Prezydent Duda i minister Gliński w Muzeum JP II i prym. Wyszyńskiego. "Dzięki nim przetrwaliśmy"

/ Twitter/@MKiDN_GOV_PL

  

Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego jest bardzo ważne dla naszej przyszłości – ocenił prezydent Andrzej Duda podczas środowej prezentacji ekspozycji głównej Mt 5,14 Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie. Obecny na miejscu wicepremier Piotr Gliński wskazał, że „Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia i Karol Wojtyła, św. Jan Paweł II to dwie największe postaci polskiego Kościoła ostatnich setek lat, a może i dwie największe postaci w historii Polski”.

Dla tych, którzy żyli w latach 80., 90., obcowanie z Ojcem Świętym, wcześniej z księdzem kardynałem, było czymś naturalnym. Mam to szczęście, że należę do pokolenia, które pamięta jeszcze żyjącego księdza kardynała. Wielokrotnie miałem możliwość słuchania Ojca Świętego, tego, co mówił, oglądania go. Dzisiaj to już jest historia, przychodzą następne pokolenia, które muszą zobaczyć, co znaczą te dwie postaci

- powiedział prezydent.

Podkreślił, że Jan Paweł II był "najważniejszym dla świata Polakiem w historii" i że "był jednym z tych, którzy bezpośrednim swoim działaniem doprowadzili do upadku komunizmu". Zaznaczył, że papieża przez wiele lat wspierał Prymas Wyszyński.

 

Wspominając wybór Wojtyły na ojca świętego powiedział, że „to był niesłychany moment, trudny do opisania". "Dzisiaj się nie zdarza, że nagle Polak zajmuje taką pozycję na świecie, najbardziej powszechną, o tak niezwykłej mocy odziaływania. To muzeum jest tak ważne, bo ono ma to pokazać" - podkreślił.

Jan Paweł II i Prymas Wyszyński prezentowali świat wartości, który pozwolił nam przetrwać najtrudniejsze momenty naszej historii

- ocenił prezydent Duda.

 

Jak tłumaczył obecny podczas prezentacji minister kultury Piotr Gliński, „Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia i Karol Wojtyła św. Jan Paweł II - dwie największe postacie polskiego Kościoła ostatnich setek lat, a może i dwie największe postaci w historii Polski, na pewno II połowy XX wieku”.

Jest miejsce, gdzie można się o nich dowiedzieć, które o nich opowiada

- mówił minister kultury podczas środowej prezentacji ekspozycji głównej Mt 5,14 Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie.

Żyliśmy w kraju, który był krajem potwornym. Komunizm, czas PRL-u to był nie tylko kraj beznadziei, szary, kraj bez perspektyw, kraj, który codziennie marnował potencjał ludzki, talentów, marzeń, ale to był także kraj, w którym dominowały antywartości, następowała negatywna selekcja. Władzę sprawowali ludzie, którzy opowiadali się po stronie antywartości, bez wiary, ale też ludzie, którzy wyzbywali się wartości moralnych, etycznych

- wspominał minister kultury.

 

Jak mówił Gliński, Polska była wyjątkowym krajem w obozie socjalistycznym, w którym Kościół przetrwał - dzięki Prymasowi Tysiąclecia. "Dzięki Prymasowi przeżyliśmy PRL" - podsumował. Wspominając moment wyboru Karola Wojtyły na papieża, Gliński powiedział: "To był taki ładunek emocji na następne lata, że później się zdarzył cud Solidarności, cud wspólnoty narodowej, bo te wszystkie przemiany demokratyczne, obalenia komunizmu one się zaczęły od tego momentu".

Minister kultury zauważył, że dopiero, gdy zabrakło Jana Pawła II, w Polsce "zaczęło się piekło", "przemysł pogardy", i "mowa nienawiści". "Dopóki Jan Paweł II żył, nikt się na to nie odważył" - powiedział Gliński. Jak dodał, jest bardzo zadowolony, że przed czterech laty Jarosław Sellin namówił go, aby "ostro wejść we wsparcie tego muzeum".
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Poszukiwany dom dla 4 dzieci. Porzuciła je matka

/ Miasto Tarnów

  

Miasto Tarnów (Małopolskie) poszukuje domu dla czworga dzieci porzuconych przez matkę – 25-latka przyprowadziła synów do miejscowego pogotowia opiekuńczego i oznajmiła, że nie może się nimi opiekować, chce je zostawić. Ta placówka jednak nie jest miejscem dla tych dzieci.

Według informacji przekazanych przez tarnowski magistrat, najmłodszy z chłopców ma ponad rok, najstarszy niespełna sześć lat. Pogotowie opiekuńcze, w którym zostawiła je matka, jest przeznaczone dla dzieci i młodzieży od 10. do 18. roku życia, często sprawiających problemy wychowawcze, niektórzy mają też za sobą konflikty z prawem. „To nie jest miejsce dla pozostawionych przez matkę chłopców” – czytamy w komunikacie magistratu.

„Apeluję o stworzenie zastępczej rodziny dla tych dzieci, o stworzenie im domu, normalnego dzieciństwa, o danie im choćby namiastki rodzicielskiej miłości. Takie dzieci, porzucone przez swoich naturalnych rodziców, często trafiają pod opiekę miasta. Chcemy im znaleźć domy, ale rodzin zastępczych nie przybywa. Może ktoś z was taką rodzinę stworzy?”

– powiedział prezydent Tarnowa Roman Ciepiela.

Zastępca prezydenta Dorota Krakowska wyjaśniła, że apel jest skierowany do rodzin z całej Polski, ale najlepiej byłoby, aby dzieci znalazły dom w Tarnowie lub okolicach – ponieważ tutaj mają one najbliższych, i będą mieć ułatwiony kontakt z matką.

W ocenie Krakowskiej „matka podjęła świadomą decyzję, nie narażając dzieci na okrutny los, który mógłby je spotkać”.

Gdy dwa tygodnie temu chłopcy trafili do pogotowia byli przestraszeni, wymagali pomocy lekarskiej. Teraz już doszli do siebie, są bardzo żywi, lgną do ludzi, mają doskonały kontakt z opiekunami.

W tarnowskich rodzinach zastępczych nie ma miejsc, nowych nie przybywa. W mieście jest 70 rodzin zastępczych różnego typu, w których wychowywanych jest w sumie 903 dzieci – to cztery zawodowe rodziny zastępcze, w których jest 14 dzieci, 38 rodzin spokrewnionych, w których wychowuje się 43 dzieci, 28 rodzin zastępczych niezawodowych, sprawujących opieką nad 36 dziećmi.

Wydział Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Tarnowa zrealizował krótki klip informujący o losie chłopców oddanych przez matkę pod opiekę miasta, który jest równocześnie apelem o tworzenie w mieście rodzin zastępczych. Klip został wyprodukowany w dwóch wersjach – krótszej i dłuższej.

Zastępca prezydenta Tarnowa podkreśliła, że w placówkach opiekuńczo-wychowawczych jeszcze ok. 30 dzieci i młodzieży w wieku od 10 do 18 lat czeka na rodzinę zastępczą, która stworzy im dom.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts