PiS obronił Podkarpacie

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Blażejowski/Gazeta Polska

  

Kandydaci Prawa i Sprawiedliwości, podobnie jak cztery lata temu, wygrali we wszystkich pięciu podkarpackich okręgach senackich. Czterech senatorów obroniło swój mandat, a jedna osoba będzie zasiadała po raz pierwszy w izbie wyższej polskiego parlamentu.

W tegorocznych wyborach mandat senatora z Podkarpacia zdobyli: Stanisław Ożóg, Janina Sagatowska, Zdzisław Pupa, Mieczysław Golba oraz Alicja Zając.

Jedyną osobą, która do tej pory nie była senatorem, jest Stanisław Ożóg, który mandat zdobył w okręgu nr 56, obejmującym m.in. Rzeszów. Cztery lata temu senatorem z tego okręgu został, startujący z list PiS Aleksander Bobko, który nie kandydował w tegorocznych wyborach.

Ożóg, który w przeszłości był m.in. posłem do Parlamentu Europejskiego, pokonał obecnego jeszcze posła Kukiz’15 Macieja Masłowskiego, który startował z KWW Rozwój Podkarpacia. Na kandydata PiS zagłosowało 123 tys. 900 osób, a na Masłowskiego - 94 tys. 28 wyborców.

W okręgu wyborczym nr 54, obejmującym powiaty: leżajski, niżański, stalowowolski, tarnobrzeski oraz Tarnobrzeg, o miejsce w Senacie ubiegały się trzy kandydatki - te same, które konkurowały między sobą cztery lata temu. Zdecydowanie wygrała kandydatka z listy PiS, obecna senator Janina Sagatowska, na którą zagłosowały 94 tys. 603 osoby. Lidię Błądek z KO poparło 40 tys. 556 osób, a startującą z KWW Przywrócić Prawo Marzenę Kardasińską 14 tys. 650 wyborców.

Kolejną osobą, która obroniła mandat senatorski jest Zdzisław Pupa z PiS. Zdobył on największe poparcie wśród osób wybranych do Senatu na Podkarpaciu; jego kandydaturę poparły 155 tys. 404 osoby. Jego kontrkandydata, którym był Tadeusz Urban z KO poparło 57 tys. 127 osób.

Senatorem pozostanie również Mieczysław Golba z PiS, który także może pochwalić się dobrym wynikiem. Zagłosowało na niego 150 tys. 594 osoby. Jego konkurent, kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego, burmistrz Ustrzyk Dolnych Bartosz Romowicz zdobył 81 tys. 983 głosy.

Swój mandat obroniła również Alicja Zając, która została senatorem z okręgu nr 57, obejmującym m.in. Krosno. 66-letnia senator jest wdową po pośle, wicemarszałku Sejmu i senatorze Stanisławie Zającu, który zginął w katastrofie smoleńskiej. W wyborach uzyskała ona 100 tys. 300 głosów. Pozostali startujący w tym okręgu kandydaci otrzymali następującą liczbę głosów: kandydatka Koalicji Obywatelskiej Daria Balon – 36 tys. 233, a startujący z własnego komitetu wyborczego Ryszard Skotniczny – 16 tys. 612.

W sumie na Podkarpaciu rywalizowało 12 kandydatów. Prawo i Sprawiedliwość swoich przedstawicieli wystawiło we wszystkich okręgach, Koalicja Obywatelska - w trzech, a Polskie Stronnictwo Ludowe - w jednym. Troje kandydatów wybrało własne komitety wyborcze.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pierwsza debata Johnson-Corbyn za nami. Bez większych zaskoczeń

/ Corbyn: By Rwendland - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=52767664; Johnson:By johnhemming - Flickr, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1612669

  

Brytyjski premier Boris Johnson i lider opozycji laburzystowskiej Jeremy Corbyn próbowali we wtorek wieczorem przekonać do siebie wyborców podczas pierwszej debaty telewizyjnej przed wyborami. Obaj uniknęli błędów, ale głównie powtarzali dobrze już znane argumenty i twierdzenia.

Pierwsza przedwyborcza debata, która odbyła się w prywatnej telewizji ITV, miała formułę odpowiedzi na pytania zadawane przez publiczność zgromadzoną w studiu. Pytania dotyczyły brexitu, przyszłości Zjednoczonego Królestwa, publicznego systemu opieki zdrowotnej NHS, zapowiadanych przez obu polityków wydatków budżetowych, ale także prawdy i uczciwości w polityce.

Podczas godzinnej debaty żaden z polityków nie powiedział niczego, czego by nie mówił już wcześniej. Johnson niemal przy każdym pytaniu wracał do tego, że dzięki wynegocjowanej przez jego rząd umowie można będzie zakończyć sprawę brexitu, a w konsekwencji zająć się sprawami, które są ważne dla ludzi.

Corbyn ponownie twierdził, że rząd gotowy jest sprywatyzować NHS oraz mówił o powiększającej się biedzie i przepaści między bogatymi a ubogimi. Obaj wręcz używali tych samych zwrotów i zdań, które wypowiadają od tygodni. Nie złożyli też żadnej obietnicy, o której nie mówiliby wcześniej.

Wprawdzie wracanie przez Johnsona do tego samego wątku oraz notoryczne przedłużanie wyznaczonego czasu odpowiedzi było trochę irytujące - także dla prowadzącej debatę, która kilkakrotnie go upominała - wydaje się, że szef rządu wypadł nieco lepiej od lidera opozycji. Celem Johnsona było pokazanie, iż Corbyn nie wie, czy chce wyjścia z Unii Europejskiej, czy pozostania w niej i to mu się udało.

Corbyn, kilkakrotnie zapytany, czy jeśli zgodnie z obietnicą wynegocjuje w ciągu trzech miesięcy nową umowę z UE i podda ją pod referendum, będzie głosował za nią, czy przeciw niej, nie odpowiedział w jasny sposób.

Poza tym szef rządu wygrywał mową ciała - był bardziej dynamiczny, mówił w sposób bardziej przekonujący. Corbyn w zasadzie wypadł lepiej tylko w jednej części debaty, ale za to ważnej dla wyborców - dotyczącej NHS. Przywołał wątek osobisty - swojej znajomej, która dzień wcześniej zmarła na raka piersi, czekając przez osiem godzin na przyjęcie w szpitalu, czego zapowiedź Johnsona dalszego zwiększenia wydatków na NHS nie mogła zniwelować.

Pomimo że Johnson wypadł nieco lepiej, trudno się spodziewać, by ta debata kogokolwiek przekonała, nie mówiąc już o tym, by miała stać się kluczowym momentem w kampanii. Żaden z polityków nie popełnił jakiegoś błędu, który mógłby kosztować utratę głosów, ale też żaden nie powiedział czegoś, czym mógłby przyciągnąć wyborców konkurenta. Co oczywiście nie przeszkodziło sztabom obu uczestników ogłosić, że to ich kandydat wygrał debatę.

Kolejna debata - tym razem organizowana przez publiczną stację BBC - odbędzie się już w najbliższy piątek. Będzie miała podobną formułę, ale szerszy skład, bo oprócz liderów Partii Konserwatywnej i Partii Pracy wezmą w niej udział także szefowa Liberalnych Demokratów Jo Swinson i szefowa Szkockiej Partii Narodowej Nicola Sturgeon.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl