Nie będzie zaplanowanego głosowania ws. powołania nowej KE. Wciąż brak dwóch kandydatur

/ Parlament Europejski / pixabay.com/hpgruesen

  

Konferencja przewodniczących Parlamentu Europejskiego zdecydowała w środę, że na najbliższej sesji plenarnej PE w Strasburgu nie będzie głosowania w sprawie powołania nowej Komisji Europejskiej – poinformowało Polską Agencję Prasową źródło z PE. Dwa kraje wciąż nie zaproponowały kandydatów.

Decyzja jest potwierdzeniem tego, że nowa KE nie obejmie urzędu 1 listopada, tak jak wcześniej planowano. Głosowanie nad zatwierdzeniem kolegium pod przywództwem Ursuli von der Leyen miało się odbyć w Strasburgu w przyszłym tygodniu.

O tym, że będzie opóźnienie w Brukseli mówiło się od dłuższego czasu. To efekt odrzucenia przez eurodeputowanych trzech kandydatów na komisarzy z Rumunii, Węgier oraz Francji. Tylko jeden z tych trzech krajów, Węgry, zaproponował nowego kandydata.

Rumunia boryka się z upadkiem socjaldemokratycznego rządu premier Vioricy Dancili. We wtorek prezydent tego kraju Klaus Iohannis desygnował lidera opozycyjnej Partii Narodowo-Liberalnej (PNL) Ludovica Orbana na premiera. Musi on jeszcze uzyskać wotum zaufania parlamentu i dopiero wówczas będzie mógł desygnować kandydata na komisarza.

Francja wciąż nie może się pogodzić z odrzuceniem kandydatki tego kraju Sylvie Goulard. Decyzja wywołała napięcia na linii Paryż-Bruksela. Prezydent Francji Emmanuel Macron nie spieszy się z przedstawieniem nowej kandydatury. Zapowiedział, że zrobi to dopiero po szczycie UE, który odbędzie się w czwartek i piątek. Ma w nim uczestniczyć również von der Leyen.

Ze strony Parlamentu Europejskiego jest gotowość do dalszych prac nad powołaniem nowej KE. Parlament czeka na trzy nazwiska, aby bezzwłocznie ponownie uruchomić procedurę

- podkreśliło źródło PAP.

Na razie nie jest jasne o ile dłużej działać będzie KE pod kierownictwem Jean-Claude'a Junckera. Kolejne posiedzenie europarlamentu planowane jest na 13-14 listopada. Jednak nawet do tego czasu procedura może nie być zakończona.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

MSZ o zachowaniu szefów Netflixa. "Dziękujemy za reakcję!". Szef KPRM także odpowiedział

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/mou22y

  

"Doceniamy podejmowanie przez Netflix Polska trudnych i ważnych tematów. Mamy nadzieję, że przy przyszłych produkcjach uda się dochować należytej dbałości o prawdę historyczną" - stwierdziło Ministerstwo Spraw Zagranicznych. "Efekty interwencji @MorawieckiM. Tak się dba o prawdę historyczną!" - dodał szef KPRM Michał Dworczyk.

W czwartek wieczorem na Twitterze Netflixa ukazało się oświadczenie w sprawie serialu dokumentalnego "Iwan Groźny z Treblinki".

"Wspieramy twórców serialu +The Devil Next Door+ (Iwan Groźny z Treblinki), którzy wykonali istotną pracę oraz badania. Chcąc zapewnić naszym użytkownikom więcej informacji na ważne tematy przedstawione w tym serialu dokumentalnym i uniknąć nieporozumień, w ciągu najbliższych dni dodamy teksty do niektórych przedstawionych w nim map"

- głosi oświadczenie.

[polecam:https://niezalezna.pl/297340-netflix-przyznaje-sie-do-bledu-i-umiesci-napisy-prostujace-klamstwo-to-efekt-listu-premiera]

Na oświadczenie odpowiedziało polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

"Dziękujemy za reakcję! Doceniamy podejmowanie przez @NetflixPL trudnych i ważnych tematów" - napisano w czwartek na Twitterze MSZ. "Mamy nadzieję, że przy przyszłych produkcjach uda się dochować należytej dbałości o prawdę historyczną" - dodano.

Wcześniej oświadczenie Netflixa skomentował również szef KPRM Michał Dworczyk. "Efekty interwencji @MorawieckiM. Tak się dba o prawdę historyczną! Przy okazji gratulacje dla całego zespołu @ChlopikMariusz" - napisał Dworczyk.

Premier Mateusz Morawiecki w poniedziałek przekazał list do szefa Netliksa w związku z nieścisłościami historycznymi w serialu "Iwan Groźny z Treblinki". Podkreślił, że ukazana w nim mapa Polski z zaznaczonymi obozami zagłady wprowadza w błąd i jest pisaniem historii na nowo. Zaznaczył, że liczy na poprawę błędu lub poinformowanie o nim widzów.

[polecam:https://niezalezna.pl/296754-naszym-zadaniem-jest-stanowczo-zareagowac-premier-morawiecki-pisze-do-szefa-netfliksa]

"Niedawno opublikowany serial +The Devil Next Door+ przedstawia mapę, która niezgodnie z prawdą umieszcza kilka niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych we współczesnych granicach Polski. Brak też jakiegokolwiek komentarza lub wyjaśnienia, że obozy te były zarządzane przez Niemcy" – podkreślił m.in. szef rządu.

Miniserial dokumentalny "Iwan Groźny z Treblinki" (oryginalny tytuł: "The Devil Next Door") opowiada o Iwanie Demianiuku, ukraińskim zbrodniarzu wojennym, strażniku obozu zagłady w Treblince podczas II wojny światowej. W pierwszym odcinku serialu pokazano mapę Polski w dzisiejszych granicach z zaznaczonymi obozami zagłady, m.in. Auschwitz, Sobiborem, Treblinką i Płaszowem. Na amerykańską produkcję zareagował m.in. polski MSZ.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl