W dzisiejszej "Politycznej kawie" goście Tomasza Sakiewicza mówili o tajemnicach fatimskich i ich wpływie na dzieje świata. Dzisiaj przypada 102. rocznica objawień fatimskich.

Marcin Wolski, odnosząc się do książki "Duchowa misja Polski" (autorstwa Wincentego Łaszewskiego, wyd. Fronda), stwierdził, że "proroctwa dla świata są strasznie złe". 

- Obraz współczesnego świata jest przerażający i dogania, a nawet prześciga proroctwa. Natomiast są jednoznacznie pozytywne dla Polski, Polski jako miejsca, która ocaleje, oraz jako miejsca, które będzie promieniować za sprawą Matki Bożej

- powiedział Wolski.

Paweł Piekarczyk podkreślał, że "Matka Boża strasznie drażni szatana".

- Jest prosta recepta - podczas objawień Matka Boża mogła zażądać rzeczy dowolnej - budowania świątyń, pomników, a prosiła, by odmawiać różaniec. To trzeba sobie wziąć do serca i nie wymawiać się technikaliami, bo różaniec każdy może mieć przy sobie - zauważył koordynator zagranicznych Klubów "Gazety Polskiej".

Na ile fatimskie proroctwa wpłynęły na dzieje świata?

- Trudno jednoznacznie to ocenić. Te proroctwa są na tyle niesamowite, że działo się to w czasach, gdzie był daleko posunięty sceptycyzm. Ludzie [w Fatimie] przychodzili to sprawdzić [cuda towarzyszące objawieniom], przychodzili różni ludzie i właściwie wszyscy te cuda na oczy widzieli - zauważył Jacek Liziniewicz, publicysta "GPC"

- Co by było, gdyby ludzkość nie miała silnej wiary w czasach dwóch wojen światowych, w czasach komunizmu - myślę, że mogłoby dojść do destrukcji. Patrząc na to, jak religia, wiara, kult Matki Bożej, miłosierdzia pozwolił nam jako społeczeństwu przeżyć ten ciemny czas komunizmu, to trudno powiedzieć, co byłoby gdyby nie Kościół. Mam przeczucie, że państwa polskiego by nie było

- dodał Liziniewicz.