Budowę układu przesyłowego ścieków zakładała IV faza przedsięwzięcia "Zaopatrzenie w wodę i oczyszczanie ścieków w Warszawie", które zostało dofinansowane z funduszy unijnych. Pod koniec sierpnia układ uległ awarii, a zarówno rząd, jak i miasto jako jej prawdopodobną przyczynę podają błędy przy budowie. W związku z awarią jest prowadzonych kilka postępowań prokuratorskich, nad którymi nadzór objęła Prokuratura Krajowa.

Na pytanie, czy jeśli postępowania wykażą nieprawidłowości przy realizacji projektu, to miastu będą groziły kary finansowe z uwagi na naruszenie wspólnotowych i krajowych przepisów, Dąbrowa odpowiedział:

Ewentualne kary z tego tytułu będą obciążały MPWiK jako osobę prawną, działającą we własnym imieniu, zgodnie z kodeksem spółek handlowych, realizującą inwestycje z własnych pieniędzy

- odpowiedział.

Jak tłumaczył, „m.st. Warszawa nie poniesie kosztów z tytułu ewentualnych kar finansowych związanych z realizacją układu przesyłowego”.

Zapewnił jednocześnie, że mimo inwestycji w związku z awarią, MPWiK nie zamierza podwyższać taryf za odbiór ścieków.

Dąbrowa odniósł się także do sprawy poruszanej m.in. na nadzwyczajnej sesji Rady Warszawy w połowie września. Radni PiS pytali wtedy, czy jest zagrożenie, że wskutek awarii konieczny będzie zwrot całości lub części przekazanego przez UE dofinansowania na budowę oczyszczalni. Wskazywali na okres trwałości projektów inwestycyjnych realizowanych przy udziale funduszy unijnych, gdzie istotny jest tzw. efekt ekologiczny.

Rzecznik ratusza przekazał w związku z tym stanowisko MPWiK, zgodnie z którym awaria układu przesyłowego nie narusza trwałości projektu. W takiej sytuacji nie trzeba zwracać pieniędzy do UE.