23 nieletnie osoby w USA, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Jednak jeszcze wiele dzieci z tych filmów nie zostało zidentyfikowanych.

Ministerstwo sprawiedliwości USA podało, że strona "Welcome To Video", działająca w darknecie (ukrytej części internetu, wykorzystywanej m.in. przez przestępców), przed jej zamknięciem w marcu 2018 roku, zebrała bitcoiny o wartości co najmniej 370 000 dol. Kryptowaluta została następnie wyprana przez trzy cyfrowe wymiany walut.

Witryny darknetu są zaprojektowane tak, aby nie można ich było znaleźć w tradycyjnych wyszukiwarkach, a zlokalizowanie ich jest prawie niemożliwe. Według amerykańskich śledczych operator "Welcome To Video" wpadł, ponieważ przypadkowo ujawnił adres protokołu internetowego swojego serwera w Korei Południowej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

CBA kontroluje lubelską inwestycję

/ materiał prasowy

  

Centralne Biuro Antykorupcyjne podjęło kontrolę wartej ponad 145 mln zł wspólnej dla kilku uczelni inwestycji Centrum Ecotech-Complex w Lublinie. Budowa finansowana jest z unijnego programu "Innowacyjna gospodarka".

Rzecznik prasowa lubelskiego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej Aneta Adamska potwierdziła w rozmowie z PAP, że w UMCS prowadzona jest kontrola CBA. Obejmuje ona przebieg realizacji projektu pod nazwą "Ecotech-Complex – człowiek, środowisko, produkcja".

Projekt finansowany jest w ramach programu operacyjnego "Innowacyjna gospodarka" na lata 2007-2013 z osi priorytetowej "Infrastruktura sfery badania i rozwój (B+R) – działanie i rozwój ośrodków o wysokim potencjale badawczym.

To własna kontrola podjęta przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w ramach ustawowych uprawnień – wynika z informacji PAP. Adamska zadeklarowała, że uczelnia współpracuje z kontrolującymi.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski, pytany przez PAP o kontrolę na UMCS, potwierdził, że podjęto ją jeszcze w październiku. "Agenci z lubelskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego od 24 października wszczęli kontrolę na lubelskim uniwersytecie".

Kontrolowany przez CBA wielomilionowy projekt powstawał przy ul. Głębokiej 39 w Lublinie między połową 2008 r., a końcem 2015 r. Centrum Ecotech-Complex ma 11 tys. mkw. i wyposażone jest w nowoczesną aparaturę badawczą.

Zbudowany za ponad 145 mln zł obiekt jest wspólną inicjatywą pięciu jednostek naukowo-badawczych z woj. lubelskiego i podkarpackiego. Oprócz lubelskiego UMCS w inwestycje zaangażowane były Uniwersytet Medyczny i Instytut Agrofizyki PAN w Lublinie oraz Politechnika Rzeszowska i Uniwersytet Rzeszowski.

W Centrum miały zostać stworzone unikatowe warunki do prowadzenia badań naukowych i świadczenia usług badawczych na światowym poziomie. Badania miały być prowadzone przez interdyscyplinarne, wysokokwalifikowane zespoły naukowe wyposażone w najnowocześniejszą aparaturę naukowo-badawczą – zakładał projekt.

Agenci CBA najbardziej będą się interesowali zakupem za 32 mln zł wysokopolowego skanera rezonansu magnetycznego. Jest to jedyne urządzenie w Polsce i jedno z nielicznych w Europie. Pozwala na zaawansowane badania mózgu i obrazowanie innych obszarów anatomicznych w obrębie całego ciała. Indukcja pola magnetycznego w urządzeniu jest bardzo wysoka i wynosi 7 Tesli.

Zgodnie z ustawą o CBA agenci mają trzy miesiące na zakończenie kontroli. W wyjątkowych przypadkach – za zgodą szefa Biura – może ona zostać przedłużona, jednak nie dłużej niż o sześć miesięcy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl