Klubowicze "GP" ruszyli na ulice miast! "Gazeta Polska przed wyborami" trafia w ręce Polaków

/ niezalezna.pl

  

W środę „Gazeta Polska” zainaugurowała akcję kolportażu specjalnego dodatku „Gazeta Polska przed wyborami”. Jak wskazywał redaktor naczelny tygodnika Tomasz Sakiewicz, celem akcji jest pokazanie istoty nadchodzących wyborów oraz wizji sceny politycznej po 13 października. Prezentujemy przebieg akcji w całej Polsce!

Od wczoraj w całej Polsce kolportowany jest specjalny dodatek do tygodnika: „Gazeta Polska przed wyborami”. Akcję zainaugurowali warszawscy klubowicze „Gazety Polskiej”. Szef stołecznego oddziału oraz kandydat PiS do Sejmu Adam Borowski rozdawał specjalny dodatek mieszkańcom stolicy.

Jak komentuje akcję Tomasz Sakiewicz, "chcemy wyjaśnić, dlaczego te wybory są takie ważne i co może się po nich wydarzyć". 

Dziś na ulicach polskich miast można było dostrzec klubowiczów „Gazety Polskiej” oraz wolontariuszy rozdających dodatek, wydrukowany w nakładzie dwóch milionów egzemplarzy.

Wybory parlamentarne odbędą się 13 października. Polacy wybiorą na czteroletnią kadencję 460 posłów i 100 senatorów.

Dodatek "Gazeta Polska przed wyborami" dostępny jest również w wersji online. Do pobrania TUTAJ.

W akcję kolportażu "Gazety Polskiej przed wyborami" włączyli się klubowicze "GP" z całej Polski. Przedstawiamy zdjęcia z niektórych miast:

Klubowicze "GP" w Skierniewicach:

 

Zygmunt Korus (klub GP Chorzów) oraz Ryszard Wiśniowski (GP Katowice - po lewej) przekazują sobie paczki z dodatkiem:

Klub "GP" Gniewoszów na targu w Kozienicach:

 

Przygotowania w Klubie "GP" w Poznaniu:

Przedstawiciele Młodzieżowego Klubu "GP" w Warszawie rozdają dodatek w centrum stolicy:

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wraca sprawa napaści na Polaków w Rimini

/ Zrzut ekranu z twitter.com

  

Sąd Najwyższy Włoch rozpoczął dziś rozpatrywanie odwołania złożonego przez skazanego na 16 lat więzienia za atak na dwoje Polaków i gwałt w Rimini Kongijczyka Guerlina Butungu. Jego obrona domaga się uniewinnienia.

Na posiedzeniu sądu na Piazza Cavour w Rzymie parę młodych Polaków reprezentuje mecenas Maurizio Ghinelli, który jest ich pełnomocnikiem od początku postępowania sądowego w 2017 roku. Ofiary napaści mają zapewnioną całkowitą anonimowość i nie uczestniczyły w procesach dwóch pierwszych instancji. Nie ma ich również obecnie.

W sądzie nie pojawił się również skazany Kongijczyk.

"Powody zawarte w skardze są bezpodstawne"

- powiedział Ghinelli przed posiedzeniem Sądu Najwyższego.

Do brutalnej napaści na parę młodych turystów z Polski doszło w nocy na plaży w Rimini w sierpniu 2017 roku.

Młoda Polka została wielokrotnie zgwałcona, a jej partner ciężko pobity przez 4-osobową bandę, na czele której stał kongijski imigrant Butungu, jedyny pełnoletni w tym gangu i dlatego sądzony osobno.

Trzej pozostali sprawcy to nieletni synowie imigrantów z Maroka i Nigerii, mieszkający w regionie Emilia-Romania.

Wyrok 16 lat więzienia wobec Butungu wydał najpierw sąd pierwszej instancji w Rimini w listopadzie 2017 r., a w ubiegłym roku utrzymał go sąd apelacyjny w Bolonii.

Obrona Butungu złożyła jednak od niego odwołanie, twierdząc, że nie ma dowodów na to, że imigrant uczestniczył w zbiorowym gwałcie na młodej Polce na plaży i ciężkim pobiciu jej partnera oraz w innych napaściach w mieście nad Adriatykiem przed dwoma laty.

Ponadto obrońca wśród powodów zaskarżenia wyroku wskazał to, że sądy nie uznały okoliczności łagodzących, to znaczy faktu, iż Butungu nie był wcześniej karany i ma za sobą "trudną przeszłość" w swoim kraju. Według adwokata skazany, który do Włoch przypłynął z innymi migrantami pontonem, był jako nastolatek żołnierzem. Zdaniem pełnomocnika Polaków fakty nie potwierdzają jednak tej linii obrony.

Pełnomocnik Polaków przed miesiącem złożył w SN dokument przedstawiający stanowisko w odpowiedzi na zaskarżenie wyroku przez obronę. Ghinelli wyraził nadzieję, że wyrok zostanie utrzymany, gdyż jego zdaniem dowody winy Butungu są niepodważalne.

Nie wiadomo, kiedy ogłoszony zostanie wyrok Sądu Najwyższego.

Trzej pozostali członkowie gangu, który napadł na polskich turystów, czyli nastoletni synowie imigrantów z Maroka i Nigerii, zostali skazani przez sąd dla nieletnich na kary po 9 lat i 8 miesięcy. Wyrok ten utrzymał sąd apelacyjny.

Napad w Rimini na polskich turystów, a także inne ataki dokonane przez ten gang wywołały wstrząs w opinii publicznej we Włoszech oraz dyskusję na temat braku kontroli nad przybywającymi imigrantami. Oburzenie było tym większe, że - jak się okazało - Butungu miał specjalną ochronę humanitarną, która przed kilkoma laty była łatwo przyznawana we Włoszech przypływającym migrantom. Po czasie spędzonym w ośrodku dla migrantów Guerlin Butungu opuścił go i wszedł na drogę przestępczą.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl