Jak poinformowała mł. asp. Sandra Chuda z KPP w Szamotułach (Wielkopolskie), do zdarzenia doszło pod koniec ub. tygodnia, tuż przed północą.

Policjant i prokurator, którzy jechali z kierunku Obrzycka w kierunku Szamotuł w Gaju Małym, zauważyli dziwnie jadącego peugeota. Kierowca tego auta, które podążało przed funkcjonariuszami, jechał tzw. szlaczkiem. Kierujący peugeotem nagle zjechał na pobliską stację paliw w Szamotułach, gdzie funkcjonariusze podbiegli do kierującego i odebrali mu kluczyki do samochodu. Następnie powiadomili oficera dyżurnego, a ten z kolei wysłał na miejsce patrol interwencyjny

– podkreśliła Chuda.

Jak dodała, peugeotem podróżowało dwóch mężczyzn, mieszkańców gminy Obrzycko w wieku 43 i 49 lat.

Kierowca, jak i pasażer peugeota byli nietrzeźwi. 49-latek, który przyznał się do kierowania peugeotem miał ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie miał pasażer peugeota

 – wskazała policjantka.

Chuda przypomniała, że za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Ponadto, 49-latek nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi, za co grozi mu także kara grzywny.