Odniósł się on do decyzji o błogosławieniu związków jednopłciowych w diecezji Wangaratta. Sprawą tą zajmuje się obecnie kościelny trybunał apelacyjny.

Przemawiając podczas obrad synodu diecezji Sydney jej zwierzchnik przestrzegł, że Kościół „wkroczył w zdradliwe wody”. - Boję się o trwałość Anglikańskiego Kościoła Australii - stwierdził abp Davies, tłumacząc, że decyzje w sprawie małżeństw jednopłciowych mogą potencjalnie „złamać nasze braterstwo i osłabić naszą wspólnotę”.

Jego zdaniem „jeśli ludzie chcą zmienić doktrynę Kościoła, powinni założyć nowy Kościół albo przejść do Kościoła bardziej odpowiadającego ich poglądom, a nie burzyć Kościół anglikański przez porzucenie jasnego nauczania Pisma Świętego”.

- Proszę, odjedźcie od nas - powiedział arcybiskup Sydney.

Zaznaczył, że błogosławienie jednopłciowych związków jest „zdradą słowa Bożego”. Przyznał jednocześnie, że to nauczanie na temat małżeństwa „nie jest popularne w Australii”, a obecnie jest także sprzeczne z tamtejszym prawem. Jednak „Boży zamysł wobec małżeństwa się nie zmienił”.

- Nie możemy błogosławić małżeństw jednopłciowych z tego prostego powodu, że nie możemy błogosławić grzechu

- stwierdził abp Davies.

W przyszłym roku Synod Generalny Kościoła Anglikańskiego w Australii zbierze się na specjalnej sesji poświęconej problemowi małżeństw jednopłciowych. Zdaniem arcybiskupa Sydney synod powinien zająć jednoznaczne stanowisko w tej kwestii, zgodne z nauczaniem Biblii o świętości małżeństwa będącego związkiem mężczyzny i kobiety.