Kiedy nowy rząd Zjednoczonej Prawicy? Wicepremier uchyla rąbka tajemnicy

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

- Nie ma powodu, żeby spieszyć się z powołaniem nowego rządu. Najpierw musimy zaplanować rozstrzygnięcia programowe na całą kadencję, potem przejść do personaliów – powiedział Jarosław Gowin. Wicepremier dodał, że szefem rządu będzie Mateusz Morawiecki.

"Nie ma powodu, żeby spieszyć się z powołaniem nowego rządu. Najpierw musimy zaplanować rozstrzygnięcia programowe na całą kadencję, potem przejść do personaliów i tego co nieuchronne w polityce – podziału sfery wpływów między trzy ugrupowania"

– powiedział wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Zaznaczył, że bezdyskusyjnie Prawo i Sprawiedliwość jest główną partią obozu Zjednoczonej Prawicy, a Porozumienie i Solidarna Polska chcą mieć swój "współudział we współodpowiedzialności za państwo".

Jarosław Gowin pytany przez PAP o plany na najbliższe miesiące podkreślił, że bezdyskusyjnie premierem będzie Mateusz Morawiecki, a obóz Zjednoczonej Prawicy pozostanie zjednoczony tak, jak w poprzedniej kadencji. Wicepremier dodał, że jego ugrupowanie będzie realizowało złożone obietnice, będzie chciało wpływać dalej na gospodarkę, naukę, innowacje.

Wicepremier proszony o komentarz na temat wyniku jego partii – Porozumienia – uzyskany podczas ostatnich wyborów i 18 mandatów poselskich dla tego ugrupowania odpowiedział, że "to efekt katorżniczo ciężkiej pracy w ciągu ostatnich czterech lat". Dodał, że jego partia nie miała ani dotacji z budżetu, ani wsparcia mediów.

"Wszystko wypracowaliśmy ciężka pracą i przywiązaniem do wartości, które nierzadko wystawiane było na próbę niezbędnych w polityce kompromisów"

– podkreślił wicepremier, szef Porozumienia.

Wicepremier przyznał, że uzyskana przez opozycję większość w Senacie oznacza "ziemię nieznaną".

"Nie wiemy, jak będzie funkcjonowało państwo w przypadku, gdy kto inny ma większość w Sejmie, a kto inny w Senacie"

– powiedział Gowin i zapowiedział, że liczy na "odpowiedzialną opozycję", tzn. taką, która - jak mówił - będzie krytykować projekty, z którymi się nie zgadza, ale nie będzie "wkładać kija w szprychy” kiedy większość, w tym przedstawiciele opozycji, będą popierać dane rozwiązania.

Wicepremier zapytany o nazwisko nowego marszałka Senatu podkreślił, że w tym momencie "karty w rękach trzyma opozycja", ale dla niego naturalnym kandydatem jest dotychczasowy marszałek Stanisław Karczewski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kreml zapracuje na zniesienie sankcji? Minister Czaputowicz nie spodziewa się przełomu

/ szef MSZ Jacek Czaputowicz / Telewizja Republika/printscreen

  

Minister Spraw Zagranicznych Jacek Czaputowicz nie spodziewa się, by podczas spotkania przywódców Francji, Niemiec, Ukrainy i Rosji doszło do przełomowych deklaracji ze strony Moskwy. Tym samym uważa, że sankcje wobec tego kraju zostaną utrzymane.

Polska popiera przedłużenie sankcji i myślę, że większość państw także. Niemcy wyraźnie wypowiedziały się w tej sprawie. Nie uważamy, żeby nastąpiły zmiany w postępowaniu Rosji, które byłyby uzasadnieniem do zmiany polityki

- powiedział w poniedziałek w Brukseli szef MSZ Jacek Czaputowicz.

Tego dnia w Paryżu odbywa się szczyt czwórki normandzkiej w sprawie uregulowania konfliktu w Donbasie na wschodzie Ukrainy. Szefowie państw i rządów krajów unijnych będą podejmować decyzję w sprawie sankcji na czwartkowo-piątkowym szczycie. Na razie wszystko wskazuje na to, że restrykcje zostaną przedłużone.

Czaputowicz podkreślał, że UE mogłaby się zdecydować na odejście od sankcji, ale tylko w przypadku jakiejś zdecydowanej zmiany w podejściu Rosji, np. ogłoszenia wycofania wojsk z Donbasu. "Wówczas byłaby to podstawa do dyskusji. Aż tak spektakularnych decyzji nie oczekujemy" - powiedział szef polskiej dyplomacji.

Z jego wypowiedzi wynika, że odblokowana może być za to duńska propozycja, by UE nakładała sankcje za łamanie praw człowieka. Do tej pory "28" nie przyjęła, tak jak to zrobiły Stany Zjednoczone, prawa Magnitskiego. Tzw. ustawy Magnitskiego nazwano imieniem rosyjskiego eksperta podatkowego i księgowego Siergieja Magnitskiego, który został zabity w 2009 r. podczas pobytu w areszcie tymczasowym w Rosji. W 2012 r. ustawę przyjęto w USA, a później również w innych krajach.

Chodzi o to, żeby jednak karać jakimiś sankcjami, czy odmową wizy osoby, które łamią w sposób ewidentny prawa człowieka. Chodziłoby też o oddzielenie kwestii łamania praw człowieka od sytuacji wewnętrznej w danym państwie

- zaznaczył Czaputowicz.

Jego zdaniem w UE jest zrozumienie w tej sprawie, a w poniedziałek podczas dyskusji Rosja była przywoływana przez ministrów spraw zagranicznych jako państwo, które budzi niepokój. Na razie nie ma żadnego harmonogramu w tej sprawie, ale sam fakt, że odbywa się debata - jak ocenił Czaputowicz - jest czymś znaczącym.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl