Synod amazoński na półmetku. Co jeszcze stanie się tematem dyskusji?

/ pixabay.com/CC0/Websi

  

Synod Biskupów dla Amazonii jest na półmetku. Przez najbliższe dwa dni jego uczestnicy rozmawiać będą w małych grupach językowych, dyskutując nad konkretnymi propozycjami dotyczącymi nowych dróg Kościoła i ekologii integralnej.

- Dyskusje w grupach roboczych to bardzo konkretne konfrontacje. Rozmawiamy odważnie i otwarcie, podejmując realne problemy

 – mówi brazylijski biskup Neri Josè Tondello, będący relatorem jednej z grup języka portugalskiego. Na terenie jego diecezji Juìna, w stanie Mato Grosso, doszło ostatnio do ataków grup kryminalnych na Indian, którzy domagali się przyznania praw do należących do nich ziemi. Jedna osoba została zabita a dziewięć rannych.

- Sytuacja jest bardzo poważna. Obecnie mam dwieście indiańskich rodzin, które są kontrolowane przez 30 uzbrojonych strażników w obawie, by nie zaczęły walczyć o swą ziemię. Niestety grupy przestępcze fałszują prawo własności i próbują usuwać rdzenną ludność z jej ziem. Poza Kościołem nikt tych ludzi nie broni

 - podkreśla bp Josè Tondello.

- Podejmujemy tematy bardzo konkretne w czasie prac w małych grupach. W kontekście ekologii integralnej mówiliśmy o dramatycznych skutkach, jakie ma dla Amazonii nielegalna wycinka drzew i coraz większe pustynnienie tego obszaru, a także o szkodach, jakie powoduje powstawanie ogromnych elektrowni wodnych i kolejnych kopalni odkrywkowych

– mówi Radiu Watykańskiemu bp Josè Tondello.

– Nie myślę tu tylko o szkodach środowiskowych, ale także społecznych, o ludziach zmuszonych do migracji w poszukiwaniu źródła utrzymania, bo zaczyna np. brakować ryb. Tymi, którzy płacą najwyższą cenę, jak zwykle są najbardziej bezbronni i najubożsi. Stąd postulowaliśmy konieczność stworzenia Kościelnego Obserwatorium Praw Człowieka, by monitorować realny wpływ drapieżnej gospodarki na życie wyzyskiwanych ludów tubylczych. Zaproponowaliśmy, by każda diecezja miała swój komitet praw człowieka. Kiedy jechałem do Rzymu na synod moi ludzie prosili: «powiedz Papieżowi o naszych problemach i troskach. Jesteś naszym obrońcą». Staram się to robić. Synod nie rozwiąże wszystkich problemów, ale musimy zacząć od ekologii ludzkiej, czyli prawdziwej troski o człowieka, w ten sposób możemy pomóc Amazonii.

Bp Josè Tondello wskazuje, że trzeba zintensyfikować obecność Kościoła w Amazonii. Stąd dyskusja m.in. na temat święcenia żonatych mężczyzn i większego zaangażowania kobiet w pracę duszpasterską. „W mojej diecezji mam 700 katechistów, aż 650 z nich to kobiety” – podkreśla brazylijski hierarcha. Zauważa, że dyskusja jest wielokierunkowa i prezentuje wiele recept na temat przyszłości duszpasterstwa i misji Kościoła w Amazonii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: KAI/vaticannews.va, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Krematorium wśród domków i basenów. Na miejscu kaźni tysięcy Polaków i Żydów wybudowane osiedle

/ fot. Tomasz Duklanowski/Gazeta Polska

  

Na terenie byłego obozu koncentracyjnego w Gusen (Austria), gdzie więziona i mordowana była polska inteligencja, ginęli uczestnicy Powstania Warszawskiego i polscy Żydzi, zostało wybudowane osiedle mieszkaniowe. Z obozu ocalało tylko krematorium, które stoi dziś wśród eleganckich domów z basenami w ogródkach - czytamy w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".

W poniedziałek do byłego niemieckiego obozu w Gusen dotarła wyprawa polskich studentów i rodzin profesorów krakowskich uczelni, podstępnie aresztowanych w listopadzie 1939 r. przez Niemców w ramach akcji „Sonderaktion Krakau”. 183 profesorów 6 listopada 1939 r. zostało zaproszonych przez Niemców do Collegium Novum, po czym naziści oznajmili im, że są aresztowani. Najpierw zostali przewiezieni do aresztu we Wrocławiu, a pod koniec listopada trafili do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen pod Berlinem.

Byli to najwybitniejsi polscy naukowcy, znani na uczelniach całego świata. Po protestach opinii międzynarodowej najstarsi profesorowie, powyżej 40. roku życia, zostali zwolnieni, choć niektórzy z nich zmarli z wycieńczenia. Pozostali trafili do Dachau pod Monachium.

– W Polsce „Sonderaktion Krakau” to mniej znana historia, aczkolwiek bardzo ważna, bo wpisuje się w całą niemiecką, hitlerowską akcję tępienia polskiej inteligencji. Zamiarem Niemców było wyeliminowanie elity polskiego narodu

- tłumaczy Monika Małecka ze Stowarzyszenia „Ne Cedat Academia”, które razem z krakowskim oddziałem IPN organizowało wyprawę.

Na terenie Niemiec z obozów koncentracyjnych w Sachsenhausen, Ravensbrück czy Dachau, w których największe grupy narodowe stanowili Polscy, nie zostało prawie nic. Zostały rozebrane przez Niemców w latach powojennych. W miejscach baraków są jedynie ich obrysy zrobione z metalowych szyn, a wnętrze jest wysypane kamieniami.

Gdy docieramy na teren obozu Gusen w Austrii, stanowiącego część kompleksu KL Mauthausen-Gusen, wrażenie jest przygnębiające. Z obozu pozostała tylko elegancka willa, w której mieszkali naczelnicy obozu, i krematorium, z którego uczyniono miejsce pamięci.

Na terenie przesiąkniętym krwią zakatowanych więźniów obozu stoją eleganckie apartamentowce, wille z basenami, w przydomowych ogródkach bawią się dzieci…

CZYTAJ WIĘCEJ o tej szokującej historii w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"!
Serdecznie polecamy środowe wydanie „Codziennej”.

Więcej możecie przeczytać już teraz na https://t.co/1HYRtWiDJA #gpc pic.twitter.com/9Xa3LKdKYK

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl