Co zrobi Główny Geolog Kraju?

/ Captain Blood at english Wikipedia [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)]

  

- Najważniejsze zadania dla Głównego Geologa Kraju to zabezpieczenie surowcowe Polski, zmiana prawa geologicznego i górniczego oraz reforma służby geologicznej - powiedział wiceminister środowiska i Główny Geolog Kraju Piotr Dziadzio.

Piotr Dziadzio podkreślił, że zabezpieczenie surowcowe Polski, zmiana prawa geologicznego i górniczego oraz reforma państwowej służby geologicznej powinny być rozpatrywane jednocześnie.

Dodał, że najważniejszą kwestią w polityce surowcowej jest zabezpieczenie własnych surowców i umiejętne gospodarowanie nimi przez następne lata. "Myślimy o zabezpieczeniu geograficznych kierunków, z których można te surowce - przede wszystkim surowce energetyczne, ale nie tylko - dostarczać do naszego kraju" - zaznaczył.

Ocenił, że chodzi o krótką perspektywę - do 2025 r., ale także długą - do 2030 r., 2040 r., a nawet do 2050 r. "Taki horyzont czasowy musimy brać pod uwagę, to jest bardzo istotne, żebyśmy umieli się ewentualnie przygotować do zmian, które mogą nastąpić w podaży i popycie na surowce energetyczne, ale również surowców mineralnych i takich, jak np. pierwiastki ziem rzadkich - które są nam potrzebne do rozwoju elektromobilności" - podkreślił Główny Geolog Kraju. Dodał, że w polityce surowcowej jednym z najistotniejszych elementów jest określenie finansowania, które jako Polska powinniśmy zabezpieczyć na jej realizację. Podkreślił, że to dosyć złożony proces.

Pytany o koncesję dla odkrywkowej kopalni węgla brunatnego w Złoczewie, Dziadzio ocenił, że "Złoczew jest trudnym projektem".

"Nie chciałbym się wypowiadać, kiedy koncesja będzie wydana. Tutaj bardziej chodzi o bezpieczeństwo energetyczne oraz inwestycje, do których Złoczew jest państwu potrzebny. Interes państwa jest nadrzędny nad interesem jednostki. Jeżeli jesteśmy w trakcie realizowania inwestycji, do których jest nam potrzebny surowiec zabezpieczający energetyczną strategię państwa, to tutaj nie powinno być tak dużej dyskusji"

- dodał.

Główny Geolog Kraju wskazał, że ważnym elementem polityki surowcowej państwa jest prawo geologiczne i górnicze. "Nie powinniśmy go modyfikować, ale musimy je zmienić i stworzyć tym samym realne legislacyjne wsparcie dla przedsiębiorców i dla państwa, tak, by państwo w tym zakresie było bezpieczne" - ocenił.

Podkreślił, że procesem, który powinien dokonać się jak najszybciej "tu i teraz" jest gruntowna reforma państwowej służby geologicznej (PSG). Dodał, że "pewne decyzję w tym zakresie już zostały podjęte" - PSG zostaje w Państwowym Instytucie Geologicznym. Ocenił, że służba powinna być "bardzo mocno zrestrukturyzowana". "To mocne słowo, ale to właśnie w tym kierunku powinniśmy tak naprawdę pójść" - dodał Dziadzio.

"Ta służba powinna być tak skonstruowana, by była mocnym wsparciem i narzędziem ministra środowiska, Głównego Geologa Kraju i państwa. Zastanawiamy się, jak ona powinna działać i w jaki sposób ma być finansowana, bo to jest kluczowy element jej funkcjonowania"

- wskazał.

Wiceminister środowiska ocenił, że zadania PSG nie będą nowe, ale "będą bardziej skrystalizowane". "Patrząc na zmianę polityki surowcowej, czyli m.in. inne kierunki, skąd te surowce powinny być dostarczane do naszego kraju w przyszłości, to już są zadania, które służba powinna z wyprzedzeniem przygotowywać" - dodał. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Sprawa centrum Galaxy to "cień na życiorysie Grodzkiego". "Gazeta Polska" przypomina pewne głosowanie

Tomasz Grodzki, marszałek Senatu / fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Na życiorysie obecnego marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego cieniem kładzie się sprawa ustawionego głosowania radnych PO w Szczecinie z czasów, kiedy Grodzki nie był jeszcze politykiem ogólnopolskim – pisze tygodnik "Gazeta Polska". Jak dodaje, chodzi o centrum handlowe Galaxy.

Tygodnik "Gazeta Polska" pisze, że Galaxy zostało wybudowane 20 lat temu.

Ale spółce Echo Investment zależało na tym, aby galerię handlową rozbudować o jedną trzecią wielkości. Nie byłoby to możliwe bez zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego. Spółka bowiem kupiła teren po wyburzonym hotelu Neptun, ale zgodnie z planem przestrzennym miał on przeznaczenie na działalność hotelową. Echo Investment chciał w planie zmiany na działalność usługowo-handlową. A zgodę na to mogła wydać jedynie rada miasta

– czytamy.

Według "GP" podczas dwóch sesji większość radnych była przeciw rozbudowie. Powód? Zdaniem "GP" było to, że Galaxy to druga wielka galeria handlowa w centrum miasta, z hipermarketem, co powoduje wymieranie handlu w mieście. Oprócz PiS przeciw byli także radni PO.

8 października 2013 roku Tomasz Grodzki, szef klubu radnych PO w Szczecinie, zapowiedział, że radni PO nie poprą uchwały pozwalającej na rozbudowę centrum handlowego Galaxy, "aby w tym miejscu stworzyć coś, co byłoby wizytówką miasta"

– czytamy.

Tygodnik pisze, że dzień później doszło do spotkania w restauracji Sowa i Przyjaciele Krzysztofa K. ze spółki Echo Investment, należącej wtedy do miliardera Michała Sołowowa, z Olgierdem Geblewiczem, marszałkiem województwa zachodniopomorskiego i szefem szczecińskiej Platformy Obywatelskiej, a także z posłem PO, byłym ministrem zdrowia Bartoszem Arłukowiczem. Jak pisze "GP", rozmowa dotyczyła rozbudowy Galaxy, którego właścicielem była spółka Echo Investment.

"Przedstawiciel właściciela Galaxy podpowiedział Olgierdowi Geblewiczowi, marszałkowi województwa, jak radni PO mogą wycofać się z blokowania jego rozbudowy: 'Niech się pójdą wysrać, k*wa, w tym momencie'" – pisze tygodnik.

"Gazeta Polska" podaje, że pięć dni później odbyła się sesja rady miasta.

Podczas niej radni PO zachowali się tak, jak wymagał tego od Arłukowicza i Geblewicza Krzysztof K. Tomasz Grodzki, szef szczecińskiego klubu radnych PO, powiedział, że do zmiany zdania przekonało jego i jego kolegów wystąpienie przedstawicieli spółki Echo Investment na sesji

 – czytamy.

Tygodnik cytuje Grodzkiego z sesji rady, który powiedział, że wystąpienie to "było bardzo rzeczowe, przekonujące, zrobiło na nas wrażenie".

"GP" pisze, że trzy lata po rozmowach w restauracji Sowa i Przyjaciele Krzysztof K. został zatrzymany przez CBA. "Prokuratura postawiła mu zarzuty korupcyjne" – czytamy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl