Będzie nowy wicepremier?

premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Jarosław Gowin / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Wicepremier Jarosław Gowin pytany o kształt nowego rządu po wyborach parlamentarnych zdecydowanie potwierdził, że szefem rządu będzie Mateusz Morawiecki i jest to kwestia „poza dyskusją”. Jednocześnie przyznaje, że może pojawić się nowy wicepremier. O kim mowa?

Na pytanie, kto będzie premierem nowego rządu, Gowin odpowiedział w TVN24 jednoznacznie.

Mateusz Morawiecki. Sprawa jest poza dyskusją. Tego kandydata wskazała główna partia naszego obozu, czyli Prawo i Sprawiedliwość. Porozumienie formalnie poparło kandydaturę Mateusza Morawieckiego. Nie da się powołać rządu Zjednoczonej Prawicy bez Solidarnej Polski, nie da się też powołać rządu Zjednoczonej Prawicy bez Porozumienia. Porozumienie poparło Mateusza Morawieckiego, mamy w tej sprawie stuprocentowo wspólne stanowisko z PiS.
- oświadczył.

Zdaniem Gowina powołanie rządu z innym premierem otworzyłoby „negocjacje dotyczące wszystkich innych pól w obrębie Zjednoczonej Prawicy”.

Według Gowina doniesienia o rzekomym braku poparcia Zbigniewa Ziobry i Solidarnej Polski dla Morawieckiego „to tylko spekulacje”.

Na razie to są domniemania dziennikarzy, że minister Ziobro próbuje zablokować kandydaturę Mateusza Morawickiego. Jeżeli nasza koalicja ma trwać - a przez cztery lata dobrze przysłużyliśmy się Polsce, (…) jeżeli ten rząd ma kontynuować reformy - wszyscy musimy się o krok cofnąć. Przez cztery lata współpracowaliśmy solidarnie. Teraz trochę się zmieniły proporcje, bo i ja jestem mocniejszy, i minister Ziobro jest mocniejszy, ale uważam, że trzeba trzymać się tych dawnych reguł w solidarnej współpracy.
- powiedział.

Jednocześnie przyznał, że nie sprzeciwiałby się nominacji Ziobry na stanowisko wicepremiera, ale jest to kwestia do negocjacji między PiS a Solidarną Polską.

To kwestia do negocjacji między PiS a Solidarną Polską. My nie będziemy temu przeciwni, bo skoro ja jako lider jednej z trzech partii, z dwóch mniejszych partii obozu rządowego, jestem wicepremierem, nie byłoby rzeczą w żaden sposób zaskakującą, że wicepremierem zostanie także minister Ziobro.
- zadeklarował Gowin.

W wyniku ostatnich wyborów Porozumienie będzie miało w Sejmie 18 mandatów (w kończącej się kadencji ma ich 12), a Solidarna Polska 17 posłów (teraz ma 8).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, TVN24

Tagi

Wczytuję komentarze...

B. prezydent Boliwii otrzymał azyl

zdjęcie ilustracyjne / Sebastian Baryli CC BY 2.0

  

Były prezydent Boliwii Evo Morales przyleciał dziś do Meksyku, gdzie otrzymał azyl polityczny. Szef MSZ Meksyku Marcelo Ebrard powiedział, że musiał negocjować z rządami kilku państw Ameryki Łacińskiej, by zapewnić Moralesowi bezpieczne dotarcie do kraju.

Ebrard, który powitał Moralesa po przylocie, dzień wcześniej nazwał odsunięcie go od władzy „puczem wojskowym”. Według dowódcy boliwijskich sił zbrojnych generała Williamsa Kalimana, prezydent złożył dymisję pod presją armii.

Rząd Meksyku wysłał po Moralesa samolot wojskowy; władze Boliwii początkowo odmówiły wpuszczenia go, a niektóre kraje Ameryki Łacińskiej nie pozwoliły mu lecieć przez swoją przestrzeń powietrzną. Niektóre państwa regionu tak jak Meksyk uznały Moralesa za ofiarę zamachu stanu, a inne wraz z wenezuelską opozycją oceniły, że został on słusznie odsunięty od władzy przez obywatelskie protesty.

Po wylądowaniu Morales wyraził wdzięczność wobec prezydenta Meksyku za „uratowanie mu życia”. Zapewnił, że będzie nadal angażował się w politykę, tak długo, „jak długo będzie żył”. Dodał, że jego dom w Boliwii, tak jak dom jego siostry, został splądrowany.

Tymczasem w Boliwii deputowani lewicowej partii Moralesa Ruch na rzecz Socjalizmu (MAS) ogłosili, że zbojkotują sesję Wielonarodowego Zgromadzenia Legislacyjnego, czyli parlamentu, podczas której wyznaczony miał być prezydent tymczasowy. 

- Bez nas nie będzie kworum i takie jest stanowisko całej narodowej partii MAS

- powiedział szef tego ugrupowania w parlamencie Sergio Choque.

USA wezwały w poniedziałek Zgromadzenie Legislacyjne do szybkiego zatwierdzenia rezygnacji Moralesa i wyznaczenia tymczasowego następcy, jednak właśnie tego dnia tysiące zwolenników Moralesa ruszyły w kierunku budynku parlamentu. Specjalna jednostka oddelegowana do ochrony parlamentu załadowała ostrą amunicję, a deputowanych ewakuowano; na razie nie wiadomo, czy deputowani wrócili i podjęli obrady.

Na ulicach boliwijskich miast jest nadal niespokojnie, w poniedziałek doszło do zamieszek, a zwolennicy Moralesa blokowali drogę do lotniska w La Paz. Generał Kaliman oświadczył, że wojsko wesprze policję w zapewnianiu porządku, „aby uniknąć przelewu krwi”. Na ulicach miast dochodzi do walk zwolenników i przeciwników byłego prezydenta.

Morales, pierwszy prezydent Boliwii wywodzący się z ludności indiańskiej, ustąpił w niedzielę po tygodniach protestów, jakie wybuchły w związku z kontestowanymi wynikami ostatnich wyborów prezydenckich. O jego ustąpieniu przesądziła ostatecznie presja armii.

Według lokalnych mediów podczas starć w miastach El Alto i La Paz co najmniej 20 osób zostało rannych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl