"To już końcówka, prawdziwa końcówka"

- rozpoczął swoje przemówienie prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Szef partii rządzącej przypomniał o tym, jakie są najważniejsze punkty programowe PiS na nową kadencję.

"Przed nami takie sprawy, jak mały ZUS dla przedsiębiorców, większe dopłaty na poziomie niemieckim dla rolników, pakiet kontrolny badań lekarskich dla każdej osoby powyżej 40 lat, jak zapewnienie 13. i 14. emerytury, jak podniesienie do 2600, a za kilkanaście miesięcy do 3000, a po kolejnych trzech latach - do 4000 pensji minimalnej. Krótko mówiąc, to polityka nastawiona na podwyższanie płac, to prawdziwa dbałość o nasze bezpieczeństwo"

- mówił.

Przestrzegał jednocześnie przed tym, co będzie, jeżeli wybory wygra opozycja.

"Czy państwo wiedzą, co będzie, jeżeli oni wygrają? Jeżeli powstanie koalicja od Lewicy aż po Konfederacje? To koalicja, która z cała pewnością zabierze świadczenia socjalne, przywróci dawny wiek emerytalny. Oni nawet gdyby chcieli, to nie potrafiliby tego utrzymać. Trzeba umieć rządzić, a oni nie potrafią rządzić"

- zaznaczał.

"Z całą pewnością będzie rozbijanie państwa, to już zostało zapowiedziane. Oni mówili, gdzie mają polską prowincję, w szczególności tę na wschód od Wisły. Może nie mówili wprost, ale traktowali po macoszemu polską wieś. W Unii Europejskiej będą załatwiali swoje osobiste interesy, jak Donald Tusk, który dostał prestiżowe, ale niewiele znaczące stanowisko. A myśmy dostali stanowisko znaczące: 1/3 unijnego budżetu. Kto jest komisarzem?"

- dodał, przypominając postać Janusza Wojciechowskiego.

Kaczyński zadeklarował jednocześnie: "Będziemy bronić polskiej tradycji, godności, bezpieczeństwa". Jak podkreślił, w centrum programu PiS są wartości konserwatywne.

"Wspieraliśmy rodzinę, broniąc się przed ideologiczną ofensywą naszych przeciwników, którzy atakowali Kościół. Bronimy Polski przed tymi, którzy chcą zniszczyć ideę małżeństwa"

- zaznaczył.

W ostatnich słowach przed ciszą wyborczą prezes Jarosław Kaczyński zaapelował o pełną mobilizację 13 października.

"Jesteśmy na dobrej drodze, żeby dogonić zachód. Nie zmarnujmy tej szansy! Trzeba uczestniczyć w tych wyborach, namawiać każdego, w prywatnych rozmowach wolno to też jutro i pojutrze. Idźcie do wyborów, każdy głos się liczy. Jeden głos może zdecydować, czy będziemy mieli jednego posła więcej czy mniej. Wszyscy do urn. Wszyscy! A wtedy na pewno wygramy"

- zakończył.