Solidarna Polska wprowadziła do Sejmu kolejnej kadencji 18 posłów w ramach Zjednoczonej Prawicy. Patryk Jaki zaprzeczył jednak, że Solidarna Polska żąda stanowiska wicepremiera dla swego lidera, obecnie ministra sprawiedliwości, prokuratura generalnego Zbigniewa Ziobry.

"Stanowczo temu zaprzeczam" – powiedział Jaki.

Dodał, że dla jego ugrupowania najważniejsze jest, "jak Polska ma wyglądać w przyszłości".

"Ja mam dobrą funkcję, mnie zależy na Polsce, na przyszłości Polski. Ja wiem, że jeśli pewnych procesów nie powstrzymamy, to prawica za cztery lata zajdzie się na manowcach"

– powiedział Jaki.

Jego zdaniem, rozmowy powinny dotyczyć głównie tego jak reformować państwo, szczególnie jeśli chodzi o media, edukację. „Chcemy rozmawiać o dalszej reformie wymiaru sprawiedliwości. Chcemy rozmawiać o tym co dzieje się na uczelniach, bo karanie za krytykę LGBT jest wielkim skandalem" - powiedział.

Na pytanie o ambicje wykreowania własnego marszałka Senatu, Jaki powiedział, że "sceptycznie podchodzi do tego procesu".

"Raczej będziemy próbowali w nowej sytuacji znaleźć język z opozycją. Chciałbym, żeby opozycja podjęła taka refleksję, Platforma Obywatelska głównie, że po przegranych wyborach z pozycji opozycji totalnej przejdzie na pozycje opozycji i będziemy w stanie znaleźć wspólny język"

- powiedział Jaki.

PiS w wyniku wyborów uzyskało w Sejmie kolejnej kadencji 235 mandatów. Z kolei w wyborach do Senatu kandydaci popierani przez opozycję zdobyli większość (51) mandatów. PiS będzie miało w nadchodzącej kadencji parlamentarnej 48 senatorów, w Senacie zasiądzie też ponownie Lidia Staroń, która startowała z własnego komitetu, PiS nie wystawiło w tym okręgu kandydata.