Czy Maja Ostaszewska ma jeszcze internet? Sebastian Kaleta żartuje z przedwyborczych proroctw

Maja Ostaszewska, / youtube.com/printscreen

  

Tuż przed wyborami Maja Ostaszewska w rozmowie z Tomaszem Lisem przewidywała, jak bardzo "groźne" mogą być cztery kolejne lata rządów PiS. O zgrozo, politycy mogą nam zabrać internet! - przekonywała aktorka. Sebastian Kaleta, który - jeżeli wyniki się potwierdzą - zostanie posłem z ramienia PiS, trochę się tymi proroctwami zmartwił. - Czy działa Wam internet? - pyta zatroskany polityk.

Tuż przed wyborami akcja "straszenie PiS-em" rozkręciła się na dobre. Czynny udział w niej brała aktorka, miłośniczka wszelkich protestów i manifestacji - Maja Ostaszewska.

Choć trudno w to uwierzyć, to stwierdziła - całkiem na poważnie, że partia rządząca... odbierze Polakom dostęp do internetu.

- My jesteśmy nauczeni przez czasy komunizmu, że w anarchii jest coś fajnego. Że politycy się obciachowo kojarzą, że to jest nuda. Ale coraz bardziej ludzie uświadamiają sobie, że jak chcą mieć wolny dostęp do internetu, do social mediów, to jest to polityka. Bo w chwili, kiedy dzisiaj rządząca partia zacznie się rozpędzać, to najprawdopodobniej zabierze ten wolny dostęp, zabierze dostęp do wolności słowa

- wypaliła Ostaszewska w rozmowie z Tomaszem Lisem.

Sebastian Kaleta, który trafi do Sejmu jako poseł PiS sprawdził, czy Ostaszewska aby nie miała racji...

Czekając na ostateczne potwierdzenie wyników, mam ważne pytanie... czy działa Wam internet?

- pyta polityk na Twitterze.

Internauci pospieszyli z odpowiedziami.

Skoro internauci odpisują, to znaczy, ze internet jest. Uff!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Posłowie PiS skarżą przepisy do TK

/ By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=46587031

  

Do Trybunału Konstytucyjnego wpłynął wniosek grupy posłów Prawa i Sprawiedliwości o zbadanie konstytucyjności przepisów o ujawnianiu zgłoszeń kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa i ograniczaniu prawa do informacji publicznej. Podobny wniosek, złożony przez PiS w sierpniu, uległ umorzeniu.

Pismo w tej sprawie zostało skierowane do TK w poniedziałek i zamieszczone na stronie Trybunału w piątek. Zgodnie z treścią wniosku posłowie PiS chcą zbadania zgodności z konstytucją art. 11c ustawy o KRS i art 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Pierwszy z zaskarżonych przepisów stanowi, że zgłoszenia kandydatów do Rady marszałek Sejmu niezwłocznie przekazuje posłom i podaje do publicznej wiadomości, z wyłączeniem załączników.

Posłowie PiS wnioskują o stwierdzenie niezgodności z konstytucją tego przepisu w rozumieniu, w którym "nie zakazuje on udzielenia informacji publicznej w postaci wykazu sędziów popierających zgłoszenie kandydata na członka KRS wybieranego spośród sędziów".

Zdaniem posłów partii rządzącej przepis ten jest niezgodny z konstytucyjnymi zasadami: ochrony zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, ochrony prawa do prywatności i ochrony autonomii informacyjnej jednostki.

Z kolei drugi zaskarżony przepis zakłada, że prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy.

"Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa"

– stanowi przepis.

Wnioskodawcy chcą stwierdzenia niekonstytucyjności tego przepisu rozumianego w ten sposób, że wyrażenie przez sędziego poparcia dla kandydata do KRS ma związek z wykonywaniem przez sędziego wyrażającego takie poparcie funkcji publicznych, a zatem dostęp do takiej informacji nie podlega ograniczeniu ze względu na ochronę prywatności tego sędziego.

Według grupy posłów PiS przepis ten narusza konstytucyjne zasady: ochrony prawa do prywatności i ochrony autonomii informacyjnej jednostki.

Nie jest to pierwszy wniosek posłów PiS w tej sprawie. W połowie sierpnia zawnioskowali oni do Trybunału o stwierdzenie niekonstytucyjności jedynie art. 11c ustawy o KRS. Wniosek ten został jednak umorzony w związku z nową kadencją Sejmu, bo z regulaminu TK wynika, że niezakończone postępowania przed TK, zainicjowane przez parlamentarzystów, ulegają umorzeniu w dniu zakończenia kadencji Sejmu i Senatu.

Kwestia jawności list poparcia kandydatów do KRS i udostępnienie wykazu nazwisk osób ich popierających wzbudza dyskusje i kontrowersje m.in. wśród sędziów i polityków.

Wybór przez Sejm 15 członków sędziów KRS na czteroletnią kadencję odbył się w marcu ubiegłego roku zgodnie z nowelizacją ustawy o KRS, która weszła w życie w połowie stycznia 2018 r. Wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie. Podmiotami uprawnionymi do zgłoszenia propozycji kandydatów do KRS były grupy 25 sędziów i co najmniej dwóch tysięcy obywateli. Wpłynęło 18 kandydatur.

Do Kancelarii Sejmu były składane wnioski m.in. polityków i organizacji społecznych o udostępnienie informacji o imionach, nazwiskach i miejscach orzekania sędziów, którzy poparli zgłoszenia kandydatów do KRS. Szef Kancelarii Sejmu odmawiał udostępnienia tych danych.

Skargę na odmowę przez Kancelarię Sejmu udostępnienia załączników do zgłoszeń kandydatów na członków KRS – zawierających wykaz obywateli i sędziów popierających te zgłoszenia – złożyła posłanka PO-KO Kamila Gasiuk-Pihowicz. Kiedy warszawski sąd administracyjny uchylił decyzję szefa Kancelarii Sejmu, ta odwołała się do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

28 czerwca NSA orzekł, że Kancelaria Sejmu powinna udostępnić wykazy nazwisk osób popierających kandydatów do KRS.

"Objęta wnioskiem o udostępnienie informacja w postaci załączników do zgłoszeń kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa w zakresie wykazów obywateli oraz wykazów sędziów popierających zgłoszenia mieści się w pojęciu informacji publicznej"

– orzekł NSA.

Kancelaria Sejmu nie udostępniła jednak żądanych załączników, bo prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych skierował do Kancelarii postanowienie zobowiązujące do powstrzymania się od upublicznienia lub udostępnienia w jakiejkolwiek formie danych osobowych sędziów, zawartych w wykazach osób popierających zgłoszenia kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Jak przekazano, postanowienie nie ma charakteru ostatecznego, ale tymczasowy i zakazuje udostępniania danych do czasu wydania przez prezesa UODO decyzji kończącej postępowanie w sprawie.

W końcu listopada sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie Paweł Juszczyszyn, rozpoznając jedną ze spraw, zażądał od Kancelarii Sejmu list poparcia dla kandydatów do KRS.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl