Eksport i UE. Jak skorzystaliśmy

/ marcinjozwiak

  

Od wejścia Polski do UE eksport towarów i usług zwiększył się blisko 4-krotnie, dzięki temu Polska trafiła do elitarnego grona 25 największych eksporterów na świecie - wynika z raportu Banku Pekao. Podano, że relacja eksportu do PKB wzrosła w tym czasie o ponad 20 pkt proc. do poziomu 55 proc.

"W ciągu 15 lat członkostwa w UE eksport polskich towarów i usług zwiększył się blisko 4-krotnie, dzięki czemu nasz kraj awansował do elitarnego grona 25 największych eksporterów na świecie"

- czytamy w raporcie Banku Pekao pt. "Czy Polskę stać na posiadanie globalnych czempionów?".

"Relacja eksportu do PKB wzrosła w tym czasie o ponad 20 pkt proc. do poziomu 55 proc., co wyróżnia Polskę na tle innych krajów o zbliżonej liczbie ludności" - podano.

Zwrócono przy tym uwagę, że spośród światowej czołówki eksporterów w bieżącej dekadzie sprzedaż zagraniczną szybciej od Polski zwiększał jedynie Wietnam. W raporcie wskazano również, że średnia relacja eksportu do PKB w UE wynosi 45 proc., zaś średnia światowa 29 proc.

Bank wskazuje w raporcie, że rozwój ten był bardzo zróżnicowany produktowo, przez co Polska zwiększała swój udział w światowym handlu w większości dużych obszarów gospodarki. "W niektórych węższych specjalizacjach (takich jak meble, mięso drobiowe, wyroby z drewna, wyroby metalowe czy chemikalia konsumpcyjne) nasz kraj przebojem wbił się nie tylko do europejskiej, ale i światowej czołówki. Jednocześnie jednak za co najmniej połowę polskiego eksportu odpowiadają obecne w kraju koncerny zagraniczne, a aż 80 proc. jego łącznej wartości kierowane jest na słabo rozwijający się rynek unijny" - czytamy.

W opinii autorów raportu polskie firmy są również bardzo słabo obecne na zagranicznych rynkach kapitałowo, a przez 30 lat polskiego kapitalizmu nie udało się rozwinąć zbyt wielu rodzimych koncernów o prawdziwie globalnym zasięgu. Jak wskazali, polskie firmy wciąż natrafiają na poważne bariery internacjonalizacji, które współczesne wyzwania strukturalne (w tym niekorzystna demografia, rosnące koszty energii czy zachodząca rewolucja przemysłowa) oraz geopolityczne (Brexit, wojny handlowe) mogą w najbliższych latach nawet potęgować.

Dodali, że porównania światowe pokazują również, że w polskim eksporcie wciąż stosunkowo mało jest wartości dodanej, cechuje go znaczna importochłonność, a także podwykonawczy charakter. Silna pozycja koncernów z Europy Zachodniej rzutuje także na strukturę geograficzną polskiego eksportu – jedynie ok. 20 proc. jego łącznej wartości trafia na rynki pozaeuropejskie, charakteryzujące się szczególnie dużym potencjałem popytowym i rozwojowym.

Eksperci Banku Pekao wskazali ponadto, że w kontekście budowy transgranicznych podmiotów dużym ograniczeniem jest wciąż relatywnie mała skala działalności polskich koncernów. Z ich raportu wynika, że czynnikiem ułatwiającym ten proces może być wzmożona aktywność w zakresie fuzji i przejęć na wciąż silnie rozdrobnionym lokalnym i regionalnym rynku. Aby myśleć o osiągnięciu statusu globalnych czempionów, polskie firmy muszą bowiem wciąż budować masę krytyczną, która znacznie ułatwiłaby im na skuteczne konkurowanie z największymi.

Według autorów raportu za cel należy obrać utrzymanie dynamiki sprzedaży zagranicznej na poziomie powyżej 5 proc. rocznie. "Choć w dość niesprzyjającym otoczeniu zewnętrznym będzie to poważnym wyzwaniem, to jednak umiejętne połączenie wysiłków spółek, państwa i sektora finansowego może umożliwić Polsce utrzymanie się na ścieżce dynamicznego wzrostu (nawet 4 proc. rocznie), jak również dalsze konsekwentne zwiększanie udziału Polski w unijnym eksporcie (do poziomu powyżej 5 proc. w 2030 r.)" - czytamy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Premier: dlaczego pan Putin nie wspomina o współpracy NKWD i Gestapo przeciw Polakom?

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Dlaczego Putin nie wspomina o spotkaniu Mołotowa z Hitlerem i Ribbentropem w Berlinie w 1940 roku, czy współpracy NKWD i Gestapo przeciwko Polakom - napisał w sobotę wieczorem premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do grudniowych słów prezydenta Rosji Władimira Putina na temat przyczyn wybuchu II wojny światowej.

We wpisie zamieszczonym na Facebooku premier Mateusz Morawiecki podaje przykłady, jak Sowieci uzasadniali swoje imperialne zapędy oraz kieruje w stronę Władimira Putina pytania dotyczące wydarzeń związanych z II wojną światową.

"Związek Sowiecki usprawiedliwiał wkroczenie do Polski 17 września 1939 roku, do spółki z Niemcami, dokonując faktycznego rozbioru Polski, argumentując stwierdzeniem, że państwo polskie nie istnieje i Związek Sowiecki musi bronić ludności ukraińskiej i białoruskiej"

- pisze premier.

A jak Sowieci uzasadniali wywózki Polaków w 1940 roku? Że jest to "niepewny element", a więc potrzeba ten element przesiedlić. Dlaczego natomiast pan Putin nie wspomina o współpracy NKWD i Gestapo przeciwko Polakom, o wspólnych konferencjach i spotkaniach obu tych instytucji jesienią 1939 roku?

- pyta szef polskiego rządu.

Jak dodaje:

Dlaczego pan Putin nie wspomina o spotkaniu Mołotowa z Hitlerem i Ribbentropem w Berlinie 12–13 listopada 1940 roku, podczas którego zaproponowano Sowietom wejście do Paktu Antykominternowskiego? Co odpowiedział Mołotow? "Udział Rosji w pakcie trzech mocarstw jest całkiem do przyjęcia" - taka była odpowiedź sowieckiego ministra spraw zagranicznych, udzielona 25 listopada.

"Oczywiście można zadać kolejne pytania, np. dlaczego przez kilkadziesiąt lat nie przyznawali się do ludobójstwa Polaków w Katyniu, dlaczego nie przyznają się do ludobójstwa Polaków w latach 30. XX wieku itd. itd. To są oczywiście pytania rudymentarne i aż wstyd je zadawać wobec oczywistych faktów. Oczywistych dla historii i dla nas. A dla Rosji?"

- pisze Mateusz Morawiecki.

Premier zamieścił również historyczne fotografie oraz link do wywiadu przeprowadzonego przez Instytut Pileckiego z sowietologiem prof. Markiem Kornatem na temat przyczyn wybuchu II wojny światowej.

Pod koniec grudnia 2019 r. prezydent Rosji stwierdził m.in., że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, lecz pakt monachijski z 1938 r. Podkreślił też wykorzystanie przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych wobec Zaolzia. Przekonywał m.in., że we wrześniu 1939 r. "niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał". 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts