Wiadomo, kiedy ekshumacja Franco

/ Biblioteca Virtual de Defensa: RETRATO DEL GRAL. FRANCISCO FRANCO BAHAMONDE (MUE-120973)

  

Hiszpański rząd premiera Pedra Sancheza ogłosił, iż ekshumacja zwłok zmarłego w 1975 roku dyktatora Hiszpanii, generała Francisco Franco ma zostać przeprowadzona najpóźniej do 25 października.

Prochy generała zostaną wydobyte z grobu w bazylice mauzoleum hiszpańskiej wojny domowej w Dolinie Poległych i spoczną na cmentarzu Mingorrubio w madryckiej dzielnicy Pardo. Nekropolia ta mieści m.in. grób wdowy po Franco.

Podczas konferencji prasowej w Madrycie wicepremier Hiszpanii Carmen Calvo poinformowała, że najbardziej prawdopodobnym okresem prac przy ekshumacji generała Franco będą dni od 18 do 22 października.

Przedstawicielka socjalistycznego rządu zaznaczyła, że spodziewane są protesty sympatyków frankizmu i dlatego już od soboty teren mauzoleum w Dolinie Poległych będzie zamknięty dla zwiedzających.

Według Calvo, aby uniknąć blokad “zwłoki Francisco Franco zostaną najprawdopodobniej przetransportowane na cmentarz Mingorrubio śmigłowcem".

“Ekshumacja i ponowny pochówek Franco zostanie przeprowadzony z zachowaniem zasad bezpieczeństwa, a jednocześnie z należnym ludzkim zwłokom szacunkiem”

- zaznaczyła Calvo.

Wicepremier Hiszpanii dodała, że choć rząd spodziewa się protestów w związku z ekshumacją Franco, jest zdecydowany “zrealizować orzeczenie Sądu Najwyższego z 24 września”.

“25 października prochów Franco nie będzie już na terenie mauzoleum w Dolinie Poległych”

- podkreśliła Calvo.

W czwartek sędziowie Sądu Najwyższego w Madrycie orzekli, że “nie istnieją już żadne bariery prawne” uniemożliwiające ekshumację Francisco Franco, a rząd może “w każdej chwili” przystąpić do wydobycia zwłok generała z bazyliki w Dolinie Poległych.

Orzeczenie sędziów SN jest odpowiedzią na wnioski kilku instytucji reprezentujących sympatyków frankizmu oraz rodzinę zmarłego, które wskazywały na brak podstaw prawnych do ekshumacji generała. Twierdzą one również, że wobec niezgody duchownej administracji bazyliki na zabranie prochów rząd Sancheza złamie prawo działaniami na terenie podlegającym jurysdykcji kościelnej.

2 października sympatycy Franco, w tym członkowie rodziny generała, wystosowali do papieża Franciszka list, wzywając go do zablokowania ekshumacji byłego przywódcy Hiszpanii. W piśmie wskazali, że przeniesienie zwłok Franco po 44 latach od pochówku może być początkiem prześladowań katolików w tym kraju.

Ekshumacja Franco jest jednym z głównych punktów programowych utworzonego w czerwcu 2018 roku mniejszościowego rządu socjalistów. Premier Sanchez uważa, że obecność w Dolinie Poległych prochów Franco “uwłacza pamięci ofiar” wojny domowej. Z kolei zwolennicy Franco twierdzą, że dążenie do jego ekshumacji jest aktem “rewanżyzmu” i elementem kampanii socjalistów przed wyznaczonymi na 10 listopada przedterminowymi wyborami parlamentarnymi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Braun znowu pożalił się w Sputniku. Mówił o „władzy sowieckiej w jej polskojęzycznym wydaniu”

Grzegorz Braun / Fot Fotomag/Gazeta Polska

  

W obliczu epidemii koronawirusa w polskim parlamencie trwają prace nad rozwiązaniami mającymi w jak największym stopniu zniwelować jej skutki. Ekstraordynaryjne rozwiązania prawne dotykają sfery sanitarnej, gospodarczej, a także politycznej. Nie podoba się to posłowi Konfederacji Grzegorzowi Braunowi, który postanowił "wylać" swoje żale w rozmowie z wydalonym z Polski na wniosek ABW dziennikarzem, na łamach rosyjskiego "Sputnika".

Według Brauna, problematyczny jest już sam tryb stanowienia tego prawa. - Przecież było pisane i wnoszone do Sejmu w czasie nadzwyczajnie krótkim, zdaniem przynajmniej części posłów niespełniającym wymogów regulaminowych, prawnych, ba, nawet konstytucyjnych. A tu wybory już za kilka tygodni - mówi polityk w rozmowie z Leonidem Swiridowem.

- W tym „antywirusowym” spec-ustawodawstwie, zmieniającym się zresztą z dnia na dzień, a czasem wręcz z godziny na godzinę, przemyca się więcej poważnych zmian, np. znaczących ograniczeń wolności osobistej, które mnie, pamiętającemu czasy PRL, czasy władzy sowieckiej w jej polskojęzycznym wydaniu, budzi to jednoznacznie negatywne skojarzenia

- ubolewa poseł Konfederacji i jak zdążył już wszystkich przyzwyczaić, rozwija swoje spiskowe przemyślenia.

- Trudno dziś doprawdy orzec, do jakiej walki tak naprawdę szykuje się władza w Warszawie – z wirusem i kryzysem, czy z własnym narodem? Naukowej logiki, ani ekonomicznej przezorności, ani politycznej odpowiedzialności nie widzę – dostrzegam za to intensywną rozbudowę systemu inwigilacji i tresury obywateli 

- mówił Braun.

Ekscentryczny poseł ubolewa także m.in. nad przyjętą przez Sejm ustawą, która zakłada ze względów bezpieczeństwa korespondencyjne głosowanie w majowych wyborach prezydenckich.

- Do tych polskich obywateli przecież – to zupełnie oczywiste ze względów praktycznych – w aktualnie zakładanych terminach nie mogłaby dotrzeć korespondencja, te tak zwane pakiety wyborcze, ponieważ państwu polskiemu w większości przypadków polskich emigrantów nie będą znane ich adresy korespondencyjne. Pomijam już kwestię Polaków, którzy pozostając w granicach Rzeczypospolitej również mogą i, jak wiadomo, masowo przebywają niekoniecznie pod tym adresem, który byłby znany i który by figurował w jakichkolwiek ewidencjach urzędowych

- zastanawia się Braun.

Co ciekawe, do obrony rzekomo poszkodowanych przez ustawę wyborców, wzywa sędziów.

- To są, wydaje mi się, wystarczające podstawy do tego, żeby tę sprawę, tę ustawę wzięli w ręce sędziowie, najlepiej jednocześnie Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, żeby stwierdzić legalność tych nowych zasad głosowania

- ocenił poseł Braun.

To już kolejny wywiad jakiego udzielił Grzegorz Braun rosyjskiemu dziennikarzowi. Pierwsza ich rozmowa na łamach sputnika została opublikowana w styczniu 2019r. 

Obaj panowie raczej dbają o dobre kontakty, czego świadectwem może być m.in. ich moskiewskie spotkanie uwiecznione na wspólnym zdjęciu.

Leonid Swiridow, który oficjalnie był korespondentem rosyjskiej agencji RIA Novosti, został pozbawiony polskiej akredytacji. i opuścił nasz kraj w grudniu 2015 r. Rosjanin podejrzewany był przez ABW o szpiegostwo. Kilka lat temu podobny los spotkał go w Czechach, skąd został wyrzucony.

[polecam:https://niezalezna.pl/261790-to-jakies-kpiny-swiridow-rosjanin-podejrzewany-przez-abw-o-szpiegostwo-skarzy-polske]

W Polsce Swiridow znany jest jako bloger. Jako moderator uczestniczył także w rosyjskiej debacie dotyczącej katastrofy smoleńskiej, zorganizowanej przez agencję RIA Novosti 17 lutego 2011 r. Była to wideokonferencja polskich dziennikarzy z rosyjskimi specjalistami. Wtedy to reporter „Naszego Dziennika” pytał o odpowiedzialność strony rosyjskiej za katastrofę. Jego pytania dotyczyły m.in. złamania przez MAK konwencji chicagowskiej poprzez opublikowanie ekspertyzy sądowo-lekarskiej ciała gen. Andrzeja Błasika oraz kwestii technicznych dotyczących katastrofy. Swiridow uznał je za zbyt trudne do przetłumaczenia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pl.sputniknews.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts